poniedziałek, 17 sierpnia 2015

430. Sierpniowe nowości.

Karobowy omlet gryczany podany z brzoskwinią ufo i  pastą chałwową z morwami

Wciąż nie mogę uwierzyć, że ostatnie 3 dni były rzeczywistością. Tak szybko mi ten czas minął, że przez chwilę dzisiaj jak się obudziłam, myślałam że to sen. Jednak wstałam i zobaczyłam rozpakowaną wczoraj walizkę i parę nowych produktów, które nabyłam leżących na biurku. Wspomnienia wróciły, a na mojej twarzy znów zagościł uśmiech. 
Dziękuję wszystkim i każdemu z osobna. Jesteście cudownymi ludźmi i miło był was wszystkich poznać. Mam nadzieję, że to nie ostatnie nasze takie spotkanie. 
Z niektórymi spotkam się jeszcze w Warszawie w niedzielę i znów rozpiera mnie energia.

Niestety z braku możliwości robienia sensownych zdjęć, nie podjęłam się ogarnięcia fotorelacji. Pstryknęłam jednak co nieco telefonem i zapraszam na krótki zdjęciowy spam. 
Gwarantuję wam, że któryś z blogerów naprawdę zrobi super fotorelację, ale to nie będę ja.

Po resztę zdjęć odsyłam do:












18 komentarzy:

  1. Super! Te owoce suszone i inne to na Jarmarku? Jesli tak to szkoda że nigdzie nie widziałam tego stoiska :/

    http://lifeofangiee.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Zupełnie inaczej czyta mi się teraz wpisy. Bardzo się cieszę, że mogłam Cię poznać. Jesteś tak świetną osobą, jak sobie wyobrażałam ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jeju ile tu cudownych pyszności. :-) Nie mogę oderwać wzroku!

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja wszystkim razem, ale i każdemu z osobna, też Tobie Słoneczko bardzo dziękuję, po prostu :*
    Haha, śmiesznie się patrzy na swoje kolana przy swoim stole na czyimś blogu xD
    A co do omleta? No 'wygląda apetycznie' :P

    OdpowiedzUsuń
  5. Ale, ja wam wszystkim zazdroszczę tego weekendu :D Mam nadzieje, że bawiliście się wspaniale :D
    A my widzimy się już w niedziele, nie mogę się doczekać <3

    OdpowiedzUsuń
  6. Jaki równiutki omlet! :D
    Bardzo wam zazdroszczę tego wyjazdu, ale pocieszam się faktem, że widzimy się w Warszawie!

    OdpowiedzUsuń
  7. Ta pasta chałwowa...wzięłam ją za daktylową :D Ale boooska, chcę <3

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie dziwię się, że jesteś zadowolona ze spotkania i nie możesz doczekać się następnego :)

    OdpowiedzUsuń
  9. to prawda - uśmiech za każdym razem się pojawia, i mam nadzieję, że w niedzielę zagości na naszach twarzach jeszcze większy banan:) ogromnie się cieszę, że udało nam się spotkać, niezapomniane dwa/trzy dni:*
    a nad tym omletem sobie jeszcze posiedzę.. powoli zaczynam żałować, że też się na tę pastę nie skusiłam(;

    OdpowiedzUsuń
  10. Cudowne spotkanie, do zapamiętania na całe życie! :) Zazdroszczę!

    OdpowiedzUsuń
  11. Było mega, po prostu więcej powiedzieć się składnie nie da :)
    Fajna owsianka była, to zresztą mało powiedziane.

    OdpowiedzUsuń
  12. Przykro mi, że nie mogłam z Wami tam być, ale cieszę się razem z Wami :D
    Jestem szczęśliwa, ze dobrze się bawiliście ;)
    Widzimy się w Warszawie :*

    OdpowiedzUsuń
  13. kocham Was!! :*
    hmmmm... mogłam tą pastę kupić!!! :D

    OdpowiedzUsuń
  14. Takie zdjęcia telefonem też mają swój urok!
    PS Mam dużo twoich zdjęć! Wychodzisz cudnie!

    OdpowiedzUsuń
  15. Kurcze tak trudno to wszystko opisać, ubrać ładnie w słowa.. więc jedynie powiem: ogromne ogromne dziękuję, za to że byłaś i liczę na powtórkę w Warszawie! :*

    OdpowiedzUsuń
  16. Też mam tę miseczkę .. Świetna jest :)

    OdpowiedzUsuń