niedziela, 8 lutego 2015

Recenzja #5 Krakers w Milce


Zawsze byłam sceptycznie nastawiona do nowych czekolad. Moimi ulubionymi zawsze były tradycyjne mleczne, bo reszta wydawała mi się po prostu udziwniona i zbyt słodka. Tą czekoladę jednak otrzymałam w prezencie. Dawno już jej nie ma, ale zdjęcia tak sobie leżały i czekały na opublikowanie. Opinię jednak o niej bardzo dobrze pamiętam. Takiej czekolady się nie zapomina.


Skład: O tym może za bardzo nie będę się rozpisywać. Skład samej masy czekoladowej jest taki sam jak każdej mlecznej Milki. Jeśli chodzi o krakersy. Są to krakersy z firmy Tuc, więc też jakoś specjalnie nie straszą. Od czasu do czasu można sobie pozwolić.


Wygląd: Czekolada jest dostępna w dwóch wariantach. Małej - 4 kostki i normalnej, pełnowymiarowej 100 g tabliczki. Ja trafiłam na to małe opakowanie i muszę przyznać, że to jest wygodne rozwiązanie. Według mnie każda czekolada taka powinna być, bo przecież nie zawsze mamy ochotę zjeść całą tabliczkę na raz, a wiadomo - świeżo otwarta, najlepsza.
4 kostki w tym opakowaniu są większe niż standardowe kostki. Na każdej kosteczce z jednej i z drugiej strony jest miniaturowy krakers.


Smak: No to chyba najlepsza część tej czekolady. Słodkość mlecznej czekolady jest idealnie zrównoważona przez słone krakersy. Nie lubiłam nigdy takich czekolad, ale ta jest wyjątkiem. Milka zrobiła naprawdę dobry układ łącząc się z tymi popularnymi na całym świecie krakersami Tuc.
Na pewno skuszę się na nią jeszcze nie raz.

Czy kupię ponownie? TAK

Ocena produktu: 9/10



13 komentarzy:

  1. Też bardzo przypadła mi do gustu :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  3. Jakoś nie lubię milki - jest dla mnie jakas taka sztuczna ;/

    OdpowiedzUsuń
  4. Lubię bardzo bardzo *.* MMmm <3 z rana czekoladka sama przyjemność !

    OdpowiedzUsuń
  5. Jadłam ją kiedyś na urodzinach przyjaciółki, jest pyszna ;)

    http://poranny-talerz.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. no powiem Ci ,że już sam wygląd zachęca. ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Tak dawno jest już w sprzedaży, a ja jeszcze jej nie próbowałam i pewnie wycofają ją zanim to nastąpi :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Nietypowe połączenie, ale jednak warto chyba spróbować ;) Bardzo spodobał nam się twój blog, jest tutaj masa ciekawych przepisów, które na pewno wypróbujemy. Pomysł z resztkami Nutelli w słoiku- genialny! Zaobserwowałyśmy Cię i czekamy na inspiracje na tegoroczny tłusty czwartek :)
    http://gangetpolska.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  9. Uwielbiam tą czekolade, jedna z moich ulubionych ^^

    OdpowiedzUsuń
  10. szkoda że nie mogę krakersów, tak bym na pewno ją kupiła!

    OdpowiedzUsuń
  11. Próbowałam Milki z herbatnikami i mnie nie zachwyciła, ale myślę, że ta z krakersami baardzo by mi posmakowała :D Jak gdzieś ją zobaczę, to kupię na pewno :3

    OdpowiedzUsuń
  12. tej jeszcze nie jadłam, ale milkę lu uwielbiam za jej prostotę, a jednak przyjemnie zaskakujący i chrupiący środek:) pora na tą!

    OdpowiedzUsuń
  13. To jedna z mich ulubionych Milek! :)

    OdpowiedzUsuń