niedziela, 6 września 2015

443. Urywki.

Dyniowo-kokosowe ciasto z dziką różą (wegańskie)

Nie wiem jak ja to zrobiłam, że to ciasto dotrwało do dzisiejszego ranka po wczorajszych wojażach po Krakowie. Wczoraj niestety musiałam się wcześniej odłączyć od wycieczki z powodu wyczekiwanej wizyty u dentysty, więc po tej wizycie nie miałam ochoty na słodkie, bo ząb doskwierał. Dzisiaj też jeszcze nie czuję się komfortowo, ale już nie mogłam się powstrzymać. 
Ciasto zakupiłam na wczorajszym festiwalu wege foodtruck'ów na stoisku Słodkie Vege. Wszystkie ciasta wyglądały tak smakowicie i było tyle przeróżnych smaków, że ciężko było się zdecydować na jeden kawałek! (pozdrawiam Sonię!) O smaku nie będę się rozpisywać, bo to klasa sama w sobie.
Cały weekend minął mi z przepysznym jedzeniem i równie pysznym towarzystwem!
Szkoda, że tak szybko minęło. Za każdym razem, gdy spotykam kolejne osoby z blogosfery dostaję niesamowitego kopa energii, a uśmiech mnie nie opuszcza.
Niestety wczoraj zapomniałam o robieniu zdjęć, bo chciałam jak najbardziej cieszyć się towarzystwem, dlatego po większą fotorelację zapraszam do innych. 


Po przyjeździe Agnieszki w piątek - punkt obowiązkowy - jedzenie (wcześniej oczywiście toaleta)
Wegański bar MOMO w Krakowie 
U mnie na talerzu - mała masala dosa z sosem orzechowym

Wspólne sobotnie śniadanie, które widzieliście już wczoraj

Dziękuję Ani, że znalazła stoisko od Falafel Bejrut
Wszystko świeże, robione na miejscu i przede wszystkim mega smaczne

Moc dodatków i sos sezamowy - cudo

3x falafel z bakłażanem i granatem 
Wygląda jak kebab, hahah, ale to coś o wiele lepszego!

Porcja była ogromna i pożywna, ale żal było cokolwiek zostawić


Mam nadzieję, że następnym razem spotkamy się w większym gronie i na dłużej! Jeden dzień to naprawdę zbyt mało by z każdym dogłębnie porozmawiać!

20 komentarzy:

  1. zazdroszczę spotkania i tych pyszności :) Zapraszam do Zielonej Góry :)

    OdpowiedzUsuń
  2. To Ciasto wygląda super!Zazdroszczę wam spotkania :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Właśnie miałam wyrazić podziw, że musiałaś naprawdę ostrożnie obchodzić się z tym ciastem, skoro przyjechało w takim stanie, moje po spacrowaniu wyglądało jak zielony przemielony pulpet, ale też smaczne ;) niech Ci dziś ząbek nie przeszkadza w nadrabianiu lekcji i do jutra <3 P. S. mam nadzieję, że wszystko ok :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nic tylko żałować, ze nie jest się głębiej w blogosferze i nie mieszka się w Krakowie </3

    OdpowiedzUsuń
  5. Miło spędziłyście czas, zazdroszczę spotkania </3 Ale może się jeszcze kiedyś spotkamy! :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Szkoda, że nie ja ustalam terminy zawodów bo byłabym tam z Wami na pewno!
    Cieszę się, że miło spędziłyście czas i ... smacznie! :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Mam nadzieję, że następnym razem się spotkamy! Czas jak zwykle cudownie i pysznie spędzony :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Mam nadzieję że następnym razem będę z Wami :* Nie mogę się doczekać grudnia :D

    OdpowiedzUsuń
  9. jak dyniowe to piszę się na kawałek!

    OdpowiedzUsuń
  10. Dziękuję za kolejne spotkanie z tb :) Spisałaś się świetnie jako przewodnik po Krk :p

    OdpowiedzUsuń
  11. Takiej pyszności, aż żal byłoby nie dokończyć :D
    Jeszcze trochę i znowu jakieś spotkanie wpadnie, mam nadzieje, że wtedy będę mogła z wami być :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Dziekuje Ci tak bardzo, bardxo bardzo za caly ten weekend i bardzo zaluje, ze nie moglas byc z nami dluzej! Nie wiem jak udalo Ci sie uchowac ciasto w takim dobrym stanie az do dzisiaj, u nas po kilku godzinach przypominalo doslownie kepke trawy z malinami :D
    Oby wiecej takich spotkan, wiecej rozmow i wspolnych sniadan!

    OdpowiedzUsuń
  13. Pyszności <3 Fajnie Wam, że się tak spotykacie, poznawanie ludzi z blogosfery musi być niesamowitym przeżyciem ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Mam nadzieję, że następnym razem uda nam się dużo dużo dłużej porozmawiać :) Choćby tylko po to przyjadę do Krakowa, ale tez serdecznie zapraszam do siebie!
    Żałuję strasznie tego brownie z konopią, ale jeszcze gdzieś go kiedyś dorwę albo jeszcze lepiej - zrobię! :D
    Pozdrawiam i ściskam mocno! :*

    OdpowiedzUsuń
  15. jeeej, ale mi miło ! dzięki za pozdrowienia i bardzo się ciesze, że ciasto smakowało ! : ) miło było Was zobaczyć choć przez chwilę, szkoda, że nie miałam czasu z Wami dłużej porozmawiać , ale jak same widziałyście - frekwencja na festiwalu dopisała i ledwo się wyrabialismy:) mimo tego bardzo się cieszę, że moglam Was poznać i mam nadzieję, że wpadniecie jeszcze kiedys !

    OdpowiedzUsuń
  16. jadłam to ciacho! smakuje cuuudownie <3 a falafele w takim wydaniu tym bardziej bym spróbowała :)
    cieszę się kochane, że tak miło i smacznie spędziłyście czas :*

    OdpowiedzUsuń
  17. Zjadasz stałe pokarmy czyli wizyta zakończona sukcesem ;D Trochę żałuję, ze nie kupiłam tego ciasta. Akurat właśnie tego, n ale cóż. Trzeba będzie samemu się wysilić :P

    OdpowiedzUsuń
  18. No jasne, że się spotkamy :* Ja z chęcią wpadnę do Krakowa, bo uwielbiam urok tego miasta, a jeśli miałabym chodzić po nim z Wami to tym bardziej zachęca do przyjazdu :*
    I cieszę się ogromnie, że spotkanie się wam udało ^^

    OdpowiedzUsuń
  19. Ja swoje dyniowo koksowe ciasto od slodkie vege zjadlam wczoraj na śniadanie. Uwielbiam ich.

    OdpowiedzUsuń