niedziela, 7 lutego 2016

Czas na obiad #Skremowany kalafior

Zupa krem z kalafiora i włoszczyzny z dodatkiem mleczka kokosowego i tahini

Co prawda nastał taki czas kiedy myślimy już o wiośnie, a temperatury zaczęły przekraczać zero stopni, ale nie zapomnijmy, że mamy luty. Zima w postaci śniegu i mrozów przecież może jeszcze nadejść. Nie zapomnijmy także, aby rano się dobrze ubierać, bo to, że zapowiadają 12 stopni w ciągu dnia, nie oznacza, że o 6 rano już tak będzie. No i najważniejsze, nie zapomnijmy o odpowiednim jedzeniu. 
Wielu Polaków narzeka w zimie na deficyt warzyw i owoców. Nie doceniają i nie dostrzegają warzyw, które są dostępne przez całe rok. A przecież to właśnie seler, pietruszkę czy marchewkę uważa się za jedne z najbardziej wartościowych warzyw! W wielu domach używa się je tylko do sporządzania niedzielnego rosołu. Jak dla mnie mogą stanowić podstawię wielu innych dań. 
Dzisiaj chciałam wam jedno z nich przedstawić. Nie wyrzuciłam tych warzyw, jak robi większość z gospodyń domowych, a zmiksowałam wraz z kalafiorem na pyszny i pożywny krem.
Polskiego kalafiora niestety już dawno nie spotkamy na warzywnych straganach, ale te mrożone zawierają nie mniej składników odżywczych. 
Zamrażalnik to bardzo dobry wynalazek. Sam fakt, że u mnie się nie domyka, świadczy o jego użyteczności. A jak jest u was? Korzystacie z mrożonek?


Przepis na zupę krem z kalafiora :
(przepis autorski)
4 porcje

500 g mrożonego kalafiora
1/2 selera
1 duża pietruszka
1 duża marchewka
1/3 pora
2 ząbki czosnku
1/3 puszki mleczka kokosowego
2-3 łyżki tahini
szczypta płatków chilli
gałka muszkatołowa
kolendra
sól, pieprz

Warzywa obieramy i myjemy. W razie potrzeby kroimy na mniejsze części. Zagotowujemy pół garnka wody i wrzucamy warzywa. Gotujemy przez ok.20-30 min. Wrzucamy kalafiora i gotujemy całość, aż kalafior zmięknie. Doprawiamy, wlewamy mleczko i tahini. Zagotowujemy. Blendujemy całość na gęsty krem. W razie potrzeby dolewamy wody. Stawiamy ponownie na palnik i podgrzewamy. 
Podajemy z grzankami, podprażonymi ziarnami lub orzechami.
Smacznego!


***

Tydzień zapowiada się naprawdę intensywnie. I wcale nie chodzi tu o naukę! Od rana do wieczora w szkole, przygotowując spotkania artystyczne w mojej szkole. Mało czasu dla siebie, dużo czasu dla szkoły. I nawet nie przeszkadza mi to zbytnio, gdy mam obok siebie bliskie osoby.
Dlatego nie myślę o tych wszystkich godzinach, które przyjdzie mi spędzić w tej szkole.
Miłego tygodnia!

8 komentarzy:

  1. Ale ten krem pięknie wygląda <3 teraz wiem, co zrobię jutro na obiad :D tahini i podprażone ziarna muszą z nim genialnie smakować...

    OdpowiedzUsuń
  2. Taki intensywny tydzień minie szybciej niż pstryknięcie palcami i wcale nie wiem czy to tak dobrze :P Kochana udanego tygodnia :*
    A rozgrzewająca zupa jest dobra o każdej porze :)

    OdpowiedzUsuń
  3. ja właśnie ostatnio odkryłam możliwości selera i pora i się nimi zajadam :3
    uwielbiam takie zupy krem <3

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja korzystam z mrożonek, i chociaż mam 2 zamrażarki to nie mogę się pomieścić :D
    A krem z kalafiora to jedna z moich ulubionych zup ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. U mnie zamrażalnik rozsadza gównie dynia :D A za kem z kalafiora zabieram się wieki! Wszyscy nim kusicie!
    Oby ten tydzień był jak najlepszy w swej intensywności :*

    OdpowiedzUsuń
  6. "Sam fakt, że u mnie się nie domyka, świadczy o jego użyteczności." - kocham to zdanie, kwintesencja korzystania z zamrażalnika <3

    OdpowiedzUsuń
  7. tahini+kalafior uwielbiam

    platki-owsiane.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie ważne gdzie się spędza czas, ważne z kim!
    Kalafior i tahini uwielbiam. Musze spróbować takiego połączenie w zupie *.*
    Ps. Oczywiście, że Karków jest w moich wakacyjnych planach, bez dwóch zdań! :D

    OdpowiedzUsuń