piątek, 28 lutego 2014

36 ~ granola bez dna

Serek wiejski z domową granolą i pomarańczą

No i znów ten pośpiech, znów trening, znów brak czasu. O 6 rano budzę się z głodem, ale wiem, że po pierwsze- za 30 min muszę wyjść,a po drugie-za raz mam trening, więc nic innego nie wchodzi w grę jak takie szybkie śniadanko. Ta domowa granola jest strasznie wydajna. Tak dawno ją robiłam, a tyle jeszcze jej jest! Dlatego nie narzekam i jem ze smakiem.

Uff, na szczęście już piątek. Chwila spokoju i relaksu. Dzisiejszy dzień był nawet przyzwoity. Nie było pytania z niemca ani kartkówki z biologii, bo przyszły studentki. Jak zwykle nie mogła poradzić sobie z naszą klasą. Żadna studentka ani student nigdy nie potrafi. Zawsze wtedy wszyscy są głośniejsi i rozgadani. Biegaliśmy dzisiaj z samorządu na 3 km. Zbiorowo, przekazywaliśmy sobie prosiaczka. Fajne są takie akcje, dużo śmiechu i zabawy. 
Kobieta to jest jednak zaradna. Właśnie jednocześnie jem zupę, piszę notkę i smażę rybę. To nie pierwsza moja taka akcja, haha.
A jak wam minął piątek? :)

czwartek, 27 lutego 2014

35 ~ na przekór wszystkim!

Quesadilla z jajecznicą i serem podana z domowym guacamole

Tłusty czwartek powiadacie? Pączki i inne słodkości? Ja mam takie pyszności! Chyba nie byłabym w stanie zjeść pączków czy oponek na śniadanie, więc wybaczcie, że nie utożsamię się dzisiaj z niektórymi z was. A, że oponki usmażyłam, to je zjem na drugie śniadanie lub jakąś przekąskę. Nie popadajmy w paranoję, że jak zjemy pączka w innej porze dnia niż z samego rana to przytyjemy, prawda? Wiem jak to jest, bo sama się zmagam z zaburzeniami, ale ostatnio troszkę zmądrzałam(?). Tłusty czwartek to dzień, w którym jednak nigdzie "nie oszukuje". Nie daje zdrowszych zamienników, jak mąka pełnoziarnista czy cukier trzcinowy, bo to nie byłby wtedy prawdziwy babciny smak. To nie byłoby to samo, a przecież jak jeden dzień w roku jak zjemy coś tłustszego czy zrobione z białej mąki to tragedii nie będzie. Jakie wy macie do tego podejście? 


A wczoraj smażyłam oponki. Powiem wam, że udało mi się zbliżyć smakiem do tych babcinych. To według mnie najlepszy sukces. Co z tego, że nie są one idealne i równiótkie jak te z cukierni?

Przepis na serowe oponki:
125 g sera białego półtłustego
1 żółtko
25 g cukru
125 g mąki pszennej tortowej
1 płaska łyżeczka sody oczyszczonej
75 ml śmietany
odrobina octu lub spirytusu

Wszystkie składniki zagniatamy na sprężyste ciasta. Podsypując mąką rozwałkować na grubość ok 5 mm i wycinać kółkeczka i dziurki w środku. Rozgrzać porządnie litr tłuszczu w wyższym garnku i smażyć każdą oponkę ok. 2 min z każdej strony.
Smacznego! ;*

I jeszcze pytania od Ilony! 
Dziękuję za nominację ;*

1) Jaki jest Twój ulubiony rodzaj sera?
Ricotta, twaróg.
2) Co najczęściej jesz na śniadanie?
To zależy na co mam ochotę :)
3) Masz jakiegoś zwierzęcego pupila? Jeśli tak, to jak się nazywa?
Niestety nie mam :c
4) Jaka jest Twoja ulubiona kasza?
Na wytrawnie zdecydowanie kuskus, a na słodko kukurydziana :)
5) Awokado na słodko czy na wytrawnie?
I tak i tak.
6) Jaką książkę mogłabyś czytać do końca życia, bez przerwy?
HARRY POTTER!
7) Jaki jest Twój styl ubierania się?
Casual, wygodnie z odrobiną mody.
8) Ile posiłków jesz dziennie?
4-5 posiłków.
9) Co było pierwszą potrawą, jaką udało Ci się przygotować samodzielnie? (Kanapki się nie liczą ;p)
Tradycyjne spaghetti :)
10) Jakimi 3 słowami byś się opisała?
Emocjonalna, energiczna i wrażliwa.
11) Jaki jest Twój ulubiony wypiek?
Chlebek bananowy lub ciasto marchewkowe <3

środa, 26 lutego 2014

34 ~ idealne towarzystwo dla awokado + LBA

Kakaowe ricotta-awokado pancakes polane cynamonowo-miodowym jogurtem

Dzisiejsze śniadanie to niepowtarzalne przeżycie. Wiecie dlaczego? Dlatego, że wiem gdzieś tam w Kielcach druga osoba je bardzo podobne śniadanie i również zachwyca się tym smakiem. Tą osobą jest Wiktoria :)
To z nią dzisiaj dzieliłam moje śniadanie, za co bardzo bardzo dziękuję ;*
Jest to pierwsze dla mnie takie "przeżycie" w moim blogowaniu. I jest to bardzo miły pierwszy raz. Mam nadzieję, że będziemy miały okazję zjeść razem śniadanie w realu. W końcu Kraków i Kielce nie są daleko, prawda? :)


Przepis na kakaowe ricotta pancakes:
1/2 awokado
1 jajko
1/4 opakowania ricotty
1 łyżeczka miodu
chlust mleka (ok 1/4 szklanki)
2 czubate łyżki mąki pełnoziarnistej
1 łyżka kakao
1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
1/3 łyżeczki sody

