piątek, 7 listopada 2014

247. Bueno piątek.

Krem owsiany a'la kinder bueno posypany kakao i startą czekoladą

Otulająco, słodko, pocieszająco. Na tylko takie rzeczy ostatnio mam ochotę. Natłok obowiązków i brak czasu sprawia, że jedyne co mi daje doładowanie to właśnie miseczki pełne ciepłych śniadań. To było wyjątkowe. Starałam się oddać smaki jednego z batoników. A chyba nie muszę wspominać, że lubimy zdrowsze wersje sklepowych słodyczy, prawda? Jeśli ktoś ma ochotę na takie smaki, to zachęcam do zrobienia tego kremu. Jeśli dostatecznie szybko zdążycie zmiksować krem, to otrzymacie parującą miseczkę pyszności!

Przepis na krem owsiany a'la kinder bueno:
5 łyżek płatków owsianych
1 szklanka mleka
1,5 łyżki budyniu waniliowego
1 łyżeczka cukru ciemnego muscovado
garść orzechów laskowych

1/2 szklanki mleka zalewamy płatki owsiane i stawiamy na gazie. W drugiej połowie szklanki mleka rozrabiamy budyń i dodajemy do płatków, gdy tylko zaczną się gotować. Posłodzić i gotować jeszcze chwilę do uzyskania pożądanej konsystencji. Zdjąć z ognia, dodać orzechy i zblendować. Podawać z kakao lub/i czekoladą.
Smacznego!

19 komentarzy:

  1. Wszystko co dumnie nazywa się a'la kinder bueno przyjmuję z największym ślinotokiem :)

    OdpowiedzUsuń
  2. No już sama nazwa zachęca i wywołuje uśmiech na twarzy :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Wieki temu miałam ją zrobić i zapomniałam. Diskonałe smaki ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ciepłe śniadania, ulubione - potrafią zdziałać cuda :)

    OdpowiedzUsuń
  5. robiłam ten krem, przepyszny jest! :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Pychotka <3 Dawno nie jadłam tej wersji. Muszę koniecznie nadrobić zaległości ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. tytuł oddaje w pełni klimat dzisiejszego śniadania i dzisiejszego dnia!

    OdpowiedzUsuń
  8. Bueno piątek....mogę mieć taki cały tydzień :)

    OdpowiedzUsuń
  9. jadłam bardzo dawno temu, ale i tak śmiem twierdzić, że to jeden z najlepszych kremów :-)

    OdpowiedzUsuń
  10. pyszny i słodki krem! super pewnie sprawdziłby się tez do ciasta ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. nie wiedziałam, że tak łatwo można odtworzyć smak tego batona ;) chyba warto spróbować ;p

    OdpowiedzUsuń