niedziela, 6 grudnia 2015

492. Próba cierpliwości.

Wegańskie bananowo-piernikowe placki podane z gorzką czekoladą, orzechami włoskimi i pomarańczą

Mikołajki trzeba uczcić odpowiednim śniadaniem. 6 grudnia to czas kiedy zwykle pogłębia się szał na świąteczny okres. U mnie własnie dzisiaj się dopiero zaczął albo już. Niektórzy już od dobrego miesiąca są w świątecznym nastroju, ale mnie szybko się takie rzeczy nudzą, więc nie chciałam wybiegać z tym wcześniej. Dlatego dzisiaj jem dopiero pierwszego cytrusa w tym roku, pierwszy raz używam przyprawy do piernika i wyciągam mój świąteczny kubek.


Nie miałam wcześniej zbyt dobrych wspomnień z wegańskimi plackami ostatnio. Dyniowe rozlały mi się po całej patelni i nie chciały zejść. Dzisiaj dodaję banana i trochę siemienia lnianego i... zachwycam się. Zdecydowanie powtórzę nie raz! 
Ochota na placki, których u mnie brak ostatnio, została w pełni zaspokojona. 
Czekolada pięknie wykończyła całość, bo jak chyba większości wiadomo, świetnie pasuje zarówno do banana, jak i do pomarańczy.
Brak słodkości w ciągu dnia w związku z adwentem uzupełniam w śniadaniu. Przynajmniej troszeczkę. Jest to dla mnie kolejna próba silnej woli, która ostatnio trochę u mnie podupadła.


Kolejnym testem mojej silnej woli była mikołajkowa paczka. Przyszła 1,5 tygodnia temu i kusiła mnie niemiłosiernie. Schowałam ją jednak za łóżko i starałam się zapomnieć.
Dzisiaj wstałam z wielkim uśmiechem na twarzy, bo wiedziałam co mnie czeka. No dobra, może tata mi o tym troszkę przypomniał, bo obudził mnie, wchodząc do mojego pokoju z małym drobiazgiem z okazji mikołajek. Moim kolejnym kochanym Mikołajem po raz kolejny okazała się - Ania!
Ciekawe czy w przyszłym roku również nasze przeznaczenie zadziała i mnie wylosuje albo ja ją, bym mogła się odwdzięczyć?


W mojej paczusce znalazły się: urocze świąteczne antypoślizgowe skarpetyki, krem Speculoos wykonany przez Anię, kawa i herbata w świątecznych smakach, zaparzacz, chałwa i świąteczne czekoladki. 
Jeszcze raz ogromnie dziękuję mojemu przyjacielowi - Mikołajowi! 
Bo tak, to nie były już blogowe mikołajki, to były przyjacielskie Mikołajki i jestem tego pewna jak mało czego. Niewielkie grono blogerów przerodziło się w grupę przyjaciół.

17 komentarzy:

  1. Haha, ej miałam kiedyś identyczny kubek! W zeszłym roku, ale pękłam go :P Ten prezent jest taki uroczy, poczułam klimat świąt! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ale suuper prezent - skarpety na zimę obowiązkowo, kawy herbaty także, do tego ten krem i chałwa. Zestaw must have na wieczory :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Piernik i pomarańcza, smaki idealne na święta :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Ania spisała sie na medal. Przyjacielskie Mikołajki były świetnym pomysłem! <3
    A placuszki genialne. Musze poeksperymentować z wegańskimi ;))

    OdpowiedzUsuń
  5. Uwielbiam takie urocze świąteczne skarpetki :) I chałwa, piąteczka!
    Dzisiaj prawie identyczne śniadanie u mnie, jak miło! :*

    OdpowiedzUsuń
  6. piona za cytrusy, też dzisiaj pierwszy raz je dopiero jadłam :D
    Aż tyle czasu temu przyszła :O ja bym musiała ze sobą mocno walczyć xd ale czekanie wynagrodzone w 100% <3

    OdpowiedzUsuń
  7. Pomarańcza, orzechy i czekolada? Super, już tak świątecznie! :) a Mikołaj, no cóż, widać, że byłaś grzeczna :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Uśmiech, uśmiech i jeszcze raz uśmiech po przeczytaniu posta i zobaczeniu zdjęć :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Te skarpetki są przecudne! <3 Ogolnie cały prezent jest super :) Podziwiam, że czekałaś 1,5tyg....Ja miałam problem z wytrzymaniem 4 dni :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Zdecydowanie są to ''Przyjacielskie Mikołajki''- jesteś przyjaciółmi i to jest najważniejsze :*

    OdpowiedzUsuń
  11. ten kreeeem <3 haha! uwielbiam takie 'domowe' prezenty :)
    śniadanie idealne na uczczenie dzisiejszego przemiłego dnia ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Kubek jest wprost cudowny. Zakochałam się. <3 :)

    OdpowiedzUsuń
  13. a dzisiaj u Ciebie na blogu święta biją z każdej strony, a kubek cudny! :D

    OdpowiedzUsuń
  14. Super pomysł z tymi Mikołajkami u Was :D
    http://notskinnyhappiness.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  15. wow, zazdroszczę Ci tej paczki na mikołajki :)
    a placuszki porywam!

    OdpowiedzUsuń