Awokado rozgniotłam w miseczce. W drugiej miseczce roztrzepałam jajko i dodałam ricottę,mleko oraz miód. W trzeciej miseczce mieszam mąkę, kakao, proszek i sodę. Wlewam do tego mokre składniki i mieszam do połączenia składników. Na koniec dodaję do masy awokado. Smażyć placuszki na małym ogniu, najlepiej pod przykryciem, by placuszki nie były surowe w środku. Mogą być w środku wilgotne jak u mnie, ale nie surowe.
Podawać z ulubionymi dodatkami, u mnie był to jogurt naturalny wymieszany z łyżeczką miodu i łyżeczką cynamonu.
Smacznego ;*

Na koniec pytania od Karoliny! Dziękuję ;*

1.Jaki jest Twój ulubiony deser/podwieczorek?
Owoce, jogurt z granolą i gorzką czekoladą
2.Masz pecha, czy szczęście?
Coraz częściej mam wrażenie, że pecha.
3.Ulubione połączenie z makaronem w roli głównej?
Kurczak z pieczarkami w sosie śmietanowym <3
4.Czy dużo czasu poświęcasz na naukę?
Nie wiem. To zależy od dnia. 
5.Twoje ulubione danie na kolację?
Kiedyś to najchętniej jadłam tosty z serem i szynką, teraz najczęściej jem wędzoną makrelę i jakąś sałatkę <3
6.Ulubiony smak lodów?
Waniliowy! <3


Teraz szybko się ubieram i lecę. Przede mną dzisiaj ciężki dzień, ale po takich plackach powinnam mieć mnóstwo energii. Życzcie mi powodzenia na sprawdzianie z EDB i pytaniu z fizyki. Czeka mnie też dzisiaj trening biegowy i spotkanie do bierzmowania. Zaplanowałam też smażenie pączków i robienie guacamole. Myślicie, że starczy mi czasu? :)

wtorek, 25 lutego 2014

33 ~ drugie podejście bez tragedii

Bananowo-cynamonowy krem jaglany podany z orzechami laskowymi

Dzisiejsze śniadanko to moje drugie podejść do kaszy jaglanej. Takie połączenie zasmakowało mi bardziej niż ostatnio, choć żałuję, że krem wsadziłam wieczorem do lodówki. Według mnie lepszy by był na ciepło. No, ale dzisiaj znów wtorek i poranny trening, więc chciałam coś szybkiego i lekkiego, dlatego przyrządziłam go wczoraj wieczorem.

Przepis na bananowo-cynamonowy krem:
3/4 szklanki wody
1/4 szklanki mleka
4-5 łyżek kaszy jaglanej
1 średni banan
łyżeczka cynamonu
1 spora łyżka gęstego jogurtu naturalnego
1 łyżka masła słonecznikowego

Kasze uprażyć na patelni, aż zacznie przyjemnie pachnieć. Zagotować w tym czasie płyny. Do gotującego się mleka z wodą wsypać kaszę i przykryć. Gotować chwilę na małym ogniu. Po zgęstnieniu dodać rozdrobnionego banana i cynamon. Gotować jeszcze chwilkę i odstawić do lekkiego ostudzenia. Po tym czasie dodać jogurt i masło i wszystko zblendować. Zajadać od razu albo wsadzić na noc do lodówki.
Smacznego! :*


Dzisiaj szybki i przyjemny dzień w szkole. Tylko brzuch mi coś zaczął dokuczać. Kurcze, a już tak długo było wszystko z nim w porządku. Nie wiem o co znowu chodzi.

poniedziałek, 24 lutego 2014

32 ~ kawa i chałwa? a może muffin?

Kawowe muffiny nadziane chałwą, gruszka

Dzisiejsze moje śniadanko to podkradzione muffiny z nocnej niespodzianki. Schomikowałam dla siebie 3 muffiny, reszta dla mojego dzisiejszego solenizanta, taty. Połączyłam w tym przepisie jego dwa ulubione smaki. Kawę i chałwę. W końcu to jego święto. Nocna niespodzianka wyszła. Tata totalnie się niczego nie spodziewał. Jak otwierał drzwi do mieszkania myślał, że wszyscy będą spać, a mama go przywitała wystrzelującym korkiem od szampana. Mama zrobiła dla niego bardzo późną kolację, a ja zajęłam się deserem. Wszystko to w towarzystwie świec i kwiatów. Było uroczo.

Przepis na kawowe muffiny nadziane chałwą:
100g masła
1 jajko
1/2 szklanki mleka
2 łyżki kawy rozpuszalnej z 2 łyżkami gorącej wody
1/2 szklanki cukru
cukier waniliowy
1 szklanka mąki pszennej tortowej
3/4 szklanki mąki pszennej pełnoziarnistej
1/4 łyżeczki cukru
1 i pół łyżeczki proszku do pieczenia
12 kawałków chałwy

Wymieszać rozpuszczone i ostudzone wcześniej masło z cukrami i dodać resztę "mokrych składników". W osobnej misce wymieszać składniki suche, do nich dodać lejącą masę i wymieszać tylko do połączenia składników. Papilotki wypełniać do połowy, włożyć w środek kawałek chałwy i przykryć znowu masą. Piec 25 min w 180 stopniach.
Smacznego! ;*

Dzisiejszy dzień był dziwny. Trochę pozytywów, trochę negatywów. Jednak nie rozpaczam nad tym. To nie o to w tym wszystkim chodzi. Trzeba się uśmiechać, bo nie wiadomo kiedy ktoś zakocha się w twoim uśmiechu, hehe :)

niedziela, 23 lutego 2014

31 ~ kukurydziane z borówką + LBA

Kukurydziane gofry z masłem orzechowym i borówką oraz z serkiem śmietankowym i borówką amerykańską

W końcu zrobiłam gofry. Ostatnie jadłam w Nowy Rok i stwierdzam, że to stanowczo zbyt długa przerwa. Uwielbiam gofry, a dzisiejsze wyszły mi po prostu boskie. Przynajmniej dla mnie, hehe. Dorwałam wczoraj borówki amerykańskie w Lidlu i po prostu musiałam je kupić. Tata spiorunował mnie wzrokiem jak zobaczył cenę, no ale w końcu uległ.
Dzisiaj wyszło takie piękne słońce i od razu śniadanie smakuje lepiej, a świadomość leniwej niedzieli mnie jeszcze bardziej pociesza. Będę piekła dziś kolejne muffinki. Tym razem robimy z mamą tacie niespodziankę, bo ma jutro urodziny. Ona zajmie się szampanem i tymi sprawami, a ja jedzeniem. Jak wróci z pracy po północy, to przywita go urodzinowa kolacja.

