środa, 28 października 2015

478. Dyniowa uczta.

Kokosowo-dyniowe owsiane ciastka z daktylami i gorzką czekoladą, pumpkin spice latte

Dzisiejsze śniadanie uważam za jedno z tych rozpustnych. W końcu nie codziennie jada się ciastka popijając kawę z bitą śmietaną niczym ze znanej randomowej kawiarni.
Ciastka co prawda jedne z tych zdrowszych, ale przy moich ostatnich szybkich i niewymagających zbyt dużych prac śniadań. Ale tego właśnie dzisiaj mi trzeba było. Chwila zatrzymania i delektowanie się śniadaniem jakoś mnie uspakaja. A przy ostatnim natłoku obowiązków i ciągłej gonitwie, dzisiejszy poranek był zbawiennym. Bo za chwilę zacznie się od nowa.


Przepis zarówno na ciastka jak i pumpkin spice latte mogę dodać wieczorem, jeśli będziecie chcieli.


Zakasam rękawy i ruszam. Kolejny raz, według takiego schematu zaczynam dzień. Ile jeszcze wytrzymam? Ile czasu człowiek może działać niczym maszyna i chodzić jak w zegarku? 

8 komentarzy:

  1. Możesz sprawić, żeby każdy dzień był inny, trzeba tylko... znaleźć sposób. Nie musisz jeszcze chodzić jak w zegarku, odpuść trochę i delektuj się każdym dniem tak jak śniadaniem. A właśnie, śniadanie - no tej kawy to Ci po prostu ogromnie zazdroszczę! Ja, rano dbając o czas, zalewam tylko rozpuszczalną :P

    OdpowiedzUsuń
  2. wszystko, co dyniowe - uwielbiam! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. takie słodkości od rana to musiało byś pycha!

    OdpowiedzUsuń
  4. mam ochotę nie tylko na te ciacha, ale przede wszystkim pumpkin spice latte! <3
    miłego dnia! :*

    OdpowiedzUsuń
  5. oo, miałam robić te ciastka w tym roku, dobrze, że mi przypomniałaś o nich :D

    OdpowiedzUsuń
  6. ja poproszę przepis na latte! :D
    Śniadanie trzeba zjeść jak król, więc na rozpustę zasługujemy każdego ranka! :D Przeszkodą jest brak czasu.;/

    OdpowiedzUsuń