wtorek, 20 października 2015

474. Fasolowe pieguski.

Bananowo-kokosowe ciastka z fasoli z gorzką czekoladą

Dzisiejsze śniadanie w wersji na wynos. Badania krwi niestety wymagają ode mnie poświęcenia, aby tych parę godzin wytrzymać bez pożywienia. Chyba najbardziej znienawidzona przeze mnie wizyta w przychodni, to właśnie ta, gdy musimy przyjść na czczo i upuścić do fiolki trochę krwi. O tyle to drugie mi w zupełności nie przeszkadza, to wytrzymać na głodnego przynajmniej 3 godz po przebudzeniu to dla mnie katorga.
Na szczęście czekały na mnie upieczone dzień wcześniej i przygotowane takie pyszności. Kawa zrobiona do termosu co prawda trochę ostygła, ale i tak nie mogę narzekać, że śniadanie miałam złe. 

Przepis na bananowo-kokosowe ciasteczka z fasoli z gorzką czekoladą:
150 g białej fasoli z puszki
1 dojrzały banan
15 g mąki kokosowej
szczypta soli
1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
2 kostki gorzkiej czekolady

Fasolę z bananem zblendować na gładką masę. Gorzką czekoladę posiekać i wraz z resztą składników dodać do naszej papki. Wymieszać. Blachę do do pieczenia wyłożyć papierem do pieczenia. Zwilżonymi dłońmi uformować ciasta. Piec ok.15 min w 180 stopniach. Ostudzić na kratce.
Smacznego!


11 komentarzy:

  1. takie ciasteczka, zwłaszcza zjedzone w szkole, czy pracy to prawdziwy rarytas!

    OdpowiedzUsuń
  2. Czyżbym widziała ósemkową ławkę? :) a widzisz, przyszła i Twoja kolej badań, trzymam kciuki za wyniki :*

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja na szczęście nie mam problemu ze zjedzeniem śniadania 3 godziny po przebudzeniu, ale to w dni wolne, bo w szkolne to wolę faktycznie zjeść w domu ;)
    Trzymam kciukasy za wyniki!

    OdpowiedzUsuń
  4. Takie pieguski to mi się podobają, idealne :D

    OdpowiedzUsuń
  5. mam nadzieję, że wyniki będą tak dobre jak twoje śniadanie ;))

    OdpowiedzUsuń
  6. ciastka z fasoli? biorę to w ciemno :D
    też nie lubię tych badań >.<

    OdpowiedzUsuń
  7. Ojej, współczuję badań krwi i zdecydowanie podzielam twoją złość na brak śniadania.. Sama bym chyba nie wytrzymała- może dlatego przeważnie unikam pobierania krwi.. Co jak co, ale bez porannego śniadania, nie można ruszyć się z domu, haha :D

    Aczkolwiek nadrobiłaś je świetnymi ciastkami :3

    OdpowiedzUsuń
  8. Gdybym miała jakieś strączki pod ręką to bez zastanowienia bym je zrobiła :D

    OdpowiedzUsuń
  9. no tak, wiem co czujesz :) z takimi ciachami w pudełku i myślą, że jeszcze trochę, że zaraz je zjesz jest jeszcze trudniej :D w każdym razie, to pyszna nagroda, że dałaś radę! :)
    piona za fasolę, u mnie dziś na śniadanie <3

    OdpowiedzUsuń
  10. Trzymam kciuki, żeby badania wyszły dobrze ;) Swoją drogą, akurat wczoraj zostałem zapisany, ale przychodzenie na czczo absolutnie mi nie przeszkadza - kiedyś owszem, ale teraz ta "lekkość" jest cudowna.

    OdpowiedzUsuń
  11. Mam nadzieje, ze wyniki beda bardzo w porządku:)!

    OdpowiedzUsuń