wtorek, 19 maja 2015

384. Owsianka bez płatków.

Daktylowo-bananowa kasza owsiana podana z truskawkami w słoiczku po maśle orzechowym

Po raz pierwszy z kaszą owsianą. Bardzo dobrze się mi z nią współpracuje i równie dobrze zajada. Może gotuje się ją dłużej niż zwykłą owsiankę, ale to zawsze miła odmiana. 
Porcja truskawek została jeszcze w zamrażalce, więc muszę ją szybko zjeść, żeby zrobić miejsce dla nowych, bo jak może już wcześniej zauważyliście, udało mi się zdobyć pierwsze polskie. 

Mnóstwo pracy, stresu i zawirowań. Mam nadzieję, że mi się to opłaci. 

Przepis na daktylowo-bananową kaszę owsianą:
4 łyżki kaszy owsianej
4-5 daktyli
1 szklanka gorącej wody
1/2 dużego dojrzałego banana
sól

Daktyle bez pestek zalewamy wieczorem gorącą wodą. Rano stawiamy tą wodę z daktylami na gazie i zagotowujemy. Dodajemy kaszę, solimy i gotujemy do zgęstnienia. Banan rozdrabniamy albo kroimy bardzo w drobną kosteczkę. Dodajemy do gęstej już kaszy i jeszcze chwilę gotujemy. W razie potrzeby można dodać wody. Trzeba próbować kaszę czy jest już ugotowana, bo cały proces trwa ok.15 min. Podajemy z ulubionymi dodatkami.
Smacznego!

23 komentarze:

  1. kaszy owsianej jeszcze nie próbowałam, ale widzę, że koniecznie muszę:)
    poradzisz sobie na pewno:) trzymaj się

    OdpowiedzUsuń
  2. Jeszcze nigdy nie próbowałam tej kaszy, chyba warto się za nią rozejrzeć :) Śniadanko podane w słoiku po maśle orzechowym - mmm :) Trzymam kciuki za same sukcesy!

    OdpowiedzUsuń
  3. I kilku osób widziałam dziś kaszę owsianą - to jakaś zmowa czy coś? :D

    OdpowiedzUsuń
  4. U mnie też dziś ta kasza :) Twoja musiała smakować pysznie i być słodziutka ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Opłaci się kochana :* truskawki z masłem orzechowym, już nie mogę się doczekać! ;D

    OdpowiedzUsuń
  6. Jeszcze nie jadłam kaszy owsianej, muszę poszukać :D

    OdpowiedzUsuń
  7. o, kupiłam kaszę i teraz zbieram się za użycie ;) akurat kończy mi się masło, więc... chyba dobry pomysł podsuwasz
    mimo że matura mi tego nie udowodniła- moim zdaniem ciężka praca zawsze się opłaca (nawet jeśli nie tak, jak byśmy tego oczekiwali- tak jak ja może napisałam nieco słabiej niż oczekiwałam, ale teraz wiem, że mogę porządnie dawać korepetycje :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Mi płatki bardziej smakują niż kasza, chociaż nie jest zła :)

    OdpowiedzUsuń
  9. bardzo lubię tą kaszę, ale płatki kocham bardziej! :D w każdym razie - to najlepszy sposób na czyszczenie słoiczka po maśle :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Kurcze, mnie nie podchodzi niestety ta kasza... tzn. zje się, ale żebym specjalnie kolejny raz kupiła, to raczej nie :P

    OdpowiedzUsuń
  11. Nigdy nie próbowałam tej kaszy, muszę ją w końcu dorwać :)

    OdpowiedzUsuń
  12. też jakiś czas temu kupiłam tę kaszę i jak na razie leży i czeka na swoja kolej ;p ktora chyba nadejdzie szybciej niż mi się wydaje ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Różni się w smaku ta kasza od płatków?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ma bardziej konkretny smak owsa. Płatki są bardziej delikatne i to one są chyba lepsze, aczkolwiek nie jest zła :)

      Usuń
  14. kaszę owsianą jeszcze nie próbowałam ale sądzę żebym mi posmakowała, szczególnie w Twojej wersji :)

    OdpowiedzUsuń
  15. ale słodkości... po takim śniadaniu na pewno bym się tak rozmarzyła, że spóźnienie do pracy bankowe! :)

    OdpowiedzUsuń
  16. kasza owisana jeszcze przede mną, ale wierze że w takim słoiku musiała być obłędna ! :D

    OdpowiedzUsuń
  17. A ja właśnie dziś widziałam już w moim sklepie pierwszy koszyczek! Czekam jednak, aż będzie kosztował troszkę mniej ;)
    Bardzo mnie ta kasza ciekawi, ale jakoś jeszcze jej nie kupiłam, chociaż zawsze zawieszam na niej wzrok...

    OdpowiedzUsuń
  18. Ja też wyjadam truskawkowe ostatki, bo one już blisko <3

    OdpowiedzUsuń
  19. Oczywiście, że Ci się opłaci :*
    A kasza owsianka czeka u mnie w szafce na wypróbowanie :D

    OdpowiedzUsuń
  20. Kusi mnie ta kasza, ale nigdy nie widziałam :(

    OdpowiedzUsuń
  21. Muszę w końcu dorwać tę kaszę, bo kusisz i to bardzo. :)

    OdpowiedzUsuń