poniedziałek, 21 września 2015

455. Chemiczny trening.

Awokado brownie muffin

Natchniona wieczorną kolacją, wykorzystałam od razu drugą połówkę awokado do zapomnianego wypieku. Muffina jednoporcjowa dawno u mnie nie gościła. Pamiętam, że w gimnazjum kiedy szłam na 7.10 do szkoły, często piekłam je wieczorami by rano cieszyć się szybkim i pysznym śniadaniem przed treningiem. Teraz bez treningu niestety, ale też na wczesną godziną. No ale chemia na pierwszej lekcji można powiedzieć, że to też trening. Odwrócisz głowę na pół minuty, by później spojrzeć z powrotem na tablicę i pędzić z pisaniem i ogarnianiem, by nadrobić za resztą grupy. Dlatego chemia to przedmiot na którym wyjątkowo uważam i skrupulatnie notuję. I to jest dla mnie prawdziwy trening. Dla osoby wolno piszącej rozruszanie nadgarstka z rana to po prostu świetne rozwiązanie! 
Awokado pełne zdrowych tłuszczy i witamin jest idealnym rozpoczęciem dnia. Nawet tak wcześnie i nawet w poniedziałek!

Przepis na awokado brownie muffin:

1/2 dojrzałego awokado
1 małe jajko
50 g mąki (u mnie owsiana)
2-3 łyżki mleka
1 łyżka syropu z agawy(lub innego słodzidła)
1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
1/4 łyżeczki sody

Awokado rozgniatamy. Jajko roztrzepujemy. Łączymy ze sobą, dodając mleko. W osobnej miseczce mieszamy suche składniki, aby następnie połączyć je ze sobą. Wykładamy kokilkę papierem do pieczenia i przekładamy masę. Pieczemy przez ok.30 min w piekarniku nagrzanym do 180 stopni.
Smacznego!


Przepraszam was za jakość zdjęć, ale rano jest coraz ciemniej, a ja niestety nie jestem przygotowana do takich warunków. Nie wiem co będzie w zimie. Muszę chyba wykombinować jakiś porządny sprzęt...



17 komentarzy:

  1. Uwielbiam jednoporcjowe muffiny, rano tylko je zabrać i nawet w drodze zjeść :D
    Ja też właśnie myślę nad tym co zrobić w zimę i chyba coraz bardziej planuje kupić jakiś podstawowy sprzęt sobie :P

    OdpowiedzUsuń
  2. ja też ostatnio robiłam jednoporcjowe z awokado- niebo w gębie : )

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie przejmuj się zdjęciami - raz bywa lepiej, raz gorzej, a najważniejsza jest treść :)
    Powodzenia z ogarnianiem chemii! :*

    OdpowiedzUsuń
  4. Hahaha, też wolno piszę, ale nie martw się, wyrobisz sobie metodę notowania na lekcjach. Dla mnie bardziej treningiem tego typu jest biologia :P A też bardzo wolno piszę, często ledwo wyrabiam na sprawdzianach. Ej, ja widzę jaka ta muffinka była dobra, u mnie jednoporcjowa także dawno się nie pojawiła :P

    OdpowiedzUsuń
  5. Jak Ty to robiłaś, że idąc na 7:10 dałaś radę zjeść śniadanie i zrobić trening rano? :D :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Byłam w szkole sportowej i szłam na 7.10 właśnie na trening. To były moje pierwsze "lekcje".

      Usuń
    2. Aaaa... wszystko jasne! Bo już widziałam Ciebie jedzącą śniadanie o 5, żeby o 6 już biegać i troszkę się przeraziłam haha :P

      Usuń
  6. Po takim śniadaniu dzień musi być udany! :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Tez robiłam jakis czas temu takie muffinki i są rewelacyjne :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Czyli nie tylko ja problem z wolnym pisaniem ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. nie masz za co przepraszać, bo ta muffina i tak niesamowicie kusi! :D

    OdpowiedzUsuń
  10. SPort to zdrowie, awokado to zdrowie, muffina to zdrowie!!!
    Mocno CIę ściskam :*

    OdpowiedzUsuń
  11. Zawsze zazdroszczę tych jednoporcjowych, dużych muffin - tej więc również oczywiście! ;)

    OdpowiedzUsuń