czwartek, 16 kwietnia 2015

361. Nie jestem mistrzem.

Wegańskie naleśniki gryczano-owsiane z kremem awokado-banan-kakao

Skoro przez cały tydzień pojawiają się tu pomysły na wegańskie śniadania, to musiały się też pojawić i naleśniki. Oj, przysporzyły mi dzisiaj trochę problemów. Jeden wylądował w koszu, a resztę usilnie starałam się uratować. Co ze mną jest nie tak? Korzystałam dokładnie z proporcji wyznaczonych w przepisie, a i tak wyszły mi jakieś grubaśne potworki. Zdecydowanie nie jestem mistrzem naleśników. Przynajmniej zjadłam je z ogromnym smakiem, bo wiem, że się trochę nad nimi powysilałam. Podołałam dużej porcji, zjadłam w końcu ten krem i tak mogę być z siebie dumna.

Po długiej przerwie dzisiaj gramy przedstawienie. Boję się. Wczoraj na próbie uwziął się na mnie i tylko na moje błędy zwracał uwagę. Dzisiaj mu pokaże na co mnie stać!

21 komentarzy:

  1. Powodzenia !
    A moja przygoda z wegańskimi nalesnikami - cóż, nie było nam dane ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja nawet normalne naleśniki potrafię zniszczyć a co tu mowa o wegańskich!
    Dumna z Ciebie jestem przeogromnie za ten krem! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. W którym miejscu one są nieudane? Wyglądają super :D
    Powodzenia! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. To są nieudane naleśniki? Moje udane tak wyglądają, a nawet gorzej.. :P

    OdpowiedzUsuń
  5. hmmm... wiesz co, zauważyłam, że na dobre naleśniki często wiele rzeczy ma wpływ - przede wszystkim patelnia i konsystencja ciasta, poza tym mleko i mąki, także nie ma co się przejmować - praktyka czyni mistrza :) poza tym, uważam, że te wyszły Ci bardzo dobre :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Powal wszystkich na kolana! :D
    Według mnie twoje naleśniki są jak najbardziej ok, bo moje to nawet do złożenia się nie nadają :P

    OdpowiedzUsuń
  7. dla mnie wyszły idealnie!
    pokaż, pokaż koniecznie na co Cię stać :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Powodzenia :)
    Ja też nie potrafię smażyć wegańskich naleśników, tak średnio co drugie mi wychodzą xd ni mniejszym twoje wyglądają pysznie :)

    OdpowiedzUsuń
  9. chyba jesteś dla siebie zbyt krytyczna, naleśniki wyglądają bardzo dobrze :-))

    OdpowiedzUsuń
  10. Ile razy ja wyrzuciłam swoje naleśniki do kosza... Ale Twoje są świetne :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Pokazanie innym na co nas stać to najlepsza motywacja! :) Daj z siebie wszystko :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Chyba naleśniki mają po prostu czasami gorsze dni, bo ja swoje też często wyrzucałam do kosza. Te mimo wszystko wyszły ci naprawdę dobrze ;)!
    I jak poszło przedstawienie? xx

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja też mam zawsze problemy z naleśnikami, nie jesteś sama!:(

    OdpowiedzUsuń
  14. Piąteczka, też dzisiaj jadłam naleśniki... ale na obiad :D

    OdpowiedzUsuń
  15. Nie waż się narzekać, według mnie wglądają piękne, a jak jeszcze wezmę pod uwagę, że poziom trudności wzrasta bo wegańskie, to już w ogóle. Raz robiłam i całe ciasto wylądowało w koszu, mega się zraziłam, ale chyba czas znów spróbować!

    OdpowiedzUsuń
  16. O nie, wegańskie placki zdecydowanie nie lubią mnie i mojej patelni :)

    OdpowiedzUsuń
  17. takie naleśniki to z chęcią zjadłabym nawet teraz!

    OdpowiedzUsuń
  18. Wow to są naleśniki idealne ;) Ja nawet tak usmażyć normalnych nie umiem :D

    OdpowiedzUsuń
  19. chyba nie widziałaś moich nieudanych naleśników. :P Twoje wyglądają ekstra. :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Mam nadzieję, że pokazałaś! :)
    U mnie nawet naleśniki nie wyglądają jak naleśniki ;p

    OdpowiedzUsuń