niedziela, 13 września 2015

448. Coś w końcu wyszło.

Drożdżowe gofry na maślance podane z sosem czeko i śliwkami

W weekend zazwyczaj mamy więcej czasu. Wtedy nam przychodzi milion pomysłów na minutę i nie wiemy na co się zdecydować. W ostatniej chwili wczoraj wieczorem podjęłam decyzję. Otworzone opakowanie drożdży kusiło, aby coś jeszcze z nich przygotować oprócz drożdżówek. Są więc gofry. O dziwo one mnie nie zawiodły, bo wczorajsze placki to była totalna klapa, więc nie odważyłam się ich tu pokazywać. Nie wiem czy to ze zmęczenia czy pośpiechu, ale ostatnimi czasu popełniam więcej błędów w kuchni i nie wychodzi mi tak jak miało. 
No dobra, nie będę płakać nad rozlanym mlekiem. Przynajmniej gofry wyszły!


Kilka mocnych słów, dosłownie kilka potrafią w człowieku wzbudzić milion emocji naraz. Jak sobie z nimi poradzić?


Jak wam się podoba nowe tło do zdjęć? Zostawić takie surowe drewno czy pomalować na biało? Farby już kupione.

22 komentarze:

  1. Mi się podoba takie :)
    Masz rację, nie warto płakać nad tym czego już nie zmienimy, czasami nie wszystko wychodzi i trzeba to zaakceptować :) A drożdżowe gofry uwielbiam <3

    OdpowiedzUsuń
  2. Tło mi się bardzo podoba :)
    Też mam ost z tym problem ,że nie mogę się zdecydować co zjeść na śniadanie , ehh :p
    A te gofry wierzę ,że ci sie udały i było pysznie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. O tak gofry to ci wyszły :)
    Słowa potrafią bardzio zranić,ludzie nie zdają.sobie z.tego sprawy i rzucaja słowa na wiatr.Znajdź coś co cię odstersowuje np słuchanie muzyki ( w moim przypadku)

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo fajne i śniadanie, i tło, aż bym zrobiłam tylko gofrownicy brak <///3


    http://worshipingmornings.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. bardzo się podoba, takie surowe są najlepsze :)
    gofry wyszły świetnie! nie zawsze coś w kuchni się udaje, ale to trzeba tak jak w życiu - nie poddawać się i próbować dalej :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Tło mi się podoba - już na miniaturce mnie zachwyciło :)
    A gofry drożdżowe do zrobienia i to koniecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Mimo, że uwielbiam biały kolor to takie surowe drewno ma coś w sobie i na Twoim miejscu chyba bym je takie zostawiła :)
    A gofry wyglądają bardzo smacznie! Chyba muszę w końcu kupić gofrownicę żeby też móc sobie takie zrobić :>

    OdpowiedzUsuń
  8. Drozdżowe gofry są najlepsze!

    OdpowiedzUsuń
  9. Oj, a ja bym z chęcią zobaczyła również Twoje zakompleksione placki, myślę, że pomimo nieidealnego wyglądu musiały być całkiem sympatyczne :) ale te gofery to dzieło sztuki, elegancko polane sosikiem i na ładnie skomponowanym talerzu. Tła zazdroszczę - takie o jakim marzę :) Rzucam Ci trochę otuchy przy nauce :*

    OdpowiedzUsuń
  10. Mi się takie surowe drewno bardzo podoba :)
    Ludzie czasem nie potrafią wyważyć słów, ignorują nasze uczucia, ale pamiętaj że żadne słowo nie zmiecie w pył tego kim jesteś. Czasem warto wyciągać wnioski, ale bezpodstawne ataki trzeba odpierać - życzę Ci dużo siły w mierzeniu się z tym, co przed Tobą i więcej wiary w samą siebie, bo jesteś naprawdę cudowną osobą :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Jeju jak ja rzadko robię gofry, a drożdżowe są moimi ulubionymi. Nie wiem jak smak, ale wygląda na to, ze wyszły Ci naprawdę idealnie :) Mi się takie naturalne podoba :) A żeby z emocjami sobie poradzić najpierw dobrze je od siebie odizolować, nazwać, wypowiedzieć na głos, najlepiej przed kimś i może będzie łatwiej :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To tak w teorii, bo w praktyce różnie to bywa :P

      Usuń
  12. takie surowe drewno ma swoj urok :)
    a te gofry sa cudowne <3

    OdpowiedzUsuń
  13. Cieężki wybór, drewno pomalowane na biało jest śliczne, ale takie surowe też ma swój klimat ;) (tak, wiem, że nie pomogłam)
    Nie wiem, czy robiłam kiedykolwiek drożdżowe gofry. Nieważne, zrobię i tak, i tak :D

    OdpowiedzUsuń
  14. Moja gofrownico - tęęęęsknięęęęęę

    OdpowiedzUsuń
  15. Wowow, jak tu dzisiaj pięknie i SMACZNIE :)
    mi się podoba takie surowe drewno, ale chyba jednak postawiłabym na biały :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Mi ostatnio z masy kluskowej wyszły gofry, a następnego dnia zamiast knedli kluski właśnie. Tak więc nie ma się co przejmować, każdemu się zdarza ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. porywam gofry razem z nowym tłem - obojętnie w jakim kolorze :D

    OdpowiedzUsuń
  18. Mi się tło do zdjęć podoba, nie wiem jakie byłoby białe...
    Gofry wyglądają cudownie, moje niestety dziś nie wyszły takie jak chciałam :/

    OdpowiedzUsuń
  19. Mnie się to surowe drewno bardzo podoba ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Ja jak słyszę mocne słowa, nie jestem w stanie sobie z nimi poradzić, cały czas się tego uczę.
    Ale gofry naprawdę wyszły Ci genialne! Mi też często DUŻO rzeczy nie wychodzi w kuchni, ale zawsze pocieszam się mrożonym bananem :P

    OdpowiedzUsuń