piątek, 17 kwietnia 2015

362. Nie do uchwycenia.

Tosty z chleba metrowego z pastą z awokado, kiełkami rzodkiewki i pomidorem

Metrowy chleb ma to do siebie, że jego kromki są ogromne. Ciężko je włożyć do tostera, ciężko je ułożyć ładnie na talerzu, bo po prostu się nie mieszczą. Pamiętam ten chleb z czasów dzieciństwa i wakacji u babci, gdzie pobliska piekarnia szczyciła się wypiekiem tego chleba. Ten u mnie w mieście to nie to samo, ale zjadłam ze smakiem. I pomyśleć, że kiedyś nie lubiłam awokado. Teraz wystarczy mi go zmieszać z czosnkiem, sokiem z limonki i przyprawić, żeby cieszyć się jego pysznym smakiem. Plus energia z awokado mi się dzisiaj przyda. Na sam początek kartkówka/sprawdzian z fizyki. Ostatnio myślałam, że dobrze mi poszło, ale niestety ocena tego nie przedstawiała. Ciekawe jak będzie tym razem. Ja z fizyką zdecydowanie nie jesteśmy przyjaciółmi.

16 komentarzy:

  1. metrowy chleb? wow, nigdy takiego nawet nie widziałam!
    a awokado z czosnkiem też kocham, tylko zazwyczaj jem na kolację, bo jak wiadomo oddech później może zabić :D

    OdpowiedzUsuń
  2. awokado Pycha <3 i te kanapeczki takie wiossenne i kolorowe . A z fizykką to ja też się nie lubie , ehh masakra :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Metrowy chleb, ale super! ;) Rabarbar kupiłam na rynku :) Do awokado na wytrawnie jeszcze muszę się przekonać...

    OdpowiedzUsuń
  4. Właśnie takie kanapeczki najbardziej mi się z wiosną kojarzą. Chyba za rzadko serwuję sobie takie śniadanka.
    Tym razem pójdzie lepiej - gwarantuję. :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Chyba nigdy nie miałam okazji nawet jeść takiego chleba, a ochoty mi narobiłaś :)
    Udanego dnia! :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nigdy nie jadłam tego chleba i aż się zastanawiam, jak smakuje!
    Fizyka ma chyba do siebie to, że nie lubi się przyjaźnić ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ciekawa nazwa chleba, nigdy nie jadłam :D haha

    OdpowiedzUsuń
  8. pasta z awokado jest przepyszna! z pomidorem to już w ogóle :)

    OdpowiedzUsuń
  9. metrowy chleb, o matko pierwsze słyszę ;p i na prawdę ma metr czy to tylko taka przewrotna nazwa? ;] do awokado w takiej postaci jakoś nie mogę się przekonać ;p

    OdpowiedzUsuń
  10. Metrowy chleb?:o Nigdy o takim nie słyszałam, będę musiała go poszukać!

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie jadłam nigdy takiego chleba :D
    Pasowałoby, żebym się do awokado dorwała w końcu i spróbowała, bo przed maturą zdaje się być pomocne dla mózgu :)
    Co do tych przewidywań... zwykle, gdy mówię "poszło mi nieźle" to niemile się zaskocze :P

    OdpowiedzUsuń
  12. Mi też się kojarzy taki ten długaśny chleb z wakacjami u babci <3

    OdpowiedzUsuń
  13. Też nie lubiłam awokado, a teraz cieszę się na sam widok! :D

    OdpowiedzUsuń
  14. Też kiedyś nie lubiłam awokado, ale coraz większą sympatią do niego pajam! Twoje kanapki wyglądają pysznie i tak kolorowo :)

    OdpowiedzUsuń