środa, 3 czerwca 2015

396. Wybuch wulkanu.


Brzoskwiniowo-orzechowy pudding owsiany podany z musem z brzoskwini

Pomyśleć, że puddingu chyba z rok nie jadłam. Nie wiem czemu tak ciężko mi przychodzi wieczorem zebrać się i zrobić coś na rano. Wczoraj byłam praktycznie zmuszona, bo dzisiaj wyjątkowo na 8.20, a że nie jestem przyzwyczajona, to wolałam nie ryzykować rano spóźnienia kosztem przygotowania czegoś innego. I tak myślałam, że będę musiała zrobić coś innego, bo pudding nie chciał stężeć. Nie był typowej konsystencji, ale było mega smacznie. Zdecydowanie częściej teraz w ciepłym okresie musze sobie takie śniadania serwować.
Mam nadzieję, że ten pudding dostarczy mi kopa energii. Znowu dzisiaj cały dzień po za domem. Na szczęście od jutra będę mogła znów wypocząć.

21 komentarzy:

  1. Tym musem dziś wygrałaś wszystko!

    OdpowiedzUsuń
  2. Ale już jutro wypoczniesz sobie, śniadanie musiało być pycha, opłacało się zmusić wieczorem :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Pobiłam Cię, bo ja jeszcze nigdy w życiu nie jadłam puddingu. :P ale Twój bardzo kusi. I jeszcze ten mus <3

    https://kikidietetycznie.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Wygląda świetnie! Tęsknię za soczystymi letnimi brzoskwiniami :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Pychota, ale jak dla mnie nie na śniadanie

    OdpowiedzUsuń
  6. Zaskoczyłaś mnie tym puddingiem, cieszę sie ze mogłam zainspirować i ze stary blog jeszcze służy! :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Oj ja też tak długo nie jadłam puddingu! Pora to zmienić :D

    OdpowiedzUsuń
  8. chyba czas na pudding!
    polarois.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. Jak dawno nie jadlam puddingu, chyba czas to zmienić :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Mimo tego, że nie chciał stężeć - wyszedł naprawdę fajnie! A lodówkowe śniadania zawsze pomagają w kryzysowych sytuacjach ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Puddingi zaczną chyba niedługo być codziennością na blogach :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Faktycznie wybuchowy! :) Ale musiał być pyszny. Też wolę jakoś robić rano śniadania. Rzadko decyduję się na te, co spędzają noc w lodówce :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja tam wolę wszystko przygotowywać sobie wieczorem... rano jest ubieranie, malowanie, czesanie, nie ma już czasu na eksperymentowanie w kuchni :D

    OdpowiedzUsuń
  14. sezon na puddingi czas zacząć! :) tylko faktycznie nieraz ciężko się za nie zabrać :D

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja puddingi uwielbiam i ostatnio non stop zajadam się takim z manny :D

    OdpowiedzUsuń
  16. jeszcze nigdy w życiu nie szykowałam śniadania wieczorem :o nigdy nie mogę się za to zabrać.

    OdpowiedzUsuń
  17. Wspaniałe, muszę koniecznie wypróbować na śniadanko! :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Sama nigdy nie robiłam ale zachęciłaś mnie do podjęcia próby! :D Jutro robię pudding. :-)

    OdpowiedzUsuń