wtorek, 6 października 2015

467. Odkrycie pod wpływem chwili.

Budyniowy omlet z nutką toffi* podany z pastą chałwową z morwą i brzoskwinią
*z dodatkiem budyniu o smaku toffi

Nowe odkrycie, bardzo smaczne odkrycie, które powstało pod wpływem chwili, podczas dodawania odrobiny proszku do pieczenia. Dzięki budyniowi uzyskałam nie tylko niepowtarzalny smak, ale także bardzo ciekawą konsystencję. Nie dodałam ani grama cukru czy innego słodzidła, a to śniadanie idealnie pobudziło moje słodkie podniebienie. 
Usmażenie tego omletu uświadomiło mi także, że ubijanie białek do smażenia omletu nie jest potrzebne, a ubicie całych jajek powoduje nawet lepszy efekt, bo omlet nie opada tak szybko i zachowuje swój kształt.


W życiu trzeba ustalić pewne priorytety. Nie ma ludzi, którzy robią wszystko dobrze czy interesują się wszystkim. Warto wyważyć swoje możliwości i swoje chęci. I szkolić się w tym, w czym naprawdę jesteśmy dobrzy. 

16 komentarzy:

  1. lubię takie udane eksperymenty w kuchni :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Budyniowy! O mamo, to musiało być wspaniale, bo wygląda niesamowicie :*

    OdpowiedzUsuń
  3. Widzę, że też trzymasz budynie w szafce razem z proszkiem do pieczenia :P I nasz chałwowy krem, no ja się nie dziwię, że to było śniadanie idealne :) Nie myśl sobie, że wagarując unikam rozmowy z Tobą - jesteśmy na nią umówione (może jak złapię oddech między sprawdzianami) :>

    OdpowiedzUsuń
  4. Muszę sprawdzić ten patent z ubijaniem całych jajek ;>

    OdpowiedzUsuń
  5. No proszę, jakie dobre rady. Wykorzystam przy następnym omletowaniu. :)
    Mądrze piszesz - święta prawda.

    OdpowiedzUsuń
  6. Serio? muszę spróbować ze zwykłym ubiciem jajek :)
    Ostatnie słowa, święta prawda :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja nigdy nie ubijam, no chyba że robię bez mąki :-)

    OdpowiedzUsuń
  8. Jak ja dawno nie jadłam omleta...hmm :)

    OdpowiedzUsuń
  9. omlet toffi <333 i to jeszcze z jakimi dodatkami!

    OdpowiedzUsuń
  10. Czyli patent do spróbowania! Budyń o smaku toffi brzmi bosko :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Popieram. Najważniejsze to doskonalić sie w tych dziedzinach, w których jesteśmy naprawdę dobrzy, a nie we wszystkich!
    Musze dodać budyniu do omleta ;)

    OdpowiedzUsuń