Przepis na kukurydziane gofry:
(1 porcja)
2 duże łyżki jogurtu naturalnego
1 jajko
2 łyżeczki oleju
1 łyżeczka cukru pudru
50 g mąki kukurydzianej
szczypta proszku do pieczenia
szczypta sody
ew.chlust mleka, jeśli ciasto wyjdzie za gęste

Wszystkie składniki zmiksowałam na gładkie i dość gęste ciasto. Piekłam gofry ok.8 min. Nie zapomnijcie dodać do ciasta tłuszczu albo wysmarować nim gofrownicy, bo przywrą.
Smacznego :*

A że gofry były dzisiaj dość fotogeniczne, to pstryknęłam więcej zdjęć :)



Dostałam wczoraj znowu, aż 3 nominacje! Dzisiaj jest niedziela, więc mam więcej czasu i odpowiem na wszystkie. Jutro w natłoku przygotowań do szkoły nie zdążę.
Dziękuję za nominację, dziewczyny :*

Na początek pytania od Ilony:
1) Gorzka, biała czy mleczna czekolada?
Gorzka. Mleczną też lubię, ale białej nienawidzę.
2) Jakie jest Twoje najwcześniejsze wspomnienie z dzieciństwa?
Chyba pierwsze moje leżakowanie w przedszkolu, gdy miałam 3 latka. Była wtedy tam taka straszna pani i sprawdzała czy dzieci śpią, jak nie spały to krzyczała. Pamiętam, że większość dzieci wtedy po prostu udawała, w tym ja, hehe.
3) Co jest, według Ciebie, najważniejsze w przyjaźni?
Szczerość, zaufanie
4) Jaka jest Twoja ulubiona piosenka?
Mam ich wiele, ale ostatnio najwięcej słucham: OneRepublic- Something I Need
5) Były chłopak Twojej przyjaciółki zaprasza Cię na randkę. Co robisz w takiej sytuacji?
Na pewno na początku mu odmawiam, a potem rozmawiam z przyjaciółką czy by jej to przeszkadzało
6) Czy masz jakieś dziwne nawyki?
Mam ich wiele, ale teraz przychodzi mi tylko jedno: Wszystkie sprawdziany i kartkówki piszę długopisami z czarnym nabojem, bo mam wrażenie, że lepiej mi wtedy pójdzie
7) Czy masz ulubioną książkę kulinarną? Jeśli tak, to jaką?
Nie korzystam z książek kulinarnych. Wszystkie przepisy czy inspirację biorę z internetu/
8) Czy myślałaś o przejściu na wegetarianizm?
Tak, ale w moim domu chyba byłoby to nie możliwe. Moi rodzice uwielbiają mięso i ja też jestem zmuszona je jeść. Na razie nie mam możliwości się im przeciwstawić, bo posądzą mnie, że znowu coś zdziwiam w związku z chorobą
9) W jakim innym kraju mogłabyś zamieszkać?
Stany Zjednoczone
10) Jakie jest najdziwniejsze połączenie kulinarne, jakie widziałaś?
Hm, wiele razy mnie coś zaskoczyło, ale pamiętam jak moja koleżanka z klasy mówiła mi kiedyś, że jada jabłko z majonezem. To najbardziej utkwiło mi w pamięci.
11) Czy jest jakaś potrawa, którą od dawna chcesz przygotować, ale masz jakieś obawy?
Jest wiele potraw, których jeszcze nie przygotowywałam, ale nie ze względu na obawy, tylko brak czasu albo składników

Teraz pytania od julu$:
1. Ulubiony kolor?
Fioletowy.
2. Najmilsze wspomnienie z tego roku?
Free Hugs na krakowskim rynku.
3. Wymień po jednym słowie kojarzącym Ci się z każdą z pór roku.
Wiosna- zieleń
Lato- wakacje
Jesień- dynia
Zima- święta
4. Niespełnione marzenie z dzieciństwa?
Cała noc w supermarkecie, hehe.
5. Ulubiony napój?
Zielona herbata.
6. Masz jakieś kompleksy? Jakie?
Tak, cały czas zmagam się z zaakceptowaniem swojego ciała.
7. Co stanowi dla Ciebie największą trudność w szkole / na uczelni / w pracy?
Fizyka.
8. Masz jakieś głupie nawyki?
Oj, dużo ich jest.
9. Ulubione ciasto?
Stefanka mojej babci.
10. Jakiego żelu do kąpieli używasz?
Masło kakowe.
11. Jakiś inspirujący cytat?
"Motywacja jest tym, co pozwala Ci zacząć. Nawyk jest tym, co pozwala Ci wytrwać."

