wtorek, 5 maja 2015

375. (Nie) zwykłe.

Jajecznica z szalotką i boczkiem, chleb metrowy z masłem

Czemu dodaję na bloga to zwykłe i niezbyt zdrowe śniadanie? 
Po pierwsze zrobione zostało przez mojego tatę, który może raz na rok bierze się za wojaże w kuchni i jedyną potrawą jaką przyrządza jest właśnie taka jajecznica.
Po drugie - zjadłam je wspólnie z nim. Zaczęłam ostatnio bardziej doceniać towarzystwo rodziny. Nie odcinam się już z moimi potrawami. Ja próbuję ich, oni moich. 
Po trzecie chcę zacząć doceniać właśnie takie małe chwile w życiu jak wspólne posiłki i czy krótka rozmowa. Nie wiem czy wiecie, ale nie za ciekawie u mnie ostatnio było i potrzebuję takich małych kroczków, które pomogą mi wrócić na właściwe i pozytywne tory.
Po czwarte bardzo lubię taką jajecznicę! Nie dość, że zrobiona ze swojskich jajek od babci, to zrobiona przez mojego tatę. Wszystko to składa się na perfekcyjny smak.


Dzisiaj majca - królowa nauk. Moja największa zmora chyba jak do tej pory. Mam nadzieję, że tylko moja, a maturzystom dzisiaj pójdzie brawurowo! Zaciskam za was kciuki!

20 komentarzy:

  1. Rodzinka priorytetem i śniadanko przecież wcale nie jest jakieś koszmarnie niezdrowe :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja tam nie widzę w tej jajecznicy nic niezdrowego.. Boczek???? Jeśli jest dobrej jakości a ktoś lubi to jak najbardziej :) Nie ma co popadać w paranoje :) "Niezdrowe: jest odcinanie się od rodziny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też o tym wiem, ale większość takich rzeczy nie je, bo przecież tyle tłuszczu i wgl. Ja tam lubię, szczególnie, że ten akurat jest bardzo dobrej jakości :)

      Usuń
    2. Wiesz co? Uważam, że nie ma co popadać w paranoje czy ze skrajności w skrajność.. Jedzenie ma smakować :) Poza tym takiej jajecznicy nie je się codziennie i kilka razy dziennie ;)

      Usuń
  3. Bo takie śniadania też mają swój urok, warto nie odcinać się jedzeniem od rodziny - bo przecież co szkodzi zjeść wspólne śniadanie, wspólną jajecznicę?
    I powodzenia życzę, bo nawet jeśli 'nie jest za ciekawie' teraz, to w Twoich rękach leży to, żeby to zmienić. Chociaż rzadko się odzywam, zawsze czytam i jakoś tak kibicuję Ci :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Takie chwile warto doceniać i czerpać z nich jak najwięcej. ALe czasami niestety jest tak, ze jedna strona ma ochotę i chęci na takie poranki... :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Super, że liczą się dla Ciebie takie małe chwile- takie podejście jest najlepsze!:) Bardzo się cieszę, że się przełamałaś:)
    No i to miłe ze strony taty, że zrobił śniadanie!:D

    OdpowiedzUsuń
  6. haha, niczym jajecznica moje taty :) dla mnie jednak musiałby zrobić tofucznice, a dla niego to już wyzwanie :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Mój tato nawet jajecznicy nie robi, więc i ja takie śniadanko upamiętniłabym na swoim blogu :D

    OdpowiedzUsuń
  8. wiesz, jesteś bardzo mądra i silną kobietą, podziwiam Cię i wiem, że daleko w życiu zajdziesz :* Tak trzymaj!

    OdpowiedzUsuń
  9. no i prawidłowo ! ma być przede wszystkim smacznie ! :D ale mam ochotę na taką właśnie jajecznice na swojskich jajkach <3

    OdpowiedzUsuń
  10. Aż się mimowolnie uśmiechnęłam! To naprawdę kochane, że próbujesz poprawiać swoje relacje z rodziną ;) Podziwiam Cię, oby tak dalej xx

    OdpowiedzUsuń
  11. Powiem brutalnie- puknij się w łeb :D
    Człowiek ma ciało i duszę/psychikę. Człowiek może zachorować z powodu ciała/ psychiki. Dbać trzeba o ciało i o duszę. Jeżeli masz ochotę na coś, co nawet jeśli teoretycznie nie jest zdrowe dla ciała, ale pomoże duszy/psychice to nie można nazwać go niezdrowym! Poza tym ja tu nie widzę 15 hamburgerów, 3 pizz, 6 kubłów hotwingsów i 7 kilo lodów ze śmietaną. Tych pięć okrawków boczku w jajecznicy nie tworzy niezdrowego posiłku.
    Trzymaj się ;) :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, ja tu nie widzę nic niezdrowego. Tylko pyszne śniadanie zjedzone z ukochanym tatą ;)

      Usuń
  12. Rodzina to priorytet ♥ A jajecznica niczym mojego dziadka, on mnie nauczył ją robić :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Jak tato robi śniadanie, to się nie odmawia :) Mój kiedyś co niedzielę robił mi pełne warzyw omlety :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Takie śniadania mają swój urok! I nie należą do niezdrowych! Spędzam czas z rodziną inaczej niż przy posiłkach, ale taki sposób jest bardzo dobry ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. ile bym dala teraz za takie śniadanie z tatą :< <3
    docenija, kochana doceniaj! :**

    OdpowiedzUsuń
  16. nie no jak tatusiowa jajecznica to nie ma gadania - zjeść trzeba koniecznie! ;)

    OdpowiedzUsuń