czwartek, 27 sierpnia 2015

437. Wspólne marchewkowe chwile.

Marchewkowe bułeczki drożdżowe nadziane morelami/borówkami posypane płatakmi migdałowymi/owsianymi podane z morelą,borówkami i orzechami laskowymi

Jak to jest, że przyrządzanie wspólnych posiłków, a później ich jedzenie sprawia o wiele więcej radości niż robienie tego samemu. Wspaniale jest mieć właśnie taką osobę, z którą można wypróbować coś nowego i na spokojnie cieszyć się każdym kęsem. Naprawdę warto pielęgnować takie znajomości. 
Dlatego ludzie z blogosfery są dla mnie tacy ważni. W waszym towarzystwie czuję się tak rodzinnie i czuję, że wszystko jest tak jak być powinno. Nie czuję się już odludkiem, ani nie muszę się ubiegać o czyjąś akceptację. 


Dzisiejsze śniadanie zostało zjedzone w końcu na tarasie u Weroniki. I to u niej znajdziecie więcej zdjęć i lepszą fotorelację. Ja wstawię wam tylko krótkie migawki ze śniadania uchwycone telefonem.
Nie mogłam się nim z wami nie podzielić, bo było naprawdę pyszne. Wczorajsze wieczorne eksperymentowanie opłaciło się, bo przy okazji zrobiłyśmy marchewkowe bajgle do kolacji. 
Ciasto drożdżowe jest wegańskie, a dzięki marchewce nabiera przyjemnej wilgoci. Bynajmniej nie jest przesuszone czy zbyt twarde jak się wczoraj obawiałyśmy. Warto zrobić naprawdę większą porcję i cieszyć się nimi zarówno do kolacji jak i śniadania tak jak my.


Przepis na marchewkowe ciasto drożdżowe:
(ok.8 mniejszych bułeczek)

250 g marchewki
1 1/2 szklanki mąki
(u nas 1:1 pszenna pełnoziarnista i orkiszowa)
50 ml mleka sojowego (letniego)
4-5 g suchych drożdży
1 łyżka cukru trzcinowego
szczypta soli
50 g oleju kokosowego

Marchewkę obrać i umyć. Zagotować i osolić wodę. Marchewkę ugotować do miękkości i ostudzić. Zblendować ją na puree.

Połączyć mąki, sól*, cukier*, drożdże i podgrzane mleko. Wyrobić. Dodać stopniowo, łyżka po łyżce puree marchewkowe, wciąż wyrabiając ciasto. Na sam koniec wyrabiania powoli dodać płynny olej kokosowy i zagnieść ciasto do odpowiedniej konsystencji (ciasto nie powinno się lepić do rąk i powinno być elastyczne). Uformować kulę i odstawić na ok. godzinę do wyrośnięcia.
Po tym czasie podzielić ciasto na porcje i zapleść lub uformować pożądany kształt. Bułeczki są zarówno dobre z wytrawnymi jak i słodkimi dodatkami.
Po nadaniu formy naszym bułeczkę odstawić je na blaszy wyłożonej papierem do ponownego wyrośnięcia na ok.20-30 min. W międzyczasie rozgrzać piekarnik do 180 stopni.
Po wyrośnięciu posmarować jajkiem/mlekiem i posypać ziarenkami/płatkami.
Piec ok.20 min. Ostudzić na kratce.
Smacznego!

*jeśli robimy bułeczki na słodko dodajemy więcej cukru, a jeśli na wytrawnie - soli


zródło inspiracji: Magazyn "Kuchnia" nr 8 - sierpień

27 komentarzy:

  1. Wyglądają tak obłędnie!

    http://lifeofangiee.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Już po zdj ze snapa wiedziałam, że świetnie spędzacie ze sobą czas, no i jak pysznie do tego <3

    OdpowiedzUsuń
  3. te podania Wery są już kultowe, bo jak tylko zobaczyłam zdjęcie (bez czytania podpisu) i nagłówek to pomyślałam od razu o Waszej dwójce:D cudownie wyglądają i jeśli Krakowiaczki tak goszczą przyjezdnych - możecie być pewne, że zawitam!
    nie ma co, z tymi znajomościami to nam się udało:*

    OdpowiedzUsuń
  4. Chciałabym tam z Wami siedzieć!