I na koniec pytania od Hani:
1. Śniadanie, które w najbliższym czasie zamierzasz zrobić to...?
Awokado pancakes.
2. Pierwsza osoba, która dowiedziała się o twoim blogu to...?
Moja przyjaciółka.
3. Najlepsze dodatki do owsianki?
Banan, masło orzechowe, jakieś orzechy.
4. Jaki jest twój ulubiony owoc?
Truskawki.
5. Twój najlepszy prezent, który otrzymałaś to?
Nie pamiętam.
6. Pancakes czy naleśniki?
Pancakes.
7. Jaki sklep odwiedzasz najczęściej?
Lidl, hehe. A z odzieżowych H&M.
8. Wolisz jazdę na rowerze czy bieganie?
Chyba jazdę na rowerze. Biegam tylko na treningu.
9. W jakim miesiącu masz urodziny?
Sierpień.
10. Plany na dzisiejszy wieczór?
Zeszyt od fizyki, kolacja i zielona herbatka.

sobota, 22 lutego 2014

30 ~ bananowy muffin z ulubioną niespodzianką

Bananowo-owsiany muffin jednoporcjowy nadziany masłem orzechowym

Miałam idealnie "zgnitego" banana, więc musiałam go jakoś wykorzystać w korzystny sposób. Ten wydawał mi się najlepszy. Tym bardziej, że uwielbiam wszystkie wypieki nadziewać masłem orzechowym. Po za tym w weekend mam po prostu czas na załączenie piekarnika, co jest wielką zaletą tych dwóch wolnych dni. 
Upiekłam dwa takie muffiny. Dla mnie i dla taty, ale jemu muffina nadziałam gorzką czekoladą, bo za masłem nie przepada. Mam nadzieję, że mu zasmakuje, bo zabiera go do pracy :)

Przepis na dwa jednoporcjowe muffiny:
1 rozgnieciony banan
1 jajko
1 duża łyżka gęstego jogurtu naturalnego
1 łyżka oleju
1/2 szklanki płatków owsianych
3 łyżki mąki pełnoziarnistej
szczypta proszku do pieczenia
szczypta sody oczyszczonej
łyżka cukru(ja dałam brązowy muscovado)

Banana zmiksować z mokrymi składnikami. Resztę suchych składników wymieszać razem, po czym dodać je do płynnej masy i wymieszać delikatnie tylko do połączenia składników. Masę wyłożyć do 1/2 kokilki, dodać ulubione nadzienie i przykryć resztą ciasta. Piec w 180stopniach ok.30-40 min.
Smacznego! ;*


A wczoraj wieczorem mama mnie zawołała słowami: "Sylwia! Sylwia! No gdzie masz ten aparat?! Chodź zrobić zdjęcia na tego swojego bloga i pokaż im co ci mama sprawuje na obiado-kolację!" Roześmiałam się serdecznie i tak jak powiedziała zrobiłam zdjęcia. Nie miałam sumienia, żeby tego zdjęcia tu nie dodać. Powiem wam tylko tyle, że uwielbiam ryby i wczorajsza kolacja była przeeeeeepyszna! :D

Zostałam nominowana do LBA przez Wiktorię B!
Dziękuję serdecznie ;*

1. Co jest Twoim ulubionym dodatkiem do śniadania? (czyt. składnikiem, który dodajesz najczęściej)
Masło orzechowe, banan!!
2. Gdzie chciałabyś się teraz znaleźć?
Na plaży w jakimś gorącym kraju, w którym jeszcze nie gościłam. Uwielbiam morze :)
3. Jaka jest Twoja ulubiona pora roku i dlaczego?
Zdecydowanie lato. Uwielbiam słoneczne poranki, długie dni i ciepłe wieczory. Owoce sezonowe w lecie to kolejny plus tej pory roku. A wspominałam już o wakacjach i podróżach? :)
4. W jakiej pracy siebie widzisz?
Nie mam pojęcia. Teraz mam dylemat do jakiego liceum iść, a co dopiero jaką pracę chcę wykonywać. Może w jakimś chemicznym laboratorium albo na oddziale jakiegoś prestiżowego szpitala?
5. Gdzie najchętniej spędzasz wakacje?
Uwielbiam nad morze jeździć, żeby się wyszaleć, ale z drugiej strony kocham też góry, gdzie można się wyciszyć i pomyśleć o różnych rzeczach, na które nie mamy czasu w natłoku obowiązków.
6. Myślisz, że byłabyś dobrym szefem? Dlaczego?
Myślę, że tak. Jestem przywódcza i lubię kierować ludźmi, hehe.
7. Jakiego produktu chciałabyś spróbować i dlaczego jeszcze tego nie zrobiłaś?
Mąka kokosowa- moja skarbonka na razie nie może sobie na to pozwolić. Niestety mąka jest droga jak dla mnie. Może znacie jakąś w przystępnej cenie?
8. W wolnym czasie wolisz aktywny czy bierny wypoczynek?
To zależy jaki mam humor. Lubię i tak i tak czasem, ale myślę, że jednak bardziej skłaniam się ku aktywnemu wypoczynkowi. Wycieczka rowerowa, spacery, zwiedzanie nowych miast. O tak, zdecydowanie :)
9. Jakiego słowa najczęściej używasz?
Ostatnio chyba jest to wyrażenie: "Ojejku" :D
10. Za co siebie lubisz? (bo jestem pewna, że masz jakieś zalety, bez wykrętów proszę)
Ostatnio podobają mi się moje paznokcie, lubię moje pieprzyki, których mam chyba miliony na całym ciele i lubię moje proste, dość białe zęby.
11. Masz już plany na najbliższe wakacje?
Tak. Na początku lipca jadę do Włoch na turniej piłki ręcznej, a w sierpniu na obóz z przyjaciółkami do Bułgarii albo Grecji :)



piątek, 21 lutego 2014

29 ~ jajko pod rozkazem + liebster blog

Jajecznica ze szczypiorkiem i pomidorami na maśle, kawałek wędzonej makreli, tosty pełnoziarniste z masłem

A śniadanko takie, bo wczoraj rodzice byli u babci, która dała dla mnie jajka na śniadanie, które kazała mi wykorzystać do śniadanka, a że takie swojskie najlepiej smakują w prostej wersji, więc jest jajecznica. Dobrze jest czasem wrócić do takich nieprzekombinowanych smaków.

