niedziela, 15 listopada 2015

487. Zagubiona prostota.

Bananowa granola z czekoladą, żurawiną i orzechami nerkowca podana z bananem i jogurtem naturalnym

Granola kiedyś stanowiła podstawę moich śniadań i nie tylko. Prawie codziennie zajadałam ją w towarzystwie jogurtu czy serka wiejskiego. Ostatnio jednak znowu sobie o niej przypomniałam. Dlaczego? Strasznie ostatnio ciągnie mnie do prostoty. Granole, owsianki, kanapki. Bez kombinowania, używania piekarnika czy patelni. Szybko, smacznie, ale jednocześnie zdrowo.
No i po co mi więcej komplikacji? Nie wystarczy, że w życiu się pogubiłam?

Przepis na bananową granolę z żurawiną, czekoladą i nerkowcami:

2 1/2 szklanki płatków owsianych
4 łyżki nasion słonecznika
3 łyżki sezamu
3 małe dojrzałe banany

garść żurawiny
garść orzechów
40 g posiekanej drobno czekolady (u mnie deserowa wymieszana z białą)

Mieszamy suche składniki: płatki, nasiona i sezam. Banany rozgniatamy i dodajemy do reszty składników. Mieszamy porządnie, aby każdy płatek był oblepiony.
Rozgrzewamy piekarnik do 170 stopni. Płatki wysypujemy na blachę wyłożoną papierem do pieczenia i pieczemy 40 min, mieszając granolę co 10 min.
Studzimy i dodajemy żurawinę, orzechy i czekoladę. Przekładamy do słoika/pojemnika.
Smacznego!


Znów się pogubiłam. Wszystko szło w dobrym kierunku. Moje ciało w końcu zaczęło współpracować, ale umysł znów zaczął wszystko blokować. 
Krytyczne oko znów się wyostrzyło i przy każdej nadarzającej się okazji, daje o sobie znać.
Jedyne czego mogę się teraz uczepić to... nauka, chociaż i to przychodzi mi z coraz mniejszym efektem.


Chciałabym zakopać się pod kołdrę i nie wychodzić do marca co najmniej. Móc się w końcu wyspać, odpocząć i odciąć od wszelkich bodźców.  


15 komentarzy:

  1. Piękne zdjęcie.
    Przełożenie uwagi z ciała na naukę u mnie nic nie dało, z uzależnienia w uzależnienie.

    OdpowiedzUsuń
  2. Granola koniecznie do zrobienia :)
    Oj, niemiło czytać takie posty! Kochana, jesteś świetną dziewczyną i nie pora się tak zamartwiać. Musisz wziąć się w garść!

    OdpowiedzUsuń
  3. Orzechy i czekolada - zjadłabym taką. *.*
    Urocza miseczka.

    OdpowiedzUsuń
  4. Przecież ciało i nauka to nie są najważniejsze rzeczy w życiu, także nie przejmuj się! :)
    Wierzę, że uda się Tobie ogarnąć ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ej przecież ciało nie odzwierciedla osobowości i charakteru człowieka.Jesteś piękna i musisz w to uwierzyć,wiem jakue to trudne,wiem jak jest ciężko,ale da sie to zrobić.

    +chyba zrobie tegranole bo wygląda pysznie

    OdpowiedzUsuń
  6. Proste smaki często okazują się być najlepsze :)
    Wszyscy jesteśmy tu z Tobą i dla Ciebie, dlatego spróbuj zwalczyć to krytyczne oko i nieprzyjemne myśli. Wierze, że sobie poradzisz!

    OdpowiedzUsuń
  7. Sen by się bardzo przydał... I wydłubanie tego krytycznego oka.
    Mocno Cię ściskam! Pamiętaj pisz! :*

    OdpowiedzUsuń
  8. granola wygląda przepysznie i pewnie tak też smakowała :)
    a ja wierzę, że dasz radę wszystko poukładać. Powodzenia!

    OdpowiedzUsuń
  9. Sama muszę przygotować domową granolę :3

    Nie łam się i nie słuchaj tego krytycznego oka. Zamiast chować się pod kołdrą i odcinać od wszelkich bodźców, odetnij się jedynie od tych negatywnych.
    Jestem święcie przekonana, że to nie wynik słabości twojej psychiki, a pogody, która większości z nas nasuwa do głowy pesymistyczne myśli :D

    Obejrzyj ciekawy film, posłuchaj muzyki, poczytaj książkę, spotkaj się z przyjaciółmi, a zobaczysz, że poczujesz się lepiej ;3

    OdpowiedzUsuń
  10. Małpia bananowa granola, uwielbiam! <3 Hej, a ja mam dla Ciebie małą radę: przestań skupiać się tak bardzo na wyglądzie, przecież on o niczym nie świadczy. Kiedy inne rzeczy staną się ważniejsze, tamto samo zniknie! Trzeba mieć marzenia, a nie koncentrować się na swoich wadach. Jak chcesz, to możemy iść się rozweselić do Wesołej :*

    OdpowiedzUsuń
  11. Domowa granola jest najlepsza na świecie :)

    OdpowiedzUsuń