czwartek, 24 września 2015

457. Złodziej chałwy.

Karobowe tosty francuskie z chleba żytniego podane z chałwą z bakaliami i figą

Już od dawna miałam ochotę na tosty. Lekcje na późniejszą godzinę i zalegający ulubiony chleb to idealny znak na zrobienie właśnie tostów. Nie zamierzałam go ignorować. Tym bardziej, że po przebudzeniu dziwne burczenie wydobywało się z mojego brzucha i wiedziałam, że jak najszybciej muszę przygotować śniadanie. Wiedziałam, że muszę się w końcu wziąć za figę, ale co do tego? 
Zaglądam do lodówki i zastanawiam się pomiędzy jogurtem a serkiem wiejskim i syropem klonowym. Nagle mój wzrok wędruje w stronę pudełeczka z otwartą ukraińską chałwą, którą tata dostał w prezencie od swoich pasażerów. Chwila zawahania... i złapałam pudełeczko w swoje ręce, upewniając się, że tata jeszcze śpi. Odkroiłam kawałek i szybko schowałam z powrotem, by ukryć ślady zbrodni. 
Po spróbowaniu chałwy odpłynęłam... To najlepsza chałwa jaką jadłam do tej pory!



16 komentarzy:

  1. mniam! zapomniałam już jak smakuje chałwa :(

    OdpowiedzUsuń
  2. O rany, chciałabym żeby mój tata dostawał takie prezenty w pracy zamiast fury książek, które niebawem otworzą sobie same drzwi i wysypią się z pokoju. No dobra, ale tymi sześcioma awokado to nie mogę gardzić :D jaka szczegółowa historia śniadania! Ja, kiedy mam mój ulubiony chleb, czekam aż sczerstwieje a potem robię pudding <3

    OdpowiedzUsuń
  3. Ważne, że pyszna :) Podrzuć trochę tej tatowej chałwy :)

    OdpowiedzUsuń
  4. O matko ja bym na kawałeczku chyba się nie powstrzymała, niestety tata musiałby się pogodzić z tym, że nagle znikła przez noc :D
    a tosty cudowne, z najlepszymi dodatkami!

    OdpowiedzUsuń
  5. Jaki kradziej! :D Kusisz tymi tostami, wyglądają tak pysznie... (bez aluzji :D). Muszę sobie w końcu zaserwować :)

    OdpowiedzUsuń
  6. znalezione nie kradzione ;D ale ale, cel uświęca środki :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Moim zdanie chałwa to akurat taka rzecz, dla której warto popełniać przestępstwa :D

    OdpowiedzUsuń
  8. ojjj, nieładnie tak...haha! jednak warto było popełnić małe 'wykroczenie' i podkraść trochę chałwy by zwieńczyła to pyszne śniadanie :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Cóż za przestępstwo! Mój brat tak często robi z moimi skarbami... ;/
    Wspaniałe tosty i dodatki <3

    OdpowiedzUsuń
  10. jak taka dobra ta chałwa to trzeba było całą zjeść - ja bym się chyba nie powstrzymała ;p a tata na pewno by się nie gniewał ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Te dodatki <3 Chałwa idealnie komponuje się z figami :)

    OdpowiedzUsuń
  12. To śniadanie idealne na wszystkie smutki! *-*

    OdpowiedzUsuń
  13. Tata z pewnością zrozumie ;)

    OdpowiedzUsuń