Dzisiaj miałam fajny dzień. W szkole dzień języka ojczystego. Nudny, ale szybki apel i dość fajne lekcje. Dzisiaj miałam pierwszą lekcję muzyki z nowym nauczycielem i chyba szósteczkę na koniec gimnazjum mam gwarantowaną, hehe. Wpadłam mu w oko. Pan młody, lajtowy i zabawny, a mnie pochwalił za piękny uśmiech i powiedział, że szkoda, że nie jestem starsza :) 

Dziękuję za nominację! ;*

A oto Liebster od Wiktorii:

♡ Zamknij oczy, obudź zmysły. Jaki smak masz w ustach, jaki zapach kręci Ci w nosie? Co widzisz, a co czujesz na skórze? Słyszysz coś?
Smak: domowy rosół mojej mamy, zapach: świeżo skoszona trawa na wsi u mojej babci, widok: wschód słońca w Grecji, dźwięk: jeżdżące samochody i tramwaje pod moim blokiem

♡ Najciekawszy sen z ostatniego tygodnia?
Rzadko zapamiętuje sny ;c

♡ Jak wygląda twój idealny dzień?
Pyszne śniadanie, trening, spotkanie z przyjaciółkami, oglądanie TV z rodzicami, ewentualnie jakiś wyjazd za granice,ale to mało prawdopodobne.

♡ Jak poradziłabyś sobie podczas apokalipsy zombie? ( Haha, musiałam zadać to pytanie!)
Poszukałabym jakiegoś wielkiego, męskiego przystojniaka, który mógłby mnie ochronić xD

♡ Jeśli byłabyś porą roku, to jaką i dlaczego?
Zdecydowanie lato. Nienawidzę zimna, uwielbiam ciepłe kolory, lubię długie dni i letnie wieczory. Uwielbiam sezonowe letnie owoce.Ale tak samo jak w lecie, występują u mnie nieprzewidywalne burze, czyli wybuchy złości, płaczu czy radości. 

♡ Twoje życiowe motto?
Nie kocha się za to, że jest się pięknym, tylko jest się pięknym dlatego, że się go kocha.

♡ Czego bałaś się w dzieciństwie? 
Ciemności!

♡ Najgorsze wspomnienie z przedszkola?
Jedzenie brukselki!

♡ Gdzie widzisz siebie za 50 lat?
Będę przebojową babcią z gromadką wnuków, które będę wyciągać na zakupy i lody :)

♡ Czy mogłabyś być z osobą tej samej płci?
Tak.

♡ Jaki typ mężczyzny jest dla Ciebie najbardziej pociągający?
Wysoki, wysportowany, najlepiej brunet, wierny, z dużym poczuciem humoru, wyluzowany, dobrze ubrany, dający mi poczucie bezpieczeństwa.

A to od Karoli:
1.Bez czego nie wyobrażasz sobie poranka?
Dobrego śniadania oczywiście!

2.Jakie miejsce chciała byś bardzo odwiedzić?
Nowy Jork, Paryż, Amsterdam, Rzym i wiele wiele innych <3

3.Wolisz posiedzieć w domu z kubkiem kakao/herbaty i dobrą książką , czy może raczej wyjść na miasto?
To zależy kiedy i od humoru, ale obydwie propozycje są kuszące dla mnie :)

4.Masło orzechowe vs Nutella?
MASŁO ORZECHOWE!

5.Ulubione święta 
Zdecydowanie Boże Narodzenie.

6.Czy od zawsze lubiłaś gotować?
Od zawsze lubiłam pomagać w kuchni babci i mamie. Garnęłam się do pomocy. Dopiero od 1,5 roku zaczęłam pichcić sama i wymyślać własne potrawy :)

7.Jest jakiś składnik , który zawsze , ale to zawsze jest u ciebie w kuchni? 
Marchewka i mleko.

8.Jesteś przesądna/y?
Nie.

9.Jaki sport jest twoim ulubionym?
Piłka ręczna, siatkówka, fitness i taniec :)

10.Co przeważnie robisz gdy jesz śniadanie (oglądnie tv , komputer itp.)?
Oglądam telewizor, który mam specjalnie umiejscowiony tak, żeby mi było oglądać z łóżka :)

11.Za co cenisz innych ludzi? 
Szczerość, uczciwość, wrażliwość


Do Liebster'a mianuję Wiktorię, Karolę, Hanię, Karolinę, Basię, Natalię :)

1.Jakie cechy są dla Ciebie najważniejsze u przyjaciela?
2.Co jest Twoją największą obsesją?
3.Co lubisz robić, gdy jesteś kompletnie sama w domu?
4.Jakie smaki z dzieciństwa wspominasz z dzieciństwa?
5.Czy są takie miejsca do których chciałabyś wrócić? Jak tak to jakie?
6. Jaki składnik w kuchni cenisz sobie najbardziej?
7. Co jest dla Ciebie priorytetem na zakupach spożywczych?
8.Gdzie widzisz siebie za 10 lat?
9.Czy planujesz coś szczególnego na wakacje?
10. Wolisz samotne wieczory z książką, spotkanie z przyjaciółmi czy imprezę ze znajomymi?

czwartek, 20 lutego 2014

28 ~ małe pomarańczowe (nie)doskonałości

Pomarańczowe pancakes na mące kukurydzianej przełożone nutellą, połówka pomarańczy


Te placki są cudowne! Nie inspirowałam się żadnymi przepisami, po prostu działałam. Wyszło mi coś co troszkę przywoła mi słońce, bo na niebie go brak. Przepis dodam później, a teraz lecę się szykować do szkoły. Dzisiejszy dzień nie zapowiada się ciężko, ale i tak nie lubię czwartków. 

