sobota, 23 maja 2015

388. Trzy smaki.

Tosty z kremem Mocha/tahini/masłem orzechowym, truskawkami i bananem

Wczoraj truskawki z zamrażalnika, dzisiaj świeżutkie z placu targowego, polskie. Nie za bardzo wiedziałam co za bardzo z nimi zrobić. Kilka zjadłam solo i były tak słodziutkie, że szkoda było je w jakikolwiek sposób przerabiać. Z resztą sama nie wiedziałam za bardzo co chcę dzisiejszego ranka zjeść. Kręciłam się po kuchni, nie za bardzo wiedząc w co mam włożyć ręce. Coraz częściej odczuwam taką bezsilność, brak weny w kuchni. Za bardzo skupiam się chyba ostatnio na innych rzeczach i po prostu nie mam głowy za bardzo żeby myśleć o tym co zjeść. Chyba kończy się w moim życiu pewien etap. Powoli przestaję kontrolować każdy posiłek, planować dokładnie co zjem. To chyba dobrze, prawda?

Dzisiaj wygrała wersja z tahini. W końcu je zdobyłam. Tak długo go nie jadłam, że może dlatego mi tak smakowało? 

21 komentarzy:

  1. Jesli to krem z Lidla to teraz są one przecenione :) Zajrzyj :) A tak w ogóle to smaczny ten krem? Mocno słodki ? :)

    Co do kanapek to wszystkie apetyczne.. tahini jadłam dawno i nie pamiętam smaku a smaku kremu jestem ciekawa - szkoda, ze nie można kupić łyżki tego kremu :P... zjadłabym wszystkie kanapki ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. To znak, że odzyskujesz dystans do jedzenia, nie odczuwasz już potrzeby kontrolowania samej siebie. Możesz być z siebie bardzo dumna, bo to milowy krok :*
    Zaintrygował mnie krem Mocha... Gdzie mogę taki znaleźć?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Krem jest z Lidla. Wyżej napisano, że podobno jest jeszcze dostępny. Nie wiem, bo kupowałam go jakieś 2 miesiące temu :)

      Usuń
    2. W takim razie będę szukać. Dziękuję :)

      Usuń
  3. Bardzo dobrze!!!! :) a kanapeczki wyglądają przeuroczo :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Krem mocha - czy ja coś przegapiłam? Musi być pyszny. I szczerze mówiąc, nie mogę się doczekać polskich truskawek. Czuję, że będę jadła je solo do znudzenia. :P

    OdpowiedzUsuń
  5. Przepysznie wyglądają te tosty! To dobrze, tak myślę ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. To dobrze? To bardzo, bardzo dobrze! :* Bardzo się cieszę :) A śniadania i tak pysznie podajesz :)
    Do tych wszystkich smarowideł banan i truskawki pasują najlepiej. Każdy do każdego :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Najważniejsza jest spontaniczność! :) Idziesz i robisz to, na co masz ochotę bez wcześniejszego planowania. A kanapki świetne sobie podałaś, wersja z tahinii i do mnie przemawia najbardziej :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Truskawka z tahini brzmi kusząco.
    Ja też już się pozbyłam mrożonych truskawek. Od teraz tylko świeżutkie! :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Mam truskawki i chyba tez wykorzystam je w taki sposób! :)

    OdpowiedzUsuń
  10. jak się na coś długo czeka to wyjątkowo smakuje, fakt :)
    i bardzo dobrze, że tak wykorzystałaś te nasze pierwsze truskawki :)
    brak kontroli? super! :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Haha, mi też szkoda przerabiać polskie truskawki. Za dobrze smakują i za ładnie wyglądają. ;)
    Jak Ty wybierasz tahini, to ja Ci podkradnę tę z masłem orzechowym. ;)
    A! No i to bardzo dobrze, że nie czujesz potrzeby kontrolowania każdego posiłku. :)

    OdpowiedzUsuń
  12. To bardzo dobrze, też bym tak chciała odrzucić trochę tej kontroli, przynajmniej gdy jestem chora, bo nawet jak już nie dam rady sobie zrobić jedzenia to wstaję nadzorować jak ktoś mi robi..

    OdpowiedzUsuń
  13. Świetnie, że wracasz do "bycia sobą". :) Mi niestety do tego trochę brakuje, ale wszystkie damy radę. ^^

    OdpowiedzUsuń
  14. Trochę jakbym czytała o sobie. Nie mam pomysłu na nic i często wychodzą mi różne niewypały :/ Ale takie kanapeczki to świetne rozwiązanie ;) Też już udało mi się zjeść truskawy, nawet lepiłam z nimi pierogi ♥

    OdpowiedzUsuń
  15. I teraz od, której zacząć?! Hm..ja zamawiam tą z masłem orzechowym :D

    OdpowiedzUsuń
  16. Moje serce podbiło masełko orzechowe <3
    Może ta bezsilność w kuchni oznacza zmianę na lepsze? :*

    OdpowiedzUsuń
  17. Nigdy nie jadłam kanapeczek na słodko, ale widzę, że chyba dużo straciłam! :)

    OdpowiedzUsuń