poniedziałek, 23 marca 2015

347. Festiwalowa drożdżówka.

Kakaowa drożdżówka żytnia nadziana masłem orzechowym i gorzką czekoladą z orzeszkami ziemnymi na wierzchu

Tydzień zaczynam kolejnym festiwalem teatralnym. Z tego względu wcześniejsze śniadanie i duża kawa. Takie zasłodzenie i kop energetyczny mi się przyda. Tym bardziej, że nie mam pojęcia o której dzisiaj wrócę do domu. 
Myślałam, że mi ta drożdżówka nie wyjdzie. Ciasto wczoraj nie chciało za bardzo współpracować, ale wyrosło i upiekłam. Dzisiaj rano tylko lekko podgrzałam w mikrofali, aby środek stał się znów bardziej płynny. Szkoda, że tego nie widać na zdjęciu. Za ciemno tam w środku w tej drożdżowce xD

Przepis na kakaową drożdżówkę żytnią nadzianą masłem orzechowym i gorzką czekoladą:
1/2 szklanki mąki żytniej
1 łyżeczka kakao
1 łyżka wiórków kokosowych
1 łyżeczka suszonych drożdży
ok.80 ml mleka
1 łyżeczka cukru trzcinowego
szczypta soli
masło orzechowe i czekolada do nadzienia

Suche składniki mieszamy ze sobą. Mleko podgrzewamy, ale nie tak, żeby było gorące. Ma być letnie. Wlewamy do suchych składników i mieszamy. Zagniatamy gładkie ciasto, w razie czego podsypując mąką. Odstawiamy na 40 min do wyrośnięcia. Po tym czasie spłaszczamy ciasto na placek i nakładamy nadzienie. Formujemy bułeczkę. Posypujemy z wierzchy posiekanymi orzeszkami. Pieczemy w 180 stopnianach ok.20-30 min.
Można zjadać od razu albo tak jak ja upiec dzień wcześniej. Ciasto też można na noc odłożyć do lodówki i upiec rano.
Smacznego!

21 komentarzy:

  1. wyszła świetnie, z tego co widzę! wiadomo, z drożdżami to różnie bywa, ale jak już się z nimi zaprzyjaźnimy do końca jest dobrze :) cieszę się, że mogłam być inspiracją :)
    miłego dnia :*

    OdpowiedzUsuń
  2. Jaką wielka mmm i nadziana smakolykami *.*
    To miłego Dnia Ci życzę =>

    OdpowiedzUsuń
  3. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  4. Już bardzo długo chodzi za mną taka drożdżówka :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Powodzenia Ci życzę :D Drożdżówa wypasiona, świetna i wspaniałą, bardzo mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Wygląda niesamowicie cudownie, aż ciężko uwierzyć, że sama ją upiekłaś :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Muszę w końcu zrobić podejście do domowej drożdżówy :D

    OdpowiedzUsuń
  8. obawy niepotrzebne, bo wyszedł boski :D żałuję też, że nie widać tego płynnego nadzienia :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Czeko-drożdżówa musiała smakować niebiańsko <3

    OdpowiedzUsuń
  10. Mam nadzieję, że festiwal udany :)
    A ta drożdżówa wygląda niesamowicie! No i wyobrażam sobie ten płynny środek...

    OdpowiedzUsuń
  11. Wyjątkowo podoba mi się jej nadzienie :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Bajeczna jest *.* Dałabym się pokroić za każdą drożdżówkę, a za taką to już w ogóle ;)
    Udał się festiwal?

    OdpowiedzUsuń
  13. To jest dosłownie dzieło sztuki! :D

    http://grapefruitjuicesour.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  14. Jak mogłaś postąpić tak egoistycznie?! A gdzie jedna dla mnie?! :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Akurat dzisiaj kupiłam drożdże :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Lepszej drożdżówki bym sobie nie wyobraziła, masterpiece!
    Podziwiam ludzi, którzy lubią i "tworzą" teatr. Mi to nie wchodzi, nie pasuje, ale niestety w szkole estradowej mam teatr jako przedmiot </3

    OdpowiedzUsuń
  17. idealnee rozpoczęcie nwoego tygodnia! kakaowa jeszcze w dodatku ♥

    OdpowiedzUsuń
  18. Genialna, poproszę o taką!

    OdpowiedzUsuń