piątek, 21 sierpnia 2015

434. Orkiszowa słabość.

Orkiszowa bułeczka jogurtowa z waniliową nutą podana z ricottą, miodem i malinami

Nieoczekiwany przypływ energii, który roznosi cię od środka. Nie możesz jednak jej spożytkować tak jak chcesz, gdyż znów w głowie pojawiają się wątpliwości i coś powoli zaciąga ci hamulec. Mimo wszystko wychodzę i jadę przed siebie. Bez celu. Gnam tak szybko jak chyba nigdy dotąd. Tylko ja i moje myśli. Tego mi było trzeba.


Dzisiejsze śniadanie było idealne. Mam słabość do wszelkich bułeczek, drożdżówek i innych wypieków. Tego nigdy chyba sobie nie odmówię. Mam nadzieję, że nie będę musiała.
Ricotta, miód i maliny. Mogłoby się wydać proste i banalne połączenie. Mi więcej nie trzeba tego poranka.

PS. Moją nową miłością jest mąka orkiszowa.


Przepis na orkiszowe bułeczki jogurtowe:
(2 bułeczki, 1 porcja)

ok.3/4 szklanki mąki orkiszowej
2 łyżki jogurtu naturalnego
1 żółtko
1 łyżeczka cukru waniliowego (domowej roboty)
kilka kropel aromatu waniliowego
1 łyżeczka proszku do pieczenia

Żółtko bełtamy z jogurtem. Dodajemy cukier, aromat i proszek do pieczenia. Mieszamy. Dodajemy mąkę i wyrabiamy ciasto. Formujemy dwie bułeczki. Rozgrzewamy piekarnik do 180 stopni.
Pieczemy bułeczki ok.20 min. Lekko studzimy.
Smacznego!

24 komentarze:

  1. Świetne bułeczki :) Mąka z Melvitu?

    OdpowiedzUsuń
  2. Pysznie :)

    http://lifeofangiee.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Rzeczywiście idealne śniadanie! <3

    OdpowiedzUsuń
  4. Super pomysł na zdrowe śniadanie :D

    OdpowiedzUsuń
  5. oj takie pyszności to też moja słabość!

    OdpowiedzUsuń
  6. Takie wypieki uwielbiam :) I takie dodatki. Muszę mąkę orkiszową kupić, albo zmielić resztkę płatków jakie nam zostały :P
    Oby Cię to ,,coś" więcej nie hamowało :*

    OdpowiedzUsuń
  7. Moją ostatnio mąką gryczana :D
    Takie śniadania to ja bym cały czas mogła jeść :D

    OdpowiedzUsuń
  8. o tak, mąka orkiszowa świetnie się sprawdza w wszelakich wypiekach - polecam drożdżowe ;) śliczne te bułeczki, tak uroczo wyglądają z malinami na zdjęciu :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Muszę kupić mąkę orkiszową specjalnie do tych bułeczek :D

    OdpowiedzUsuń
  10. przeurocza, i szkoda, że tylko jedna.. na myśl przywołałaś poranny zapach z pobliskiej piekarni, naprawdę(:
    gnaj gdzie tylko serce poniesie, byle bezpiecznie, cało i zdrowo:*

    OdpowiedzUsuń
  11. Bułeczki i ricotta dziś też u mnie - piątka! :) Niech nic już nigdy nie zaciąga Twoich hamulców i żebyś nie traciła tej energii :) Korzystaj z ostatnich dni wakacji ile możesz :P

    OdpowiedzUsuń
  12. Też kocham mąkę orkiszową i taką bułeczką bym nie pogardziła! :D

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja już je sobie wyobrażam na moim talerzu, z samego rana! :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Jakie śliczne maleństwa! :)

    OdpowiedzUsuń
  15. z mąką orkiszową też bardzo się polubiłyśmy i chyba muszę do niej wrócić by upiec takie cudowne bułeczki!

    OdpowiedzUsuń
  16. Pozbywamy się hamulca i dalej gnamy do przodu ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja też uwielbiam tą mąkę! Mówiłam Ci, że Twój blog kojarzy mi się z drożdżowymi wypiekami!:D

    OdpowiedzUsuń
  18. podzielam fascynację wypiekami - u mnie zawsze wyprzedzą wszelkie kremy, musy a chyba nawet owsianki ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. ostatnio ciagle chleb pieke to moze teraz bulki :D chyba znrobie takie z czarnuszką

    OdpowiedzUsuń