piątek, 31 stycznia 2014

8 ~ poranny rozgardiasz

Jogurt naturalny z domową granolą i bananem

Dzisiejsze śniadanko zjedzone w pędzie. Obudziłam się, przeciągając się leniwie, ale jak spojrzałam na zegarek, byłam przerażona. Przywykłam już, że we wtorki i piątki mam na 7 na trening, ale nigdy mi się nie zdarzyło, żebym się tak śpieszyła. Nie miałam czasu na stanie przy kuchence, więc chwyciłam jogurt, banana i moją niedawno zrobioną granolę. Gdy wybiegłam na mróz, aż oczy zaszły mi łzami, a w nosie szczypało. Temperatura dzisiejszego ranka nie zachęcała do niczego. Dopiero, gdy dotarłam do szkoły, uświadomiłam sobie, że dziś ostatni dzień. TAK! W końcu, wolne. Jakie mam plany? Na pewno na parę dni pojadę do mojej ukochanej babci na wieś. Nie wiem czy będę wtedy aktywna na blogu, ale postaram się złapać internet na laptopie brata. Wtedy też moje poranki nie będą takie słodkie jak zazwyczaj, bo moja babcia preferuję tradycyjne polskie śniadania. No, ale jak ma swoje swojskie jajeczka, to czemu nie? Kiedy wrócę do domu, wezmę się za moje feriowe plany odnośnie śniadań i może bardziej poszaleję. 

czwartek, 30 stycznia 2014

7 ~ sercowe chmurki

Jogurtowe pełnoziarniste placuszki w kształcie serc podane z mandarynką i syropem klonowym, kawa z mlekiem

Dzisiaj obudziłam się z ochotą na coś delikatnego, rozpływającego się w ustach. Zaglądam do lodówki i widzę napoczęty jogurt naturalny. Co mi przyszło do głowy? Placki! No i oczywiście musiałam wypróbować po raz pierwszy foremkę z lidla do smażenia w kształcie serduszka. Jakoś najbardziej mnie urzekła. Placki swoją chmurkowatość zawdzięczają ubitemu białku. Były takie jak chciałam. Nareszcie.

Dzisiaj już lepiej. Nie było pecha, nie było doła. Dzień spędzony aktywnie. Zawody koszykówki. 3 miejsce ze wszystkich gimnazjów w Krakowie to chyba dobrze, prawda? Tym bardziej, że naszą dyscypliną od 6 lat jest piłka ręczna. Miło tak czasem się przestawić na inną zespołową grę. 

Byłam dziś w biedronce, i co? Pustki. Na półce pozostało zaledwie kilka form do zapiekania. Nie kupiłam tego co chciałam, ale miałam wyjść z pustymi rękami? Wzięłam jedną zieloną prostokątną formę, taką zwykłą. No trudno. Będę musiała poczekać na następną promocję. Świat się nie zawali.

Przepis na placuszki jogurtowe:
1/2 kubeczka jogurtu naturalnego
1 jajko
1 i pół kopiatej łyżki pełnoziarnistej mąki
2 łyżeczki cukru muscovado
1 łyżeczka oleju
szczypta proszku do pieczenia

Jogurt, żółtko, mąkę, cukier, olej i proszek wymieszać dokładnie trzepaczką. W osobnej miseczce ubić na sztywno białko i dodać do reszty. Bardzo delikatnie wymieszać, by nie naruszyć struktury białka. Smażyć na teflonowej patelni bez tłuszczu. Podać z ulubionymi dodatkami :)


środa, 29 stycznia 2014

6 ~ poranny pech

Nieudane gofry ricottowe z nutellą, kawa Inka z mlekiem

Chyba każdy czasem ma takie dni kiedy nic mu nie wychodzi, prawda? Dzisiejsze śniadanie nie zaliczam do udanych, mojego dnia też nie. Przez swoje nieogarnięcie o 6 rano zapomniałam dodać tłuszczu do ciasta i nie mogło się odkleić od mojej pseudo gofrownicy. Nie zachwycają wyglądem, ale w smaku były bardzo dobre. Tylko ta Nutella była w stanie poprawić mi humor. Na pewno powtórzę ten przepis, ale tym razem wypiszę sobie na czole, żeby dodać łyżeczkę oleju! 
Mam nadzieję, że mnie zrozumiecie i nie stracę w waszych oczach, że nie umiem pichcić albo jestem jakąś totalną pseudo blogerką. Taki dzień.

wtorek, 28 stycznia 2014

5 ~ nie ma to jak domowej roboty granola

Jogurt naturalny z domową granolą i ulubionym jabłuszkiem, szklanka soku Kubuś

Opłacało się wczoraj czatować przy drzwiczkach piekarnika, sprawdzając co chwilę czy granola się nie przypala. Jest to moje pierwsze podejście do domowej granoli, ale za to jakie udane. 0 cukru, 0 syropu glukozowo-fruktozowego i 0 utwardzonych tłuszczy. Zawsze wybierałam te sklepowe mieszanki, ale jak jakiś czas temu zobaczyłam skład przeraziłam się, bo myślałam, że to wszystko jest takie "zdrowe". Gorąco polecam zrobić taką granolę samemu, bo w smaku też jest o wiele lepsza od kupnej.

