wtorek, 7 kwietnia 2015

354. Podejście nr 2 + świąteczny stół.

Owsiane scramble podane z kiwi, serkiem mascarpone, migdałami i syropem z agawy

Zostało białko po pieczeniu mazurka i tym razem chciałam coś więcej zrobić niż dodać go do miseczki. Kiedyś już próbowałam zrobić tą jajecznicę, ale wyszła kompletna klapa. Tym razem mi się udało. Być może to też dlatego, że dzisiaj tak na spokojnie, nie śpiesząc się do szkoły.  Obawiałam się znów, że wywalę tą owsianą "jajecznicę", ale nic takiego się nie stało i mogłam się cieszyć smacznym śniadaniem. Jeśli tak jak ja wahaliście się wcześniej przed jej zrobieniem, to zróbcie ją w najbliższym czasie. Jest naprawdę dobra!

Święta mi minęły jak mrugnięcie okiem. Dużo jedzenia, rozmów, odpoczynku. Oczywiście były chwile załamania i krótkich sprzeczek, ale to u nas norma. Święta zaliczam do udanych. Spędziłam je w taki sposób jak chciałam. No może było za mało spacerów, ale na to już nie miałam wpływu. Ciągłe opady śniegu i deszczu nie zachęcały do wyjścia. Na koniec macie trochę mojego świątecznego stołu. Nie ma tu szału. Są tu potrawy, które pojawiają się od wielu wielu lat na naszym stole. Nie wprowadzałam żadnych innowacji. Nie zostałabym przyjęta. W takie dni rodzina ceni tradycję ponad wszystko. Szanuję to.
Jedyne pole do popisu miałam w ciastach. Babcia już tak nie domaga i nie ma piekarnika, więc pałeczkę w tym roku całkowicie przejęłam ja. Upiekłam mojego pierwszego mazurka - z nutellą i serkiem mascarpone oraz sernik z kajmakiem i płatkami migdałowymi albo raczej jogurtnik, bo zamiast sera większość to był jogurt naturalny. 


No i jaka miła niespodzianka mnie spotkała po powrocie. Zobaczyłam na swoim profilu, że zdobyłam już 100 obserwatorów. Dziękuję wam kochani! 

23 komentarze:

  1. Mazurek z nutellą i serkiem mascarpone - o matko brzmi genialnie! Na pewno sprawdziłaś się w nowej roli :D
    A rodzinna atmosfera najważniejsza w tych Świętach :)

    OdpowiedzUsuń
  2. A nawet 101 ;). Dziś po raz pierwszy weszłam na Twojego bloga i zostanę na dłużej. Fantastyczne przepisy i inspiracje! U mnie na szczęście przebijało się Słońce, więc były i spacery, i wycieczki rowerowe.

    OdpowiedzUsuń
  3. U mnie też tradycyjnie , ale ja tak lubię. Są rzeczy których nie powinno się zmieniać moim zdaniem :) . Też w tym roku piekłam pierwszego mazurka ! :D Twoje brzmią mega apetycznie :)
    A scramble uwielbiam ! Polecam z dodatkiem wiórków kokosowych :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetny pomysł na świąteczne ciasta. Może wykorzystam, bo Wielkanoc u mnie w przyszły weekend:)

    OdpowiedzUsuń
  5. 101 bo ja jestem cichym obserwatorem :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Miło to wszystko czytać (i oglądać) :) A scramble zbyt długo już nie jadłam.

    OdpowiedzUsuń
  7. 100 obserwatorów? piękny wynik, gratuluję!
    wiesz, że też chciałam zrobić scramble dzisiaj? :D bo białko po kluchach się uchowało, ale wygrała piankowa owsianka :)
    ciekawi mnie ten sernik z jogurtem :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Wieki nie jadłam tej owsianej jajecznicy :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Gratulacjee ! <3 Mmm smakowicie *.*

    OdpowiedzUsuń
  10. Też chciałam zrobić dzisiaj scrumble! W tym tygodniu się i u mnie pojawi takie śniadanie :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Muszę znowu zrobić scramble! :)
    Szkoda, że święta zawsze tak szybko mijają!

    OdpowiedzUsuń
  12. Jak są sprzeczki, to grunt się odpowiednio wcześnie wycofać i nie obrażać. Niemniej, fajnie, że było dobrze ;)
    I gratulacje!

    OdpowiedzUsuń
  13. Gratuluję wyniku! ;)
    A scramble jeszcze nigdy nie robiłam!

    OdpowiedzUsuń
  14. moje pierwsze scramble to też była klapa, dlatego też drugiego podejścia jeszcze nie miałam ;p ale skoro namawiasz to i może się skuszę ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. ja scramble przyznam się szczerze jeszcze nie próbowałam, muszę to nadrobić ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Gratuluję! :)
    I zapisuję w pamięci, żeby w najbliższej przyszłości zmierzyć się z przygotowaniem scramble. ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. u mnie też tradycja jest najważniejsza, dlatego nic nie uzdrawiałam, bo nikt by nie był zadowolony. Choć miałam równiez pole do popisu w ciastach. A sprzeczki też u mnie były, norma ;//
    To scramble wygląda jak kluski ! <3

    OdpowiedzUsuń
  18. Twój mazurek wygląda naprawdę, naprawdę dobrze, jak na pierwszy raz, aż chciałabym kawałeczek ;)
    Scramble jeszcze nigdy nie robiłam, ale narobiłaś mi niezłej ochoty, więc może jutro spróbuję?

    OdpowiedzUsuń
  19. O mniam! Te ciasta <3 A scramble muszę zrobić i dać mu 2 szansę, bo 1 też mi nie wyszło :P

    OdpowiedzUsuń
  20. Ale pieknie zastawiony stół *-*
    Ode mnie scramble nie dostało jeszcze szansy :D
    Zapraszam:
    http://grapefruitjuicesour.blogspot.com
    :)

    OdpowiedzUsuń
  21. U mnie też innowacji nie ma, nikomu by się to nie spodobało- mi to nie przeszkadza, czasami tradycji nie warto zakłócać!:D

    OdpowiedzUsuń