wtorek, 25 sierpnia 2015

435. Debiutancka rola fasoli.

Orzechowo-bananowy zapieczony krem z fasoli podany z borówkami i cukrem pudrem

Pierwszy raz fasola na słodko. Tyle przepisów na nią się już u mnie piętrzyło, że postanowiłam jeszcze w wakacje któryś zrealizować. Jeszcze mam na to czas, by coś wymyślić bardziej ambitnego, bo obawiam się, że od września moimi śniadaniami dzień w dzień będą jakieś płatki na mleku. Dlatego dziś poeksperymentowałam z fasolą. Teraz żałuję, że zrobiłam to dopiero teraz. Fasola jest wyczuwalna tylko wtedy, gdy za mało posłodzimy lub nie użyjemy dodatków. Jednak masło orzechowe z bananem dały radę. Fasola nadała super konsystencji. Śniadanie zdecydowanie do powtórzenia. 


Przepis na orzechowo-bananowy krem z fasoli:
140 g fasoli
1 białko
1 dojrzały banan
35 g masła orzechowego
słodzidło
szczypta cynamonu
szczypta kardamonu

Białko ubijamy na sztywno. Resztę składników dokładnie ze sobą blendujemy. Dodajemy delikatnie białko. Rozgrzewamy piekarnik do 200 stopni i pieczemy ok.30 min.
Smacznego!



Nie lubię bezczynności. 


20 komentarzy:

  1. Ja właśnie pierwszy raz się do fasoli zraziłam tym, że za mało posłodziłam i użyłam tej czerwonej, a ta biała jest o wiele delikatniejsza w smaku i o wiele lepiej się sprawdza na słodko :D
    Masz jeszcze trochę czasu na eksperymentowanie :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Tak jak już komuś mówiłam - fasola to absolutnie jedyne warzywo (szparagówka się nie liczy, bo ją uwielbiam), które nie jest w stanie przejść mi przez gardło. Ale za to jak wygląda ten wypiek ! I orzechowy dodatek oczywiście chwyta mnie za serce :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo ciekawy pomysł z wykorzystaniem fasoli;)

    OdpowiedzUsuń
  4. damn it, też z tą fasolą zwlekam i zwlekam.. a stoi w paczce na blacie kuchennym od czerwca.. koniecznie do nadrobienia, tym bardziej, że przepis zapowiada się naprawdę obiecująco(:
    więc tą bezczynność zamień na coś, co chciałaś zrobić w ostatnim czasie, a nie do końca mogłaś poświęcić temu uwagę:*

    OdpowiedzUsuń
  5. Witaj w świecie słodkiej fasoli, teraz możesz przepaść! :D szczególnie w wersji omleta.. zakochana jestem!

    OdpowiedzUsuń
  6. Ooo, ja mam puszkę fasoli od dawna w szafce i ciągle się waham do czego ją użyć, raz chcę na słodko , drugi raz na ,,wytrawnie", a kończy się na tym, ze do wytrawnych dodaję cieciorkę lub soczewicę. Jak już się zdecyduję na słodką wersję to wiem co robić :D
    Też nie lubię bezczynności, sięgam wtedy po książkę, żeby na jakiś czas zatracić się w jakimś równoległym świecie, przeżywać to co bohater. Wtedy ta bezproduktywność jakoś mniej doskwiera :)

    OdpowiedzUsuń
  7. też nie przepadam za bezczynnością, także wiem co czujesz... może tak jak Pam poleca, sięgnij po jakąś ciekawą, wciągającą książkę ;)
    fasolę już zapiekałam, ale w bananowo-kokosowym wydaniu - palce lizać! :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Fasolową słodycz też miałam okazje już próbować ;)
    Wygrywa wszystko !;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Też zwlekałam, ale jak już użyłam to słodkie wynalazki z udziałem fasoli często u mnie goszczą ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Kocham kocham! po stokroć kocham!

    OdpowiedzUsuń
  11. U mnie fasola to stały kuchenny bywalec, zarówno na słodko jak wytrawnie. "Wytrawnie" :D Jaka znowu bezczynność, przecież zawsze możemy się spotkać? To jak, przepis na jutrzejsze drożdżówki znaleziony? :P

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie wyobrażam sobie fasoli w wypiekach, i to jeszcze na słodko! Może kiedyś się przekonam, bo takie przepisy jak Twój wyglądają kusząco :3

    http://worshipingmornings.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  13. Też przydałoby mi się zmobilizować do zrobienia czegoś z fasoli, ale nie mogę się przełamać... jak się zaopatrzę w masło orzechowe to już nie na zmiłuj - zgapię sobie od Ciebie!
    Jeszcze będziemy miały okazję witać się i żegnać mnóstwo razy, zobaczysz! :*

    OdpowiedzUsuń
  14. Fasola dla mnie jest warzywem idealnym, nie dość, że świetnie smakuje na wytrawnie, to jeszcze takie cuda na słodko można z niej wyczarować! Jedyne co nasuwa mi się na myśl to 'pysznie' <3

    OdpowiedzUsuń
  15. Fasola, jak i cieciorka najlepsze i najbardziej uniwersalne warzywa strączkowe <3

    OdpowiedzUsuń
  16. Fasola w takim wydaniu zawsze daję radę, a jeszcze zachwyca podniebienie :D
    Ja nienawidzę, gdy przez moje lenistwo marnuję czas...
    Wiesz gdzie mnie szukać :*

    OdpowiedzUsuń
  17. Kremu z fasoli jeszcze nie jadłam, ale polecam babeczki fasolowe :) Są genialne :)

    OdpowiedzUsuń