poniedziałek, 24 sierpnia 2015

Warszawa - miasto blogerów śniadaniowych

Nie mam talentu do pisania wielkich podziękowań czy spisywania swoich przeżyć. Minione dwa weekendy były jednak dla mnie najlepszymi weekendami od dawna. Nie spotkałam nigdy takich ludzi. Tacy różni, a dogadują się jakby znali się przez co najmniej parę lat albo nawet całe życie. Niezapomniane przeżycie. Zobaczyć wszystkie wasze twarze na żywo - bezcenne. Teraz blogowanie nabierze całkiem nowego wymiaru. Inaczej będę czytać wasze posty. Będę słyszeć wasze głosiki w głowie, podczas czytania waszych przepisów czy przeżyć, wspominając wspólnie spędzone chwile.
Mam jednak nadzieję, że nasza znajomość nie skończy się na tych dwóch weekendach i będzie trwała przez dłuuuuuugi czas. 
Nie pozostaje mi nic innego jak napisać jedno wielkie DZIĘKUJĘ!

U nich na pewno znajdziecie lepsze zdjęcia i fotorelacje, także zapraszam! :))


obiad w Krowarzywa


Jaglanex



Czekamy na resztę zamówień, by zacząć jeść jak jedna wielka wspólna rodzina


Spacery po Starówce



Wegańskie ciasta w Vege Miasto



Wytęsknione lody - moje smaki: Raffy i Brazilian Coffee

24 komentarze:

  1. ♥♥♥♥♥♥♥♥ - tyle :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Spotkanie blogerów śniadaniowych, więc oczywiście najlepsze jedzenie :D Zazdroszczę!

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja też nie mogę uwierzyć, że tak bardo nieznani ludzie, w tak krótkim czasie mogą się okazać tak wspaniałymi osobami i powiernikami, naprawdę ludzie jesteście cudowni <3
    Ja to uwielbiam twój uśmiech <3

    OdpowiedzUsuń
  4. To musiało być odlotowe przeżycie! Super super i jeszcze raz super!

    http://worshipingmornings.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. Te dwa weekendy byly epickie i wiem, ze nastepne spotkania tez takie beda! Mam nadzieje, ze 5 wrzesnia wypali, a jak nie to i tak na pewno sie niedlugo spotkamy! Dzieki raz jeszcze :*

    OdpowiedzUsuń
  6. Tak miło czyta się Wasze relacje, tak bardzo chciałabym być tam z Wami! :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Krowarzywa mega i vege miasto też, szkoda że nie spróbowaliście jedzenia stamtąd, jezt bezkonkurencyjne :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Nic dodać, nic ująć. Jedna wielka rodzina <3

    OdpowiedzUsuń
  9. Uwielbiam patrzeć na Wasze fotorelacje! Niedługo na pewno do Was dołączę :D

    OdpowiedzUsuń
  10. suuuper!!! tak bardzo się cieszę, że udał się ten dzień :) generalnie oba weekendy na zawsze pozostaną w Waszych/ naszych sercach :) tęsknie! :*

    OdpowiedzUsuń
  11. Kolejna relacja, kolejny raz brak języka w ustach. Nie wiem o pisać. Dziękuję jest już takie oklepane, ale tak prawdziwe! :* :D :D :*

    OdpowiedzUsuń
  12. Dwa ostatnie weekendy były tak dobre, że... aż moja mama mi ich zazdrościła mocno XD

    OdpowiedzUsuń
  13. a gdzie mięso dla normalnych ludzi?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sama nie jestem wegetarianką ani weganką, a jakoś brak mięsa mi nie doskwierał.

      Usuń
  14. Superowe! Wspomnienie na całe życie ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Nie dość, że chleb się znalazł, to jeszcze nie zaspałam ;D TYLE SZCZĘŚCIA W JEDEN PORANEK !
    A co to za lipa u Ciebie, przepraszam bardzo ale wszyscy brali po 3 gałki lodów, NAGANA !
    Całusy :*

    OdpowiedzUsuń
  16. Widzę, że nie tylko mnie przyszło do głowy porównanie nas do rodziny :> Ja naprawdę tak czuję :P Kurczę, nie będę słać Ci specjalnych pozdrowień, bo w końcu mamy siebie na co dzień - ale to dobrze, bo nie ma nic lepszego niż mieć w zasięgu ręki kogoś tak bliskiego, kto potrafi zrozumieć Twoje emocje. To jutro dogadujemy się co do środy :*

    OdpowiedzUsuń
  17. niesamowicie czyta mi się teraz Wasze wpisy, bo właśnie wyobrażam sobie, jak to mówicie.. wspaniali! :)

    OdpowiedzUsuń
  18. strasznie podoba mi się to określenie nas mianem rodziny - naprawdę, można się przy Was poczuć jak przy od lat znanym rodzeństwie(: kto by pomyślał, że przyjdzie nam doświadczyć w życiu tak wspaniałych chwil? ciągle się nad tym zastanawiam i chyba los naprawdę sprezentował nam niesamowity dar:*
    na lody wracamy! na krowę wracamy! koniecznie!

    OdpowiedzUsuń
  19. Z całego serduszka Ci dziękuję!!! Jesteś wspaniałą, piękną, kochaną i delikatną osóbką :* Przy Tobie i przy innych w końcu odnalazłam swoje miejsce, swoją rodzinę :) Nadal nie mogę uwierzyć, że tak bardzo się pokochaliśmy!
    Nie mogę się doczekać ponownego spotkania z Tobą, dłuższej rozmowy... Byłam naprawdę bardzo szczęśliwa, gdy tak piękny uśmiech gościł na Twojej twarzyczce ^^
    Widzimy się w Poznaniu :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli następne spotkanie w Poznaniu - jestem chętna :D

      Usuń
  20. O Jezu, zazdroszczę Wam tego spotkania, bardzo lubię takie akcje :)

    OdpowiedzUsuń