wtorek, 22 września 2015

456. Ciasto marchewkowe z patelni.

Owsiany placek marchewkowy z masłem orzechowym i bananem

Zastanawiam się dlaczego ja tak rzadko łączę marchew z bananem i masłem orzechowym. Przecież to połączenie jest chyba najlepszym o czym mogłam dzisiaj marzyć.  Ciepły, parujący i chrupiący placek podany z rozpływającym się masłem orzechowym. Ciekawe czy coś pobije to śniadanie w tym tygodniu.

Przepis na owsiany marchewkowy placek:

35 g płatków owsianych
1 marchewka
25 g mąki 
1 małe jajko
1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
ew. słodziło i cynamon (u mnie cukier cynamonowy)

Płatki wieczorem zalewamy wrzątkiem. Rano ścieramy marchewkę na tarce i łączymy z resztą składników. Rozgrzewamy patelnię z odrobiną tłuszczu(u mnie olej kokosowy). Smażymy placka z jednej strony na małym ogniu pod przykryciem. Po przewróceniu zwiększamy ogień i ściągamy pokrywkę. Podajemy z ulubionymi dodatkami.
Smacznego!


Ciekawe gdzie w życiu zaprowadzą mnie moje ambicje. Jestem osobą o dużych marzeniach, planach i pomysłach. Często jest tak, że za wszelką cenę dążę do ich zrealizowania. Wczoraj wzięłam na siebie kolejne wyzwanie. Motywacja jest jednak duża. Tym razem nagroda jest duża.

Przypadkowe słowa wywołują uśmiech na Twojej twarzy. Dają chęć do działania.

23 komentarze:

  1. Cudowny omlet <3 Ja marchewkowe do tej pory robiłam tylko placki ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. mmmm taki start dnia musiał być udany i pełen energii!

    OdpowiedzUsuń
  3. Jeśli masz determinację-koniecznie to wykorzystuj i sięgaj wysoko, byleby nie popaść w skrajny perfekcjonizm w każdej dziedzinie.
    Marchewkowe ciasto robię od... ponad roku. I zrobić nie mogę :P To może omleta chociaż.. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Oj wiesz, że ja też lubię połączenie marchewki z masłem, a banana z masłem to już szczególnie. A skoro też miałaś dziś na 2 lekcję, to okazja akurat żeby zaszaleć :P trzymam kciuki za realizację marzeń i ambicji, potrzebne książki Ci podrzucę, ale pamiętaj żeby te ambicje nigdy nie stanęły wyżej niż zdrowie i dovre samopoczucie kochana :*

    OdpowiedzUsuń
  5. takie pozytywne posty chcę tu czytać! spełnianie marzeń jest czymś cudownym co daje motywację do życia! :)
    marchew, banan i masło orzechowe to jedno z moich ulubionych połączeń (jak wiele innych jeszcze, ale co tam!:D) - idealnie! <3

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja tak dawno takiego "ciasta" nie jadłam..marchewkowego prawdziwego nigdy nie robiłam..taki omlet kusi!
    Mam nadzieję, że będzie u Ciebie coraz lepiej! Buziaki! :**

    OdpowiedzUsuń
  7. Jak dla mnie bez tego połączenia smakowego nie ma jesieni, choć w ciągu roku też smakuje no ale teraz najlepiej <3

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja planuję marchewkowe ciasto zrobić właśnie niebawem dla współlokatorek. Choć bez dodatku orzechów (przez alergię), ale mam nadzieję, że już sam smak marchewki w pulchnej masie w pełni to wynagrodzi :)

    OdpowiedzUsuń
  9. A ja uśmiecham się nie tylko na widok tego cudownego śniadania, ale też słów pod spodem i wysyłam kolejną dawkę motywacji, bo wierzę w Ciebie ogromnie :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Marchewkowe ciasto chodzi za mną już tak długo :D Jutro jestem u Ciebie na takim śniadaniu :D Zacznij trzeć marchewkę :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Bardzo podoba mi się Twoje nowe tło do fotografowania :) Sama bym chętnie takie sobie skombinowała. A co do połączenia marchewki i banana - to muszę spróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie pamiętam kiedy o ile w ogóle łączyłam banana z marchewką. w wypieku. Muszę spróbować :)
    Ja trzymam kciuki za realizację wszystkich Twoich marzeń i planów :*

    OdpowiedzUsuń
  13. Tez uwielbiam połączenie banana, marchewki i masła orzechowego. Takie jesienne, takie pyszne <3
    Powodzenia, mocno trzymam za Ciebie kciuki! :* Ambicje w życiu to ważna rzecz, warto je urzeczywistniać, być wytrwałym i pracowitym :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Spełnienie marzeń, ambicje itd - ważne ważne, ale uważaj na siebie, bo chyba cierpisz na tą samą przypadłość co ja, zwaną perfekcjonizmem. Nie mniej jednak gorącą trzymam kciuki i życzę powodzenia, bo sama też nie umiem z czegoś tak po prostu zrezygnować ;) :*
    A omleciora dawno nie jadłam, muszę w końcu zrobić coś na patelni :D

    OdpowiedzUsuń
  15. Jak dla mnie bez tego połączenia smakowego nie ma jesieni, choć w ciągu roku też smakuje no ale teraz najlepiej <3

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja uwielbiam to zestawienie! <3
    Małymi kroczkami, jednak zawsze do przodu! :)

    OdpowiedzUsuń
  17. o jak ja dobrze wspominam tego omleta! *,* Genialnie Ci wyszedł :D
    Mam nadzieję, że dasz ze wszystkim radę, pamiętając również o odpoczynku :*

    OdpowiedzUsuń
  18. Uwielbiam marchewkowe :)
    Omlecik wyszedl Ci pysznie :*

    OdpowiedzUsuń
  19. Ale puszysty <3 Życzę powodzenia w realizacji celu ;>

    OdpowiedzUsuń
  20. Te słowa równie dobrze mogą zadawać ból nie do opisania :)
    Eh, ale omlecik wyszedł pierwsza klasa, i muszę się przyznać, nigdy tak nie łączyłam smaków :P


    http://worshipingmornings.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  21. to prawda, marchew i masło orzechowe są idealnym duetem :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Ambicja to super cecha, ale nie można z nią przesadzać. Mam nadzieję, że Twoje ambicje i marzenia się spełnią ''po normalnemu'' :)

    OdpowiedzUsuń