środa, 24 lutego 2016

Dla miłośników tureckich smaków

Granola chałwowa

Chałwa ma swoich miłośników jak i przeciwników. Ja z moim tatą należymy zdecydowanie do tej pierwszej grupy. Chałwa u nas w domu nie wytrzyma długo. Niby tłuste, niby słodkie, a jakoś tak znika. Oboje również z tatą jednogłośnie stwierdziliśmy po wakacjach w Turcji, że to tam właśnie można kupić i zjeść najlepszą chałwę w Europie, a tata przywoził je naprawdę z różnych zakątków. To tam właśnie ten przysmak można kupić w zupełnej innej postaci niż mamy ją tu, w Polsce. Turcy robią wielkie bloki chałwy, myślę, że ok 0,5m średnicy(nie wiem, nie stałam z metrem nad stoiskiem) i sprzedają na wagę turystom. Owinięta w folię spożywczą i torebkę żeby nie rozpłynęła się na tamtejszym upale przetransportowana najlepiej do lodówki(o ile wcześniej nie zostanie zjedzona). 
Robiąc tą granolę nie miałam na myśli uzyskanie smaku chałwowego. Po prostu chciałam spróbować czegoś nowego, a tahini jeszcze nie dodawałam do swojej granoli. Jeśli i wy tego nie robiliście, a lubicie chałwę - koniecznie nadróbcie zaległości!


Przepis na chałwową granolę:

2,5 szklanki płatków owsianych górskich
3 łyżki tahini
3 łyżki miodu
 (dla wegan najlepsza opcja myślę z syropem z agawy)
szczypta soli

Wszystkie składniki mieszamy ze sobą porządnie na bardzo gęstą i lepiącą się masę. Piekarnik nagrzewamy do 160 stopni. Blaszkę do pieczenia wykładamy papierem i przesypujemy nieupieczoną jeszcze granolę. Wstawiamy do piekarnika na ok.30-40 min. Mieszamy co jakiś czas, aby się nie przypaliła. Studzimy na blaszce. Przesypujemy do szczelnego opakowania.
Smacznego!


***

Dobra organizacja czasu to pierwszy krok do sukcesu. 
Ja jednak się trochę ostatnio rozleniwiłam i mam nadzieję, że dane mi będzie wdrążyć się z powrotem w dobry rytm. Chyba jest o co walczyć.

15 komentarzy:

  1. właśnie najlepszą chałwę jadłam w Turcji i choć jej fanką nigdy nie byłam, to od czasu do czasu… czemu nie?! :) a tahini wielbię całym serduchem i słoik znika w mgnieniu oka :D ups! XD

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo lubię chałwę i jestem pewna, że granola z jej dodatkiem smakowała wspaniale :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Oo, chyba w końcu zmobilizowałam Cię do zrobienia granoli! :) Chałwowa - wiesz, że to moje smaki <3 Nie wiem kto tu się rozleniwił (właśnie siedzę w domu pod kocem rozwalona na sofie zamiast w szkole) xD

    OdpowiedzUsuń
  4. Chyba jestem w niebie ♥ Kocham chałwę :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Wygląda smacznie i ciekawie

    OdpowiedzUsuń
  6. Robiłam kiedys granolę w takich smakach i definitywnie muszę ten wypiek powtórzyć! <3

    OdpowiedzUsuń
  7. Jest u mnie w planach chałwowa już od dawna! ;) Musze zrobić.

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo lubię domową granolę, ale z chałwą jeszcze nie próbowałam :D

    OdpowiedzUsuń
  9. o, z tahini musi nieźle smakować! świetny pomysl :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Chałwowa musi być obłądna. :) Aż jutro zabieram się za mielenie sezamu, żeby taką przygotować. ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. świetnie się prezentuję, ja lubię chałwowe smaki, a ostatnio polewam tahini coraz więcej dań :))

    OdpowiedzUsuń
  12. mmmm... ostatnio mam właśnie w głowie głosik, który domaga się czegoś innego. Teraz już wiem, co to będzie :)

    OdpowiedzUsuń