środa, 11 lutego 2015

317. Wyjście awaryjne.

Domowa drożdżowa chałka z kruszonką z domowym dżemem wiśniowym

Dobrze czasem pozamrażać niektóre rzeczy, by w razie szybkiego śniadania lub braku pomysłu móc wyciągnąć zapasy z zamrażalnika. Kiedyś przy okazji robienia drożdżowej chałki wsadziłam dwie kromeczki do zamrażalnika na czarną godzinę. Dzisiaj ona nadeszła. Przez noc się rozmroziła. Rano zrobiłam sobie tylko kawę, posmarowałam ją dżemem i zjadłam. Teraz mogę wybrać się do lekarza. Ciekawe czy czegoś nowego się dowiem. Bóle brzucha nie biorą się znikąd, a ostatnio znów się nasiliły. Dzisiaj jak na śmieszność jest w porządku. A przez ostatnie parę dni cierpiałam. Chcę się w końcu coś dowiedzieć. Powoli tracę cierpliwość do tej całej sytuacji. Zaciskam zęby i znikam.

(Nie) nudna kanapka ed II

24 komentarze:

  1. Zamrażarka to jednak wspaniały wynalazek! Jak szybko można przedłużyć żywotność takiej chałki. Razem z dżemem prezentuje się znakomicie ;)
    http://gangetpolska.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Ten dżem wygląda wspaniale :) Podasz może przepis? Zapiszę sobie i zrobie w tym roku latem ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że weźmiesz udział w akcji ;)

      Usuń
  3. Trzymam kciuki, żeby wszystko było w porządku! :*

    OdpowiedzUsuń
  4. I w ten sposób miałaś pyszne awaryjne śniadanko ;)
    Mam nadzieję, że wszystko będzie dobrze xx

    http://poranny-talerz.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. awaryjne, a jak cudownie i przepysznie wygląda.. uroki prostoty:)
    mam nadzieję, że wizyta przebiegnie pomyślnie! koniecznie daj znać

    OdpowiedzUsuń
  6. Ślinka cieknie na widok tego zdjęcia :)

    OdpowiedzUsuń
  7. trzymam kciuki! daj znać co się dzieje.

    OdpowiedzUsuń
  8. Kochana a nie myślałaś może o podłożu stresowym tego bólu? Może to jakieś psychosomatyczne objawy?
    A ta chałka ociekająca dżemem jest obłędna :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ach ta złośliwość rzeczy martwych.. czekamy miesiącami na wizytę u lekarza, a jak już jest tuż przed, to objawy znikają jak ręką odjął...

    OdpowiedzUsuń
  10. Co bym dała za domową chałkę!

    OdpowiedzUsuń
  11. oby wszystko było w jak najlepszym porządku, trzymam kciuki :)

    OdpowiedzUsuń
  12. domowa *.* gotowe śniadania to świetna rzecz :)
    powodzenia u lekarza :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Kochana wracaj do zdrowia ! ;c
    Na pewno u lekarza wszystko się wyjaśni ;* A śniadanko przypomina mi dzieciństwo jeszcze do tego mleko lub kakao *.*

    OdpowiedzUsuń
  14. chałka i dżem sama przyjemność z jedzenia :D

    OdpowiedzUsuń
  15. Pycha!
    Trzymam kciuki za lekarza :)

    OdpowiedzUsuń
  16. ostatnio piekłam też chałkę z kruszonką, ten zapach!
    Trzymam kciuki za brzuszek, oby nie wyszlo, że to nietolerancja glutenu, bo objawy takie podobne ;c

    OdpowiedzUsuń
  17. U mnie chałka gościła w niedzielę, uwielbiam jej smak!

    OdpowiedzUsuń
  18. Idealne sniadanie awaryjne. Nigdu chałki nie robiłam, pierwszy raz najcieższy ;p

    OdpowiedzUsuń
  19. no takie coś w tłusty czwartek to chyba dozwolone :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Dobrze, że ktoś wynalazł zamrażalkę :D Chałka i dżemik to idealny wybór :)

    OdpowiedzUsuń