niedziela, 1 marca 2015

328. Przeminęło.

Jajko w sosie tatarskim, faszerowana pierś z kurczaka i pieczywo

Dzisiaj resztki z imprezowego stołu wchodzą w ruch. Mama ma w nawyku, że zawsze przygotowuje jedzenia na wyrost, dlatego przez najbliższe 3 dni zjadamy resztki. W sumie jest to udogodnienie, bo w tych dniach nie musimy gotować i wymyślać nowych potraw. Mnie się jednak to szybko nudzi. Czuję też w sobie zmianę. Wiecie dlaczego? Bo jeszcze rok temu przygotowywałabym sobie owsiankę czy inne "moje" śniadanie. Dzisiaj zajadam jajka w dużej ilości majonezu i wędlinę w towarzystwie rodziny. Tak jest lepiej. Nie czuję jakiegoś musu, udawania i presji.

Ferie się kończą, luty się skończył, a ja czuję w sumie jakąś nową energię. Oby pozytywną.


A na dokładkę macie tort. Nie wyszedł mi do końca taki jak chciałam, ale przynajmniej w smaku mu niczego nie brakowało. Jest to mój drugi tort w życiu i w sumie nie mam na co narzekać.
Jak zwykle przepis z Moich Wypieków mnie nie zawiódł.

20 komentarzy:

  1. U mnie też jest zawsze jedzenia na wyrost i potem, tak jak mówisz, dojadanie resztek przez kolejne 2-3 dni :D
    A tort wygląda super, na pewno 1000 razy lepszy niż kupny!

    OdpowiedzUsuń
  2. U mnie również zawsze pozostaje dużo resztek, które także mi się nudzą, ale nie lubię nic marnować, więc jem :D
    A tort super ♥ Wygląda naprawdę dobrze i jak na 2 w twoim życiu to masz z czego być dumna!

    OdpowiedzUsuń
  3. Tort na pewno pyszny i wygląda bardzo ładnie :)
    Wyjadanie resztek, znam z autopsji :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Kochana, to ogromny sukces! Wychodzisz na prostą jak najbardziej, teraz tylko to pielęgnować :)
    U mnie też zawsze po imprezie żarcia cała lodówa haha :D
    Już taki drugi tort? Rewelka! :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Tort wygląda G-E-N-I-A-L-N-I-E, tak samo jak ta faszerowana pierś z kurczaka :3

    OdpowiedzUsuń
  6. Uwielbiam takie dojadanie resztek po imprezie.
    Nowa, pozytywna, wiosenna energia! Też ją czuję. :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Tort genialny ! Mi niestety ciężko jest czasami się przełamać i zjeść z rodzinką wspólne ''nie moje'' śniadanko...

    OdpowiedzUsuń
  8. A może został jeszcze kawałek tego tortu? :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, jeszcze trochę zostało, więc zapraszam! :)

      Usuń
  9. chętnie bym wpadła dziś na kawałek tortu, domowe najlepsze :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Torcik genialny *.* !
    O mniam twoje śniadanka są takie smaczne !

    OdpowiedzUsuń
  11. Boski tort! :D
    U mnie też zawsze jedzenie na wyrost jak jakaś impreza jest XD

    OdpowiedzUsuń
  12. Jak to mawiają, wszytko co dobre szybko się kończy ;)
    Tort piękny :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Jak na dopiero drugi tort w Twojej tortowej karierze - jest świetny! :) A robienie jedzenia w większych ilościach na różnego typu święta czy inne okoliczności, u mnie też się praktykuje :D

    OdpowiedzUsuń
  14. Chętnie bym zjadła kawałek tego torcika! :)

    To dobrze, że nastała taka zmiana. Wszystko idzie w dobrym kierunku i oby tak dalej ;*

    OdpowiedzUsuń
  15. U mnie w domu też mamy zasadę, że nie marnujemy jedzenia:) Śniadanie pysznie wygląda i tort również :3

    OdpowiedzUsuń