Przepis na pomarańczowe pancakes:

połowa pomarańczy
1 łyżka gęstego jogurtu naturalnego
1 jajko
3 łyżki mąki kukurydzianej
1/2 proszku do pieczenia
1 łyżka oleju
1 łyżka cukru pudru
1 łyżeczka cukru waniliowego

Wyciskamy sok z połowy pomarańczy. Potem z tej samej połowy ścieramy skórkę i dodajemy do soku. Do tego dodajemy jogurt,olej i jajko. Wszystko mieszamy trzepaczką. Cukier puder i mąkę przesiewamy do masy i ponownie mieszamy. Dodajemy proszek i cukier waniliowy. Placuszki smażymy na małym ogniu na teflonowej patelni bez tłuszczu. 
Smacznego! ;*

No i jak jeszcze mam chwilkę czasu to napiszę wam co nieco o wczorajszym dniu. Po szkole od razu pojechałam z tatą na złamanie karku do TVN-u, jak się okazało niepotrzebnie, bo tam wysiedziałam się chyba ze 40min, żeby w ogóle potwierdzić obecność i dostać tekst. Po zaznajomieniu się z rolą(na chwilę byłam Basią) zostałam wezwana do małego pokoiku, gdzie przesłuchiwały mnie 2 osoby. Jedna ze mną odgrywała scenki, a druga mi się bacznie przyglądała. Wyjaśnili mi procedury i kazali czekać na telefon. Nie skomentowali mojej gry, ale pochwalili mnie za ładny i szczery uśmiech. Myślicie, że to dobrze?
Potem znowu na złamanie karku do domu, zjadłam w ekspresowym tempie zupę i popędziłam na spotkanie do bierzmowania. Jak się okazało było to już moje ostatnie spotkanie. Bierzmowanie mam 3 kwietnia.
No to potem znowu na złamanie karku do domu, zgarnęłam tatę i pojechaliśmy na drugi koniec Krakowa do pani psycholog. Nie krytykowała mnie. Słuchała. Powiedziałam jej o was i wszystkim co się działo. Uważa, że to dobry sposób z tym blogiem. Wspiera mnie, co mnie bardzo zadowoliło. Jednak zmartwiona jest brakiem okresu i nie przybieraniem na wadze. Mnie też to martwi, żadna nowość. Siedziałam u niej wczoraj dość długo, ale przyjemnie było. Na szczęście. W domu byłam prawie o 20, a tu trzeba było jeszcze lekcje zrobić i się ogarnąć. Zasnęłam po 22 z książką w ręku. Kochany tata zgasił mi lampkę niewiadomo o której w nocy :D

środa, 19 lutego 2014

27 ~ kokosowe mannowanie

Kokosowa*kasza manna z domowym dżemem wieloowocowym i płatkami migdałowymi

*gotowana na mleczku kokosowym i z wiórkami kokosowymi

Dzisiejsza kaszka jest troszkę inna niż zazwyczaj. Po pierwsze najpierw zagotowałam wodę, potem dodałam 165 ml mleczka kokosowego i ponownie zagotowałam. Potem dodałam kaszę. Gdy zgęstniała dodałam dodatki: wiórki, miód, troszkę mleka i łyżka śmietany. Nigdy nie próbowałam śmietany dodawać do miseczkowych śniadań, ale teraz wiem  że to błąd. Wyszła niezwykle kremową (:

Dzisiaj postawiłam na taką kaszkę, bo za oknem pochmurno i ciemno ,a ja muszę mieć dobry humor, bo czeka mnie dzisiaj casting, spotkanie do bierzmowania i wizyta u pani psycholog. 

wtorek, 18 lutego 2014

26 ~ poranne blendowanie

Koktajl bananowo-malinowy- kiwi z bitą śmietaną, mix orzechów brazylijskich, laskowych i migdałów

Intensywna i szybka pobudka we wtorki nie daje mi dużego pola do popisu w kwestii śniadań w te dni. We wtorki mam na 7 do szkoły, gdzie zaczynam treningiem, więc śniadania wtedy są lekkostrawne i szybkie. Postawiłam więc dzisiaj na dawno wymarzony koktajl.
Pierwszy raz tak w ogóle jadłam dziś orzechy brazylijskie i powiem wam, że już je uwielbiam- jak każde orzechy zresztą.

Mój sposób na koktajl owocowy:

150g jogurtu greckiego lub bardzo gęstego naturalnego
1 banan
garść mrożonych malin
1 kiwi
1 łyżeczka miodu
1 łyżeczka siemienia lnianego
1 łyżka płatków owsianych
chlust mleka(jeśli konsystencja będzie dla was za gęsta)

Wszystko razem blendujemy i dekorujemy bitą śmietaną lub czym chcecie :)
Smacznego! :*


Dzisiaj już jestem po lekcjach. Niby krótko było, ale głowa mi pęka. Hałas czasem w mojej klasie na lekcjach jest okropny, a moja głowa jest ostatnio bardzo wrażliwa. Jeszcze tylko 3 i pół miesiąca i się z nimi żegnam. Może w liceum będzie lepiej :)

Hahahaha, mam nowinkę! Idę jutro na casting do serialu Szpital. Ale będę mieć polew. Już sama nie wiem czy chcę się tam dostać czy nie. Zawsze to jakaś zarobiona kasa, ale czy to nie jest takie trochę ośmieszenie tam wystąpić?

poniedziałek, 17 lutego 2014

25 ~ nie taka jaglanka straszna

Kakaowa kasza jaglana  z kiwi, ricottą, orzechami laskowymi i gorzką czekoladą

No i w końcu wzięłam wzięłam się za tą kaszę. Powiem wam, że nie powala ma kolana, ale na 
pewno znajdę swoją ulubioną wersję, bo niedobre nie było. Takie ekstra czekoladowe, kremowe.

