piątek, 19 czerwca 2015

407. Najsłodszy deszczowy poranek.

Orzechowo-cynamonowy budyń kukurydziany z bananem

Gdy za oknem deszcz i plucha, a temperatura spada drastycznie o parę stopni w dół, nie mamy za bardzo ochoty wychodzić spod kołdry czy koca. Zostalibyśmy wtedy najchętniej w łóżku z kubkiem herbaty i ciepłego śniadania. A jeszcze jak to będzie słodkie, gęste i kremowe śniadanie, to ten poranek okazuje się być całkiem w porządku. Co ja piszę. To najlepszy deszczowy poranek jaki można sobie wyobrazić. Ten budyń to po prostu mistrzostwo. Długo się wahałam nad takimi budyniami, ale teraz będą u mnie gościć częściej, obiecuję.

Jutro wybieram się na kolejne wesele. Tym razem czeka mnie 4-godzinna podróż, dlatego mogę się tu nie pojawić, bo myślę, że śniadanie będzie zjedzone na szybko albo nawet wezmę sobie coś na podróż, bo o 5 rano nie bardzo mam ochotę na jedzenie.
Miłego weekendu!

Przepis na orzechowo-cynamonowy budyń kukurydziany:
300 ml mleka(u mnie sojowe)
40 g mąki kukurydzianej
1/3 łyżeczki cynamonu
1 łyżeczka cukru cynamonowego
1 spora łyżka masła orzechowego
szczypta soli

200 ml mleka zagotowujemy. W reszcie mleka rozrabiamy mąkę z cynamonem i cukrem. Dodajemy do gotującego mleka, cały czas mieszając, aby nie powstały grudki. Gotujemy przez parę minut i dodajemy masło orzechowe. Mieszamy porządnie do rozpuszczenia i odstawiamy. Miksujemy na gładką masę i podajemy.
Smacznego!

21 komentarzy:

  1. Jakie słodziutkie, w taki dzień idealne: )

    OdpowiedzUsuń
  2. Udanej zabawy jutro :D
    Ja uwielbiam takie budynie <3

    OdpowiedzUsuń
  3. Udanego weekendu :D
    A taki budyń muszę sobie zrobić :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Słodycz w taką pogodę jest wskazana! :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Jak ja dawno nie byłam na zadnym weselu... :o Krem wygląda pysznie, taki gładki... :)

    OdpowiedzUsuń
  6. wiesz, po takim śniadaniu chyba jednak z większym uśmiechem zaczęłabym dzień.. :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Mniam, budyń jak marzenie!
    polarois.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. Na pewno zrobię sobie taki na deser! :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Prawdziwy weselny maraton :) A co do budyniu - nie ma lepszego niż ten kukurydziany !

    OdpowiedzUsuń
  10. ta konsystencja <3 chcę! <3

    OdpowiedzUsuń
  11. Co za wspaniały poranek :) Takie zachwyty nad kukurydzianym budyniem ? Nie no muszę wypróbować koniecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  12. A ja jakoś nie wyobrażam sobie jeść słodkiego na śniadanie... tzn. owoce czy miód czasem zjem, owszem, ale coś słodzonego po prostu białym cukrem? Dla mnie to deser, a śniadanie powinno być jakoś bardziej wartościowe. Ale to tylko moje zdanie, ogólnie jestem osobą, która jest bardzo na nie jeśli chodzi o słodycze (co wcale takie fajne nie jest jakby się mogło wydawać). Ale nieważne - Twój budyń wygląda przecudownie! ♥

    Miłej zabawy na weselu!

    OdpowiedzUsuń
  13. lekki i kremowy, super konsystencja!

    OdpowiedzUsuń
  14. Wygląda na bardzo kremowy i gęsty :) Pochłonęłabym taką wersję bez zastanowienia :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ta konsystencja...oj, zjadłabym :D

    OdpowiedzUsuń
  16. U mnie ostatnio gościły podobne smaki :D Budyń naprawdę genialny, chyba ukradnę Ci przepis ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Kukurydziane budynie to jedne z moich śniadaniowych faworytów. ;)

    OdpowiedzUsuń