sobota, 22 listopada 2014

259. Drożdżowy przekładaniec.

Placek drożdżowy z domową konfiturą z czerwonej porzeczki polany lukrem

Weekendowe pieczenie weszło mi już chyba w nawyk. Wczoraj miałam taki dzień, że nic bym tylko spała, ale po powrocie ze szkoły wzięłam się za drożdżowe ciasto. Z robieniem ciast drożdżowych bywa u mnie różnie. Mam za sobą już parę porażek i eksperymentów. Muszę przyznać, że to było dla mnie chyba jak do tej pory najtrudniejsze, ale i najfajniejsze wyzwanie. Dlatego efekt dla mnie jest o jeszcze bardziej zaostrzony, bo wiem, że zostawiłam wczoraj serce w kuchni i mam nadzieję, że to widać. Dzisiaj rano akurat miałam idealne śniadanko. Kawałki drożdżowego ciasta i gorące kakao. Tak mogę zaczynać każdy jesienno-zimowy poranek.

Przepis na placek drożdżowy z konfiturą czerwonej porzeczki:
(przepis zaczerpnięty z magazynu Ciastka i ciasteczka, który dołączony był do miesięcznika Twój Styl)

Składniki:
500 g mąki pszennej tortowej
50 g cukru
1 torebka suchych drożdży
pół łyżeczki soli
50 g masła + 2 łyżki
150 ml mleka
2 jajka
300 ml konfitury z czerwonych porzeczek
75 g cukru pudru
1-2 łyżki wrzątku

Wykonanie:
Mąkę przesiewamy do miski. Dodajemy do niej cukier, drożdże i sól. Podgrzewamy mleko(musi być letnie, nie gorące, bo to zabije drożdże) i rozpuszczamy masło. Wlewamy do miski z mąką. Mieszamy i ugniatamy ciasto. Mnie to zajęło ok. 10 min. Im dłużej będziemy wyrabiać, tym ciasto będzie elastyczniejsze, a potem puszyste. Nie podsypujemy prawie w ogóle mąką. Odstawiamy na godzinę do podwojenia objętości(najlepiej w ciepłe miejsce bez przeciągów).
Podłużną foremkę smarujemy masłem i oprószamy mąką. Wyrośnięte ciasto wykładamy ponownie na stolnicę i chwilę ugniatamy. Rozwałkowujemy je na kształt dużego kwadratu, na ok.40-50 cm. Smarujemy go konfiturą i kroimy na mniejsze kwadraty, które mają po ok.6-8 cm. Formę do ciasta ustawiamy pionowo(najlepiej o coś oprzeć) i układamy kwadraty na sobie. Tak ułożone ciasto odstawiamy jeszcze na 30 min do napuszenia.
Nagrzewamy piekarnik do 175 stopni. Małe kawałeczki masła(te 2 łyżki) wkładamy pomiędzy plastry ciasta. Pieczemy przez ok. 30-40 min. Po 20 min przykrywamy ciasto folią aluminiową, żeby się za bardzo nie spiekło. Studzimy w piekarniku. Gdy będzie już całkiem ostudzone, rozrabiamy lukier: cukier puder ucieramy z wrzątkiem, który dodajemy stopniowo, by obserwować konsystencję lukru. Następnie wystudzone ciasto polewamy lukrem i czekamy aż zaschnie.
Smacznego!


11 komentarzy:

  1. jaki on urokliwy :D
    uwielbiam wypieki drożdżowe- to moja słabość :3

    OdpowiedzUsuń
  2. Wygląda niesamowicie. Zjawiskowo wręcz :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Wow wygląda genialnie :) Gratulujemy udanego wypieku, widać, że się napracowałaś :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetny wypiek! Zdecydowanie widać serce na talerzu :))

    OdpowiedzUsuń