Czy tylko mnie nie chciało się wstać do szkoły?

niedziela, 16 lutego 2014

24 ~ marchewkowe pole

Marchewkowy jednoporcjowy wypiek z masłem orzechowym

Już od dawna miałam ochotę na coś marchewkowego i dzisiaj nadszedł ten dzień. Najbardziej mi się jednak podobało w nim rozpuszczone w środku masło orzechowe. Mmm..

Przepis:

1 marchewka
1 jajko
1 kopiata łyżka gęstego jogurtu naturalnego
1 łyżeczka oleju
3 łyżki mąki pszennej pełnoziarnistej
1 łyżeczka proszku do pieczenia
1 łyżeczka cynamonu
1/2 łyżeczki przyprawy do piernika
1 łyżka cukru ciemnego muscovado 
1 łyżeczka cukru waniliowego
1 kopiata łyżeczka masła orzechowego

W jednej misce wymieszać składniki suche, a w drugiej mokre. Wymieszać razem do połączenia składników. Zetrzeć do masy obraną marchewkę i ponownie wymieszać. Ułożyć 1/2 masy do naczynka, dodać masełko orzechowe do środka i przykryć kolejną częścią masy. Piec w 180 stopniach 30min.
Smacznego! 

Dzisiaj już niedziela. Jutro muszę zebrać się do szkoły.. Wiecie jak mi się nie chce?

sobota, 15 lutego 2014

23 ~ szybka pobudka

Jogurt naturalny z jabłkiem, domową granolą i gorzką czekoladą

Budzę się rano o 7 i słyszę oczywiście: "Zbieraj się szybko, jedziemy do babci!" No i się zabrałam, zjadłam coś na szybko i pojechaliśmy. A tak planowałam dzisiaj coś fajnego. No trudno, może jutro się zrehabilituję. Jak tam wasza sobota?

piątek, 14 lutego 2014

22 ~ bananowa słodkość

Bananowa kaszka kukurydziana z masłem, miodem,ricottą i masłem orzechowym podana z migdałami

Ale słodkie to było. Pierwsze moje podejście do kaszki zaliczam do udanych. Smakowała według nie o niebo lepiej od kaszki manny, więc chyba częściej będę po nią sięgać. Aż się dziwię, że tak długo mi zajęło kupienie i jej zrobienie. Ale lepiej późno niż wcale.

Mój sposób na kaszkę kukurydzianą:

4 łyżki kaszy kukurydzianej
szklanka mleka
1 łyżeczka miodu
1 dojrzały banan
1 łyżeczka masła
1 łyżeczka ricotty
1 łyżeczka masła orzechowego

Mleko zagotowuję. W między czasie rozdrabniam banana. Wsypuję kaszkę. Jak zacznie gęstnieć dodaję rozdrobnionego banana. Gotuję ok.2 min ze sobą i dodaję wszystkie dodatki po kolei do gotującej kaszki. Mieszam porządnie to rozpuszczenia dodatków i podaję.
Smacznego!

Ale dzisiaj dostałam propozycję od mamy! Huhuhu! Nie spodziewałam się. Mianowicie powiedziała mi, że kupimy psa, jeśli przytyję. Zwalczę chorobę i będę normalnie jeść. Taki jest warunek. 
Zawsze była przeciwna psa w mieszkaniu, ale teraz byłaby w stanie iść na taki układ. Myślę, że powinnam się zmotywować. Od maleńkiego marzyłam o psie! 

Za tydzień po południu idę do ginekologa. Zobaczymy co mi powie. Troszkę się boję.

A dzisiaj Walentynki! Macie jakieś specjalne plany? Bo ja nie. Jestem singielką. Nie obchodzę ich jakoś szczególnie. Dzień jak co dzień. A Wy? 


czwartek, 13 lutego 2014

21 ~ owsiano-bananowa chmurka

Mus owsiano-bananowy z masłem orzechowym*

*wmieszane w masę


Jejku, jakie to dobre! A jakie sycące! Nie mogłam zjeść całego, ale zacisnęłam zęby ze względu na chorobę, a także z powodu, że było po prostu pyszne.Lekko słodkie dzięki mega dojrzałemu bananowi, a kawałki masła orzechowego znajdowane gdzieniegdzie to już wgl obłęd. Polecam serdecznie. Zainspirowałam się niezawodnym jak zwykle przepisem.

Dzisiaj jadę na cały dzień do mojej 23 letniej "siostry" z jej biologiczną siostrą. To skomplikowane. Nie są moimi biologicznymi siostrami, ale znamy się od urodzenia. To znaczy one mnie znają, bo jest między nami 6-7 lat różnicy. Teraz tego nie czuć. Jesteśmy jak rodzina. Z tymże ta starsza już wyszła za mąż i się przeprowadziła. Dzisiaj ma wolne, więc spędzimy caaaały dzień razem. Jak dawniej gdy byłyśmy młodsze. Teraz widujemy się ledwo raz na miesiąc, a czasem w ogóle. Wiem przynajmniej, że one nigdy mnie nie zawiodą :)


środa, 12 lutego 2014

20 ~ malinowe świętowanie

Kakaowe naleśniki przełożone kokosową ricottą z musem malinowym

Do dzisiejszego śniadania podchodziłam dwa razy. Najpierw wyszło mi za gęste ciasto i naleśniki nie chciały wyjść, bo nie chciały się rozlać po mojej naleśnikowej patelni. Drugie podejście było lepsze i zaliczam je do udanych. Jednak całość już na talerzu jest mało fotogeniczna. Zdjęcia nie są najlepsze, ale to wszystko przez tą beznadziejną pogodę. Dlatego dzisiaj takie "świętowanie". Po pierwsze 20 post, po drugie mam już ponad 2000 wyświetleń, a po trzecie chciałam umilić sobie jakoś dzisiejszą pluchę.
Kremowość ricotty wymieszanej z wiórkami kokosowymi idealnie współgrała z kwaskowatością musu z mrożonych malin. 