    OdpowiedzUsuń
  5. GENIALNE!
    Dlaczego mnie z Wami nie ma?
    Wpadajcie do mnie z takimi bułeczkami! :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Ale cudownie Wam wyszły :)

    OdpowiedzUsuń
  7. No to drugi już raz się rozpływam nad tymi bułeczkami. Przepiękne! :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Wspaniałe! I w towarzystwie na pewno jeszcze lepsze :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Bo wspólne śniadania zawsze są takie miłe i smakują lepiej! Na pewno świetnie spędziłyście ten czas, tego jestem pewna :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Idealnie pomarańczowe, pyszności!

    http://worshipingmornings.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  11. Zachwyciłyście mnie tymi bułeczkami, zdecydowanie do spróbowania w najbliższym czasie <3
    A takie bułeczki we wspaniałym towarzystwie to już w ogóle musiały smakować bezbłędnie :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Hmm, gdzieś już to widziałam! :D W ogóle co to jest za skandal obligować mnie do fotorelacji, przecież wiesz, że komputer uwielbia robić mi na złość! :P A jak czytam resztę, to aż mi się ciepło na sercu robi, dalej nie mogę przyjąć do wiadomości, że to częściowo o mnie. To co, kiedy testujemy nowy przepis? :> Baw się dobrze u babci, zapomnij o troskach i dzięki za zapas cukru trzcinowego!

    OdpowiedzUsuń
  13. z przyjemnością zrobię Wasze marchewkowe bułeczki, są cudowne! tak bardzo się cieszę i uśmiecham na sam widok posta i tego co napisałaś :) mam podobne odczucia, jesteście dla mnie ważni :*

    OdpowiedzUsuń
  14. Super ,że mieszkacie dość blisko sb i możecie się częściej widzieć ;)
    Cudowna znajomość , warto pielegnować ;p
    A śniadania to ja zazdroszczę ! ( mi pewnie nie wyszłoby takie pyszne jak Wasze ;p)

    OdpowiedzUsuń
  15. W towarzystwie zawsze lepiej smakuje :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Już u Weroniki napisałam, że nie mam słów na to co się dzieje, poza tym, ze nie mogę się doczekać wyściskania Was za kilka dni :* Jesteście obie cudowne :*

    OdpowiedzUsuń
  17. Zazdroszczę Wam tego wspólnego pieczenia - oby ta znajomość jak najlepiej się rozwijała! :* A mam nadzieję, że będę miała kiedyś okazję się do Was przyłączyć :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Wow, geniusz! Zazdroszczę spotkania ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Jak dwie takie zdolne kuchareczki się spotkają, to nie dziwne, że z pod waszych rąk wychodzą takie pyszności! Jak już pisałam na insta, koniecznie biorę się za ich pieczenie, bo coś czują, że podbiją i moje serducho!

    OdpowiedzUsuń
  20. Jedzenie łączy ludzi w sposób niezwykły (blogery, łączmy się!) i jakoś tak niesamowicie jest jeść razem przy posiłku, który się razem przygotowało. Potem pozostają wspomnienia i... mrożone banany :D

    OdpowiedzUsuń
  21. Jesteśmy jedną, wielką rodziną!!! Potrzebujemy się nawzajem :* Chcę do Was!!!
    Bułeczki na pewno zrobię ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. Nawet nie wiesz jak sie ciesze, ze spedzilyscie razem czas <3
    A buleczki wspaniale, twk jak podanie :)

    OdpowiedzUsuń