No i 3 kolejne sprawdziany za mną. Dzisiaj o wiele gorsze i męczące. Jutro starcie z fizyką i matematyką. Trzymajcie za mnie kciuki!

No i jak przystało na fankę lidlowskiego masła, musiałam się w nie zaopatrzyć. Tata kupił mi dwa słoiki, ale zastanawiam się czy nie dokupić.. Myślicie, że dam radę pochłonąć go w takiej ilości?

poniedziałek, 27 stycznia 2014

4 ~ owsiankowo-mannowo

Owsianko-manna z ricottą, mandarynką, paskiem milki z herbatnikiem i orzechami włoskimi

No i zaczął się tydzień pełen sprawdzianów. Kogo to obchodzi, że w tygodniu można robić tylko 3 sprawdziany? Przecież akurat w tym tygodniu status nie obowiązuje, bo to sprawdziany semestralne..
Dobrze, że jeszcze parę dni i ferie. Może w końcu odpocznę od tej szkoły napakowanej mądrymi inaczej. Życzcie mi powodzenia..

Domowa granola napakowana bakaliami właśnie się studzi, pachnie obłędnie.. Jutro chyba znajdzie się w moim wczesnoporannym śniadanku!

niedziela, 26 stycznia 2014

3 ~ domowy dżemik to podstawa!

Opiekana grahamka z domowym dżemem wieloowocowym, koktajl z banana,mrożonych malin,jogurtu naturalnego i ricotty

Dzisiaj też niezbyt wyszukanie, ale za to jak pysznie! Obudziłam się dzisiaj z dziwnym uczuciem w żołądku po urodzinach mojej przyjaciółki, więc stwierdziłam, że nie mam ochoty na jakieś większe pichcenie. W moim koszyczku na owoce leżał idealnie podgnity banan, który aż się prosił, żeby go jakoś wykorzystać. 

Po dzisiejszym całodziennym dniu nauki mam ochotę na dłuuuuuugi zimowy sen. 

piątek, 24 stycznia 2014

2 ~ smacznie, szybko i zdrowo, czyli śniadanko przed treningiem

Serek wiejski z bananem i orzechami włoskimi, sok pomarańczowy

Wtorki i piątki są dla mnie dniami, kiedy jem niewielkie śniadanie na szybko. Wynika to z tego, że mam wtedy na 7 do szkoły, gdzie zaczynam treningiem. Nie potrafię biegać kolejnych długości boiska do ręcznej z pełnym żołądkiem po owsiance czy przeze mnie uwielbianych placuszkach. Dlatego w te dni pewnie będę dodawać jakieś proste, szybkie do przygotowania śniadanka.

czwartek, 23 stycznia 2014

1 ~ riccottowe banonowolove, czyli banana ricotta hotcakes


No i mamy moje pierwsze śniadanko na blogu. Moje drugie podejście do tych placuszków. Pierwsze robiłam w większej ilości i z mąki pszennej, tutaj robiłam tylko dla mnie i użyłam zdrowszej alternatywy. Uwielbiam, uwielbiam, uwielbiam. Tylko to mi przychodzi do góry, gdy myślę o tym śniadaniu.


Przepis(1 porcja)

1 jajko
1 banan
1/4 opakowania ricotty
1/4 łyżeczki sody
2 kopiate łyżki mąki pszennej pełnoziarnistej
szczypta soli
łyżeczka cukru trzcinowego
łyżeczka oliwy z oliwek

Rozgniatam 3/4 dużego banana, dodaje ricotte i dokładnie mieszam(używam łyżki, by nie budzić reszty domowników blenderem). Dodaje jajko i oliwę po czym mieszam ponownie. Potem dodaję wszystkie składniki suche i dokładnie mieszam. Smażę na teflonowej patelni bez tłuszczu.
Podałam z syropem klonowym, wiórkami kokosowymi i resztką banana.

środa, 22 stycznia 2014

No to zaczynamy.

Witam wszystkie blogowiczki!
Od dawna śledzę dużo blogów śniadaniowych, ale dopiero niedawno wpadłam na pomysł żeby założyć swój. Wciągnęłam się totalnie w wymyślanie śniadań dla całej rodziny, to czemu nie mogę podzielić się z wami?

Na razie mój blog wygląda marnie, nie tak jakbym chciała. Jeśli ktoś byłby taki miły i pomocny, jestem chętna do przyjęcia waszej pomocy.
Mam nadzieję, że nie stracę tego zapału do blogowania, więc trzymajcie za mnie kciuki!

Follow my blog with Bloglovin