piątek, 27 lutego 2015

326. Tak mi pasuje.

Wegański orzechowo-gryczany placek podany z karmelizowanymi jabłkami

Mleko sojowe stało od paru dni otwarte w lodówce. Trzeba w takim razie zrobić jakieś dobre wegańskie śniadanie. Dzisiaj padło na placek. Jak zwykle przepis Darii mnie nie zawiódł. Smak świetny i konsystencja bardzo dobra. Nie ma na co narzekać. Miałam tylko mały problem z przewracaniem, ale to moja wina. Dla mnie obrócić omleta czy coś na patelni to prawdziwa sztuka.

Ostatnie dni ferii przede mną. Kiedy mi to wszystko zleciało? Udało mi się wiele rzeczy zrobić, ale wciąż mi mało. Wczoraj spotknie z Anią było bardzo owocne. Oby częściej! Kolejne dni też zapowiadają się ciekawe. W końcu 50-te urodziny taty same się nie zrobią. Zapowiada się pieczenie toru!

Przepis na wegański orzechowo-gryczany placek:
3 kopiaste łyżki mąki gryczanej
1 łyżka mielonego siemienia lnianego
1/2 szklanki mleka roślinnego
1 łyżka masła orzechowego
1 łyżeczka domowego ekstraktu z wanilii
1/2 łyżeczki proszku do pieczenia

Wszystkie składniki porządnie łączymy. Zrobiłam to przy pomocy łyżki, ale można też krótko zmiksować. Natłuszczamy lekko dobrą patelnię i smażymy placek najlepiej pod przykryciem na małym/średnim ogniu przez ok. 3-5 min z każdej strony.
Smacznego!

24 komentarze:

  1. Ale grubasek! Chętnie bym skosztowała. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Uwielbiam takie grubaski <3 <3 <3

    OdpowiedzUsuń
  3. Ach te jabłuszka :)
    Dziękuję za spotkanie kochana i czekam na zdjęcie tego cudownego tortu !

    OdpowiedzUsuń
  4. Pamiętam przygotowania do 50-tych urodzin mojego taty, było świetnie! :D
    Placek prezentuje się smakowicie :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Przepisy Darii nie zawodzą ;D
    Nie martw się, też zawsze mam problem z obracaniem czegokolwiek xd

    OdpowiedzUsuń
  6. Niemożliwe aż, że tu nie ma jaj. Wygląda wspaniale :)

    OdpowiedzUsuń
  7. oj taaak, ten placuch jest świetny :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Pochwal się tortem! :)
    Wygląda znakomicie, nie dostrzegam żadnych problemów z przewracaniem haha :*

    OdpowiedzUsuń
  9. Tak długo już planuje ten placek! Czas go zrobić :)
    Masz rację, ferie minęły w mgnieniu oka...

    OdpowiedzUsuń
  10. Oj to prawda, przewracanie omleta jest naprawdę straszną czynnością...Ale omlet wygląda naprawdę świetnie, gdzie te problemy? :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Tyle dobra w postaci jabłek! *.* A od omletów uzależniona jestem totalnie ;3

    OdpowiedzUsuń
  12. Świetny ten placek, mogę kawałek? :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ale grubasek ^^
    Życz tacie zdrowia, na kolejne 50 lat :) i tortem pochwal się koniecznie!

    OdpowiedzUsuń
  14. Karmelizowane jabłka <3 Szkoda, że moje nigdy takie grube nie wychodzą :(

    OdpowiedzUsuń
  15. od razu przepraszam może nie powinnam, ale Twój wygląda chyba lepiej niż oryginał ;) i te jabłka i nic więcej do szczęścia nie potrzeba ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. te jabłka na tym placku *.* pycha !

    OdpowiedzUsuń
  17. jaki piękny placek wyszedł! narobiłaś mi na takiego ochotę znowu, a już jadłam dziś rano jednego :D

    OdpowiedzUsuń
  18. orzechowy, grubiutki, pulchniutki, no ideał :)
    miłego pieczenia i świętowania :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Placuszek wygląda ślicznie, jest taki grubiutki;)
    Po moich feriach pozostały już tylko wspomnienia. Życzę udanego weekendu;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Świetny, ale gruby Ci wyszedł!:)

    OdpowiedzUsuń