niedziela, 20 marca 2016

Bariera do pokonania

Wegański chlebek bananowy z gorzką czekoladą, orzechami włoskimi i żurawiną

Nie mam nic przeciwko zakalcom. Ba! Zawsze gdy w moim domu wychodził zakalec z ciasta, kto go zjadał? Oczywiście ja. 
Mimo wszystko często marzy mi się puszyste i wyrośnięte ciasto o lekkiej strukturze. Chlebek bananowy z reguły taki nie wychodzi, ale nie powinien też być zakalcem. Jednak wegańska wersja tego ciasta zawsze kończyła się właśnie zakalcem. Do dzisiaj! W końcu udało mi się upiec lekki i puszysty chlebek, który nawet nie potrzebuje żadnych smarowideł i dodatków. Sam w sobie smakuje świetnie, jeszcze lekko ciepły z kubkiem kawy w ręku.


Przepis na wegański chlebek bananowy:

1 średni mocno dojrzały banan
20 g mąki gryczanej
20 g mąki owsianej
10 g mąki kokosowej
1 łyżke siemienia lnianego + 2 łyżki ciepłej wody
1/4 szklanki mleka roślinnego
1 łyżeczka oleju kokosowego(roztopionego)
1/2 łyżeczki cynamonu
1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
1/4 łyżeczki sody oczyszczonej

czekolada
żurawina 
orzechy

Siemię lniane zalewamy wodą, mieszamy i odstawiamy. Banana rozdrabniamy na papkę. Mąki mieszamy ze sobą i resztą suchych składników. Banana mieszamy z siemieniem i mlekiem. Przesiewamy suche składniki do bananowej masy i ponownie mieszamy. Dodajemy dowolne dodatki. U mnie dwie kostki gorzkiej czekolady 85%, parę orzechów włoskich i garstka suszonej żurawiny.
Naczynko do zapiekania wykładamy papierem. Przekładamy masę. Pieczemy ok.30 min w 190 stopniach. Lekko studzimy i podajemy.
Smacznego!


***

Zgubiłam siebie. Nadmiar bodźców, presji, stresu i zewnętrznych nieszczęść. Upadam znowu, ale tym razem głośno się do tego przyznaję, nie ukrywam. 

18 komentarzy:

  1. Uwielbiam jeść chlebek bananowy na śniadanie :D
    Musisz znaleźć siłę, by ponownie się podnieść, wierze, że dasz radę!

    OdpowiedzUsuń
  2. Mój chlebek bananowy to zawsze zakalec bez względu czy wegański czy nie :(

    OdpowiedzUsuń
  3. Chlebek bananowy robiłam tylko raz i właśnie wyszedł zakalcem przez co trochę się zraziłam, ale może zrobię podejście drugie :P

    OdpowiedzUsuń
  4. i to, że z takich mąk i wegański Ci wyszedł bez zakalca.. mistrz :D
    ej, kochana! co się dzieje, nie poddawaj się, otrzepuj spodnie i wracaj na dobrą drogę, wiesz, że możesz zawsze liczyć na rozmowę :*

    OdpowiedzUsuń
  5. Mi bardzo odpowiada ta zbita struktura chlebków bananowych, idealnie można wtedy rozsmarować na nich grubą wasrtwę masła orzechowego, ommnoononmmonm :3
    Trzymaj się dzielnie mała :*

    OdpowiedzUsuń
  6. lubie zakalce! lubie zbite ciasto a nie pulchne od drozdzy napompowane :P

    OdpowiedzUsuń
  7. No to podnosimy się Kochana razem :* Nie ma innej drogi :)
    A przepis na tak idealny chlebek na pewno wykorzystam :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Idealnie wygląda! A wiesz, że ja też lubie zakalce? :D
    Ostatnio dużo osób ma gorszy czas... :( Ja również... Ale pamiętaj - po każdy upadku trzeba powstać z nową siłą <3

    OdpowiedzUsuń
  9. U mnie wczoraj na blogu właśnie również zagościł chlebek bananowy, ale jego niewegańska wersja. Muszę spróbować też taką, bo dla mnie wszystko co bananowe jest super :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Uwielbiam chlebki bananowe, a z dodatkiem czekolady i orzechów włoskich to chyba najbardziej :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Oooo moja droga - czuję, że Cię muszę postawić do pionu. Poczekaj, tylko Cię dopadnę w szkole! A bananowy chlebek dobry na każdą porę <3

    OdpowiedzUsuń
  12. hej, hej! piszę co się dzieję kochana, choć jestem daleko, myślami z Tobą! trzymaj się :*

    OdpowiedzUsuń
  13. Wygląda bosko ;) Ja chlebek bananowy chyba jutro sobie zrobię tak mi ochoty zrobiłaś :D

    OdpowiedzUsuń
  14. Genialny!
    Mi chlebek bananowy zawsze wychodzi bardzo zakalcowaty :/

    OdpowiedzUsuń
  15. bananowy zawsze i wszędzie! <3

    OdpowiedzUsuń