piątek, 2 października 2015

464. Podzielony na porcje.

Babeczki bananowo-jogurtowe z suszoną żurawiną, gorzką czekoladą i orzechami włoskimi

Miał być chlebek bananowy. Gdy masę już miałam już przelewać do foremki, zobaczyłam papilotki i pomyślałam, czemu by nie spróbować upiec chleb już poporcjowany? O wiele wygodniejsze do jedzenia i szybciej się piecze. No i bardzo smaczne. Same zalety. 

Zaczął się kolejny miesiąc. Gdzie się podział wrzesień? Dni lecą tak szybko, że czasem się nie orientuję jaki dzień tygodnia. Budzik tylko uświadamia mnie, że trzeba wstać do szkoły. Zacząć kolejny dzień, kolejny miesiąc pracy nad sobą i dla siebie. Przynajmniej widzę progres.

11 komentarzy:

  1. babeczki też dobre, miłego dnia :)

    OdpowiedzUsuń
  2. ostatnio mam smaka na żurawinę i sama robiłam babeczki, ale troszkę inne, z chęcią spróbowałabym tych Twoich!

    OdpowiedzUsuń
  3. Też ostatnio zamiast chlebka zrobiłam babeczki :P zjadłabym Twoją bananową :P o jak się cieszę z Twojego progresu, w jakimkolwiek on jest aspekcie. Haha może to uczcimy :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja Cię chętnie uświadomię- dziś PIĄTEK! :) Za chlebek bananowy to ja się od jakiegoś czasu zabieram i zabrać nie mogę. Dobrze, ze Ty kilka zrobiłaś, może mi podeślesz :P

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja wole piec w formie muffinek :D
    Za mną właśnie chodzi taki chlebek tylko jakoś nie mogę się za niego zabrać ale chyba mnie przekonałaś swoją wersją :)

    OdpowiedzUsuń
  6. :) bananowe wypieki, to jest to!

    OdpowiedzUsuń
  7. A mój progres stanął niestety w miejscu...
    Mam rozumieć, że jedną zostawiłąś dla mnie? :*

    OdpowiedzUsuń
  8. I wszystkie tylko dla Ciebie?! Egoizm moja droga, ale ..wybaczalny :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Fajny pomysł! W sumie sama ma takie w planach ;) Banany czekają! :D

    OdpowiedzUsuń
  10. czy babeczki, czy chlebek.. jesli ma w skladzie banany to biore pod każdą postacia :)

    OdpowiedzUsuń