niedziela, 11 października 2015

Czas na małe co nieco #Sałatka soba

Sałatka soba z kapustą pekińską, kapustą czerwoną, marchewką i tofu w przyprawach

Jakiś czas temu zmieniając nazwę bloga na Przepis na szczęście obiecywałam, że na blogu będą pojawiać się wpisy inne niż śniadaniowe. Ostatnio tego zaniedbałam. Brak czasu, chwile złamania i przestawienie się na wczesne wstawianie dało mi się we znaki, co można chyba było odczuć ostatnio na blogu. Postanowiłam, że inne wpisy zostaną przywrócone, ponieważ światło o 5 rano nie zachęca do robienia zdjęć, a ja nie mam odpowiedniego sprzętu. Mam nadzieję, że nieco inne wpisy też wam się spodobają.
Na początek malutkich zmian przedstawiam mój mały przepis na szczęście. Bo szczęściem nie jest tylko dobre śniadanie, ale też dobre drugie śniadanie czy lunch w szkole. Umilenie w postaci jedzenia na przerwie potrafi naprawdę doładować człowieka i zmotywować do dalszej nauki. Nie zapominajcie o tym. 
U mnie ostatnio torebka do szkoły wygląda tak, że większość miejsca nie zajmują książki, a właśnie pudełka z jedzeniem. Dzisiaj w pudełku wyląduje u mnie właśnie ta sałatka. Już się nie mogę doczekać długiej przerwy!
Ale najpierw muszę przetrwać sprawdzian z chemii o 7.30.


Przepis na sałatkę soba:
(na ok.4 porcje)
1/2 opakowania makaronu soba
1/2 kapusty pekińskiej
1/4 kapusty czerwonej
2 marchewki
200 g naturalnego tofu
sos sojowy
olej sezamowy
przyprawa do dań azjatyckich(bądź własna mieszanka przypraw)
2 łyżki soku z limonki
1 łyżka miodu
1/3 szklanki masła orzechowego

Tofu pokroić w kostkę, zalać sosem sojowym, olejem sezamowym i doprawić przyprawą do dań azjatyckich. Odstawić na parę godzin do lodówki.
Podsmażyć tofu przez chwilę na oleju kokosowym. Odsączyć z tłuszczu i wystudzić.
Makaron ugotować w osolonej wodzie wg instrukcji na opakowaniu. Odcedzić i wystudzić.
Kapustę pekińską i czerwoną poszatkować. Marchewkę obrać i pokroić w cienkie słupki, bądź obieraczką zrobić cienkie plasterki. Wymieszać warzywa z makaronem. 
Masło orzechowe, 1/4 szklanki sosu sojowego, 2 łyżki oleju sezamowego, sok z limonki i miód wymieszać porządnie. Można to zrobić w słoiczku, aby łatwiej było wymieszać składniki sosu, potrząsając go. Polać sosem przygotowaną mieszankę. Na wierzchu ułożyć kawałki tofu.
Smacznego!

8 komentarzy:

  1. Wygląda fenomenalnie, serio :) Muszę spróbować wprowadzić u siebie większą kreatywność w kuchni, przynajmniej od czasu do czasu!

    OdpowiedzUsuń
  2. mam nadzieje, że sprawdzian poszedł dobrze :D
    haha skąd ja znam takie proporcje w torbie xd albo najlepiej drugą brać :D nie dziwię Ci się, że nie możesz się długiej przerwy doczekać :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Swietny przepis na urozmaicenie sałatek :) Na każdej imprezie zrobiłby furorę :)
    Trzymam kciuki za chemię!

    OdpowiedzUsuń
  4. A mi właśnie jedzenie nie doładowuje motywacją, tylko minimalnym zastrzykiem siły ;) Mam ochotę na Twoją sałatkę, bo wygląda naprawdę pysznie i składniki podobają mi się :D Ja bym tylko dorzuciła jeszcze pomidora ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Takie sałatki lubię :D
    I jeszcze z tofu, super :) Mam nadzieję, że test poszedł dobrze :*

    OdpowiedzUsuń
  6. Możesz mi podesłać trochę tej cudnej sałatki ^^ A jesli na blogu mam być więcej takich pyszności, to czekam na nie z niecierpliwością :D
    Jak sprawdzian...? :*

    OdpowiedzUsuń
  7. O mniam, kocham taki misz-masz z tofu :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Uwielbiam te smaki azjatyckie, a ilość masła orzechowego uświadamia mnie, że musiało być obłędne. Ja na długiej delektowałam się pieczonymi warzywami z jajkiem - nie umywa się do Twojego lunchu :D

    OdpowiedzUsuń