niedziela, 14 grudnia 2014

Recenzja #1 Karmelove

Pierwszy raz kiedy zobaczyłam reklamę tej czekolady, omalże nie dostałam ślinotoku. Jako, że uwielbiam karmelowe smaki, wydawało mi się, że to może być po prostu niebo w gębie. Z kupnem tej czekolady jednak nie mogłam się długo zebrać. "Z pomocą" przyszła mi paczka mikołajkowa od Ani. Jaka była moja radość, kiedy zobaczyłam tą tabliczkę wśród innych dobroci. Otworzyłam ją tego samego dnia, pochłaniając za jednym razem dwa paski. Do jakiego doszłam wniosku? 



Skład: Zastanawiam się czy ten produkt w ogóle można nazwać czekoladą. Miazgi kakaowej w końcu tutaj brak. Jedyną formą zgodną z czekoladą, jest tłuszcz kakaowy. 
Skład co prawda nie straszy całą tablicą Mendelejewa, ale co nam się rzuca pierwsze w oczy to cukier na pierwszym miejscu, co oznacza, że jest go najwięcej. Pojawia się również w proszku karmelowym. No najzdrowszych ta czekolada nie należy, ale przecież jest o wiele więcej produktów o gorszych składach. Uważam, że Wedel w miarę dobrze spisuje jeśli chodzi o słodycze.


Wygląd: Czekolada jest ciut ciemniejsza niż na obrazku na opakowaniu. Kostki są standardowej wielkości jak każda czekolada Wedla. Podzielona jest ponad to na 6 pasków. Po przełamaniu delikatnie się kruszy.

Smak: Nie powaliła mnie smakiem. Spodziewałam się czegoś lepszego. Jest strasznie słodka, a karmel jest wyczuwalny tylko odrobinę. Dla mnie również smakuje strasznie sztucznie i czuć, że producent starał się za wszelką cenę oddać karmelowy smak. Niemniej jednak produkt jest dobry, dla których nie ma limitu zasłodzenia. To chyba najsłodsza czekolada jaką do tej pory jadłam.

Czy kupię ponownie? Najpierw muszę wykorzystać resztę czekolady. Myślę, że idealnie sprawdzi się w roli polewy albo sosu. Sama w sobie jest chyba za słodka do jedzenia. Na pewno wykorzystam ją jeszcze jakoś w śniadaniach. Ale czy kupię ją znów? Myślę, że nie. Spróbuję może jeszcze wersji z słonymi orzeszkami. Może ta słodycz nie będzie aż tak przytłaczająca.

Ocena produktu:
5/10




15 komentarzy:

  1. Biała czekolada to nie czekolada ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Też mi nie zasmakowała, zdecydowanie za słodka. Wykorzystałam ją jako polewę do pierniczków, do których dodałam tylko odrobinkę cukru - tu się sprawdziła. ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Czekoladą to to ciężko nazwać, ale ja od dziecka kocham wszystko co karmelowe i mi tam smakowała xD

    OdpowiedzUsuń
  4. Pomijając skład to bardzo nam ta czekolada smakowała z orzeszkami :)

    OdpowiedzUsuń
  5. No niestety, ale białe czekolady na dobrą sprawę czekoladami nie są ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. właśnie przeważnie te z karmelem mają to do siebie, że są za słodkie, tak jak niektóre białe :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Muszę kupić i wypróbować :>

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja zdecydowanie jestem fanatykiem tylko gorzkich czekolad ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Mój limit zasłodzenia jest bardzo wysoko, więc mi zasmakowała :D A jako dodatek do owsianki, polewy czy do sufletu jest idealna :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja nawet nie oczekiwałam zbyt wiele po składzie karmelowej "czekolady" :D
    Od kiedy ją zobaczyłam wiedziałam, że muszę w końcu spróbować, choć teraz raczej nie żałuję, że jeszcze tego nie zrobiłam :)

    OdpowiedzUsuń
  11. i właśnie dlatego lubię recenzje, bo wiem że chyba jej nie kupię skoro taka słodka ;p kurcze, żałuję, że tych ciekawych czekolad (i ogółem słodyczy) nie produkują w miniaturowych opakowaniach... nie raz chciałoby się tylko posmakować czegoś, a tutaj musisz od razu całą tabliczkę kupić i co potem z tym zrobić? mnie by tam kosteczka, ewentualnie dwie wystarczyły na skosztowanie ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. jak pierwszy raz zobaczyłam jej reklamę moja reakcja była podobna ;) kupiłam i więcej tego nie zrobię bo mi wyjątkowo nie smakowała ;p

    OdpowiedzUsuń
  13. Koniecznie spróbuj wersji z orzeszkami! Ja klasycznej nie próbowałam - tylko z orzeszkami i wafelkami. Orzeszki wygrały! A biała czekolada ma to do siebie, że kakao występuje w niej jedynie pod postacią tłuszczu kakaowego. Wedlowi udała się ta edycja - za pozostałymi produktami tej marki nie przepadam.

    OdpowiedzUsuń