piątek, 14 sierpnia 2015

429. Miseczka naturalnej słodyczy.

Bananowo-daktylowy krem jaglany podany z orzechami pekan i borówkami amerykańskimi

Nie wierzę, że to już dziś. Już za parę godzin zobaczę się z dużą częścią blogosfery. 
Wciąż znerwicowana, dopinająca walizeczkę i zastanawiająca się co jeszcze zapomniała.
Po prostu uwielbiam ten stan przed podróżą!

11 komentarzy:

  1. a mimo wszystko i tak jest coś o czym się zapomni xd
    Krem jaglany sprawdza się w każdej chwili *.*
    Bawcie się dobrze ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ej, ale że znerwicowana? A po co? Do zobaczenia :D

    OdpowiedzUsuń
  3. ja zawsze zapominam ręcznika! :D
    ...a i nerwy niepotrzebne. przecież fajnie tak będzie (:

    OdpowiedzUsuń
  4. Czy tylko ja nie wiem o co chodzi ? :(

    http://lifeofangiee.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. krem jaglany... ro mogła słabość zaraz obok bakalii! :)

    zachęcam do wzięcia udziału w konkursie :) http://foodmania-przepisy.blogspot.com/2015/08/konkurs-pozegnanie-wakacji-z-owocowym.html

    OdpowiedzUsuń
  6. Aż nabrałam ochoty na jaglankę ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. jaglanka z borówkami i pekanami to jedno z moich ulubionych połączeń ;-)

    OdpowiedzUsuń
  8. Mniam, mniam.. Mimo że jadlam obiad to się zrobiłam głodna :)

    OdpowiedzUsuń