wtorek, 20 stycznia 2015

Recenzja #4 Zapachniało wanilią

Jako mała dziewczynka jadłam prawie tylko jogurty z firmy Danone. Nie lubiłam innych, ponieważ były w nich duże kawałki owoców, które nie mogły mi przejść przez gardło. Te jogurty jednak były aksamitne i gładkie. Zdecydowanie moje ulubione. Chyba najbardziej lubiłam małe Gratki. Gdy już byłam starsza przerzuciłam się na jogurty do picia i tak znalazłam swojego faworyta. Wiem, że może ten produkt nie należy do najzdrowszych, ale nie popadajmy ze skrajności w skrajność. Wszystko jest dla ludzi, ale w odpowiednich dawkach. Przynajmniej ja wyznaję ostatnio taką zasadę. 


Opakowanie jest idealne do trzymania w dłoni, nie za duże, a porcja wpasowuje się na szybką przekąskę bądź 2 śniadanie w biegu. Pierwsze co nam się rzuca w oczy to piękny lejący się jogurt i owoce wiśni i kwiat wanilii sugerujące smak jogurtu. 


Skład: Producent jest dość uczciwy, ponieważ nie pisze, że jest to jogurt pitny, ale napój jogurtowy. Nie oszukuje konsumentów, że spożywa większe ilości owoców niż jest zasugerowane. Co mnie ucieszyło to cukier dopiero na 4 miejscu, a nie drugim oraz 3% wiśni, gdzie często w takich napojach jest tylko jakimś dziesiętnym procenta. W sumie przyczepić się tylko mogę do skrobi modyfikowanej(no ale musi być oczywiście jakiś zagęszczacz) i do koncentraty z czarnej marchwi i czarnej porzeczki, który nie nadaje akurat tu smaku, ale zapewne ładnie różowy kolor.
Przyznam szczerze, że ten skład jest jednym z lepszych jeśli chodzi o takie napoje.


Wygląd: Kolor jogurtu może nie jest tak intensywnie różowy jak na opakowaniu, ale to też sugeruje, że nie jest tak bardzo sztuczny i, że raczej niemożliwe jest przy małej ilości dodatków uzyskanie czegoś podobnego. Zapach jest bardziej waniliowy niż wiśniowy, ale jak dla mnie to na plus.

Smak: Do smaku też nie mogę się przyczepić. W końcu ten napój najczęściej znajduje się u mnie w koszyku zakupowych ze wszystkich tego typu produktów. Tak jak już wyżej pisałam, jest to mój faworyt.

Czy kupię ponownie: TAK

Ocena produktu: 8/10


13 komentarzy:

  1. Nie lubię takich produktów ale kazy lubi co innego ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Wlasnie tak wyglada najczesciej moje drugie sniadanie.
    A co do owocow w jogurcie - mialam tak samo...

    OdpowiedzUsuń
  3. Powiem szczerze, że tego napoju jeszcze nie próbowałam
    Nigdy nie miałam problemu z kawałkami owoców w jogurcie, a nawet bardzo je lubiłam np. w jogobelli :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Wyznajesz bardzo dobrą zasadę :D Ja jogurtów pitnych nigdy za bardzo nie lubiłam, ale ten właśnie konkretnie przykuwał moją uwagę, bo wyobrażam sobie połączenie wiśni z wanilią. Pewnie się skuszę na taki jogurt :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ulubiony jogurt mojej koleżanki :D W wakacje także często takie piłam, ten smak uważam za najlepszy :)

    OdpowiedzUsuń
  6. I tu się przyznaję, że sam miałem ogromną słabość do tych jogurtów ^^ ale ostatnio jakoś tak mniej mam ochotę na mleczne produkty

    OdpowiedzUsuń
  7. Kocham te jogurty ale lubię też jogurt naturalny i owoce *.*

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie lubię jogurtów pitnych :P Wolę mleczka smakowe <3

    OdpowiedzUsuń
  9. o jakie zaskoczenie, bo uwielbiam te jogurty ale tego smaku nie próbowałam, lece do sklepu zaraz to i go włożę do koszyka :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie przepadam za takimi kupnymi jogurtami,więc ich nie pijam ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Kiedyś często jadałam i pijałam jogurty smakowe, teraz wykluczyłam je niemal do zera. Nie są mi do niczego potrzebne ;).

    OdpowiedzUsuń