Dzisiaj znowu trening z trenerkami. Nie jest tak źle. Myślałam, że będzie gorsze towarzystwo. Potem może gdzieś jeszcze wyjdę? To się okaże. Dziewczyny mają do mnie napisać.

Wczoraj zrobiłam masło z pestek słonecznika! Ale się z nim umęczyłam! Myślałam, że spalę blender/mikser, ale nie! Udało mi się! Nie jest na razie takiej konsystencji jak chciałam, jest zbity, ale przy następnym podejściu postaram się coś zmienić. Robiłam go godzinę, bo musiałam robić przerwy na ochłonięcie blendera i pozamiatanie podłogi xD

wtorek, 11 lutego 2014

19 ~ jabłkowa alternatywa

Jabłkowa* owsianka z miodem,cynamonem, masłem orzechowym, jabłkiem, orzechami włoskimi i pestkami słonecznika

*gotowana ze startym 3/4 jabłka


Nie tak miało wyglądać moje dzisiejsze śniadanko. Miał być owsiany omlet z karmelizowanym jabłkiem, ale patrzę rano do lodówki... Mama nie kupiła jajek! A przecież płatki leżą już zalane całą noc. No więc zrobiłam jedną z moich ulubionych owsianek, do których wracam bardzo często, bo połączenie jest dla mnie idealne.


Nie chcę wam się za bardzo rozpisywać o moim życiu prywatnym, ale nie dzieje się dobrze... Z jedzeniem się staram, ale to tym razem nie o to chodzi.. Mam problemy z przyjaciółkami. Myślałam, że jak znamy się już tyle czasu to sobie ufamy i nie okłamujemy.. One chybza myślą inaczej. Ale co ja będę wam pisać..

poniedziałek, 10 lutego 2014

18 ~ waniliowe pyszności przed treningiem

Waniliowe placuszki na serku homogenizowanym z nutellą, mandarynki

Dzisiaj miałam ochotę na coś waniliowego i szybkiego. Może mi nie uwierzycie, ale dla mnie usmażenie wieżyczki placuszków jest szybsze niż zrobienie owsianki czy kaszy. Za godzinę lecę na trening, więc nie miałam ochoty na jakieś większe pichcenie, ale to nie znaczy, że mam zjeść byle co, prawda? 
Z drugiej strony cudownie jest się obudzić w poniedziałek i pomyśleć, że nie trzeba iść do szkoły. Jeszcze tydzień. Muszę go wykorzystać na maksa, bo potem do świąt ani jednego wolnego dodatkowego dnia. Potem egzaminy. Mam zacząć panikować?!


Przepis na waniliowe placuszki na serku homogenizowanym:

1 opakowanie serka waniliowego homogenizowanego
1 jajko
1/2 szklanki mąki pszennej pełnoziarnistej
1/2 łyżeczki proszku do pieczenia

Wszystkie składniki wymieszać dokładnie i smażyć! :)
Smacznego!



niedziela, 9 lutego 2014

17 ~ późne, leniwe śniadanie

Tosty z serem żółtym i szynką drobiową, keczup

Dziś śniadanko na wytrawnie. Nie w domku. Wczoraj miałam babski wieczór z moją najlepszą przyjaciółką, z którą znam się już ho ho i trochę. Pośmiałyśmy się, potańczyłyśmy, pośpiewałyśmy, pograłyśmy na PS3 i delektowałyśmy się moimi marchewkowymi muffinkami. Potrzebowałam takiego wieczoru. Dzisiaj jestem niezmiernie leniwa i nic mi się nie chce. W końcu mam ferie.


A tak wyglądały moje przepyszne muffinki. Wszyscy się zachwycali. Chociaż sama pochłonęłam chyba ze 4, bo nie mogłam się opanować. Podzielę się z wami przepisem, a co!

Przepis na muffiny marchewkowe:

120g mąki pszennej tortowej
120g mąki pszennej pełnoziarnistej
3/4 łyżeczki sody oczyszczonej
3/4 łyżeczki proszku do pieczenia
180ml oleju rzepakowego
100g cukru trzcinowego
2 jajka
1 łyżeczka mielonego cynamonu
1 łyżeczka przyprawy do piernika
szczypta soli
3 starte na drobnych oczkach marchewki

Mąki wymieszać z proszkiem, sodą i solą. W drugiej misce wymieszać olej z cukrem. Dodać po kolei po 1 jajku. Do płynnej masy dodać mąkę i przyprawy. Wymieszać krótko, do połączenia składników. Na koniec wmieszać startą marchewkę. Nakładać do 2/3 wysokości papilotek i piec ok.25-30min w 190 stopniach.



sobota, 8 lutego 2014

16 ~ drożdżowe zawijaski na półsłodko

Drożdżowe zawijaski na półsłodko, jabłko, jogurt pitny wiśniowo-waniliowy

Śniadanie takie proste. Bez włączania piekarnika, bez nagrzewania patelni czy gofrownicy. Czasem tak trzeba. Soboty to dzień kiedy mama chodzi na pobliski targ na zakupy i od zawsze mi coś kupuje. A wczoraj miałam z nią pogadane i popłakane, więc tak wyszło, że musiała mi coś kupić. Powiedziałam jej o blogowaniu i o was. Nie była zła. Nawet nieźle to przyjęła. Tylko sama mi się dziwi w takim razie, że nie tyję, skoro te śniadania są takimi bombami kalorycznymi. Chciałaby, żebym wróciła do normalności. Nie sprawdzała składów wszystkiego co mi wpadnie w ręce i jadła bez wyrzutów. Staram się, naprawdę się staram. A waga ani drgnie. Czasem nawet spadnie. Nie wiem już co mam robić. Myślałam, że już wszystko będzie dobrze...